"Przybił piątkę" przed hotelem. Policjant dostrzegł w nim dilera

"Co prawda gest tzw. przybicia piątki mógł wyglądać na przywitanie, ale wiele wskazywało na to, że młody mężczyzna, który wyszedł z hotelu, coś przekazał drugiemu" - relacjonuje Komenda Stołeczna Policji.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

tvnwarszawa.tvn24.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

1171

Mokotowscy policjanci zatrzymali 18-latka, podejrzanego o handel narkotykami i przejęli ponad kilogram marihuany. W ich ręce wpadło też trzech klientów dilera, który - jak podała policja - mieszkał w jednym z ekskluzywnych hoteli na Mokotowie.

Zatrzymania to wynik spostrzegawczości policjanta. Pod jednym z mokotowskich hoteli zauważył młodego mężczyznę, który zachowywał się z pozoru normalnie.

"Co prawda gest tzw. przybicia piątki mógł wyglądać na przywitanie, ale wiele wskazywało na to, że młody mężczyzna, który wyszedł z hotelu, coś przekazał drugiemu" - relacjonuje Komenda Stołeczna Policji.

Policjant postanowił ruszyć za kupcem, który wsiadł do autobusu, po czym po kilku przystankach wysiadł. Funkcjonariusz obserwował go, w czasie drogi przekazując swoje spostrzeżenia kolegom z wydziału, którzy po kilku minutach przyjechali na miejsce.

Trzy transakcje na oczach policji

W rejonie ronda Unii Europejskiej 22-letni mężczyzna został wylegitymowany. Funkcjonariusze znaleźli przy nim "zawiniątko z około trzema gramami suszu". Narkotester potwierdził, że to marihuana.

Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. "Po drodze tłumaczył się, że kupił narkotyki na własny użytek od nieznanego mu młodego chłopaka za 150 złotych. Wcześniej umówił się z nim telefonicznie na transakcje" - podaje policja.

Po zakończeniu sprawy z zatrzymanym 22-latkiem funkcjonariusze postanowili wrócić w okolice hotelu. "Historia ponownie się powtórzyła. Do policyjnej celi trafił nabywca kolejnych trzech gramów marihuany" - relacjonują.

Jak czytamy w komunikacie, przy trzeciej zaobserwowanej transakcji zatrzymano 22-letniego nabywcę sześciu gramów nielegalnego towaru oraz 18-letniego sprzedawcę. Usłyszeli zarzuty

Funkcjonariusze poszli z 18-latkiem i hotelową obsługą do wynajmowanego pokoju. "Już na korytarzu unosił się charakterystyczny zapach suszu. Wewnątrz, mimo zaprzeczeń najemcy, funkcjonariusze znaleźli w niezamkniętym sejfie oraz szafie ponad kilogram narkotyków" - podaje KSP.

W środę mężczyzna usłyszał zarzuty "posiadania znacznej ilości środka odurzającego oraz udzielania go innej osobie w celach zarobkowych". Został tymczasowo aresztowany przez sąd na wniosek policjantów i prokuratora. Podejrzanemu grozi do 10 lat więzienia.

Trzej pozostali zatrzymani usłyszeli zarzuty posiadania narkotyków, za co można trafić za kratki na trzy lata.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

bhu (niezweryfikowany)

Przybił piątkę, a obserwujący to policjant zaczął go śledzić...w jakim kraju my żyjemy?
Zajawki z NeuroGroove
  • N2O (gaz rozweselający)

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Chęć przeżycia czegoś nieznanego, odnalezienia odpowiedzi... Grupka wspólokatorów, przyjaciół chęć dania szansy LSD aby pokazało mi to co potrafi.

 (Ta część wypowiedzi jest kierowana do osób które przeczytały poprzedni mój tripraport. Jeśli nie jesteś zainteresowany czytaj od dawki. polecam przeczytać jeśli ktoś byłby zainteresowany śledzeniem moich

przeżyć gdyż jest to jedna wielka historia którą ciągle piszę w swym życiu)

 Witam poprzednio opisywałem swój pierwszy raz z połączeniem Marihuanny z mdma i lsd. Miałem wywód na temat tego że LSD nie działało. Jeśli chodzi o LSD myślałem że to nie zadziała  nigdy niespodziewałem się że może działać aż tak a to dopiero początek moich przygód. Zapraszam do lektury.

  • DOC

Wiek: 20 lat
Osoby: Ja i moja dziewczyna
Doświadczenie: Dxm, Thc, Koda, Feta, Szałwia, Relka i parę innych rzeczy....
S&S: Góry, Dolina Chochołowska, godzina 10.00, w miarę spoko nastawienie

  • Marihuana

Pewnego piątkowego wieczora, zadzwoniłem do kumpla (nazywajmy go "G") i zaproponowałem wspólne zapodawanie oparów konopnych drogą inhalacji dopłucnej. Mimo początkowych wątpliwości i oporów (ze względu na braki finansowe), G w końcu nastawił się pozytywnie do całej sprawy. Wcześniej spożywaliśmy w garażu konopie w postaci toposów, oraz grudy haszu, używając zwykłej lufki szklanej, więc tym razem postanowiliśmy spróbować innej metody. G wspomniał, że kumpel opowiadał mu jak to przypalali konopie przy pomocy tak zwanego "bociana".