DOŚWIADCZENIE:
Alkohol i nikotyna były pierwsze (niestety), ale także marihuana i haszysz, smart shiva, LSA z powoju, no i teraz 4-HO-MET.
SET & SETTING:
Małgorzata Niemczyk, łódzka posłanka PO przedstawi w Sejmie projekt zmian w ustawie dotyczącej handlu dopalaczami.
Małgorzata Niemczyk, łódzka posłanka PO przedstawi w Sejmie projekt zmian w ustawie dotyczącej handlu dopalaczami.
– Chcemy wprowadzić zapis, by kara pieniężna za handel dopalaczami, która może wynieść od 20 tys. zł do 1 mln zł była nakładana nawet na pojedynczego dilera – mówi Sebastian Bohuszewicz, miejski radny PO, autor projektu. – A w przypadku niezapłacenia jej, osoba taka trafiałaby do więzienia.
Projekt ustawy ma w ciągu tygodnia trafić do Sejmu. A na sesji stanowisko popierające to rozwiązanie przyjąć ma Rada Miejska.
- Przed rokiem obiecywaliśmy, że przyjrzymy się ustawie antydopalaczowej i zaproponujemy poprawki. Są już one gotowe. Chcemy, żeby sejm i rząd zajęli się nowelizacją dokumentu – mówi radny Sebastian Bohuszewicz. - W obecnym stanie prawnym brak jest przepisów umożliwiających ściganie osób zaangażowanych w udzielanie środków zastępczych, w tym udzielanie ich małoletnim lub w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Nowa regulacja powinna umożliwić nie tylko karanie osób zajmujących się udzielaniem środków zastępczych (w tym udzielaniem ich małoletnim lub w celu osiągnięcia korzyści majątkowych), ale też skuteczniejsze egzekwowanie administracyjnych kar pieniężnych.
Idea regulacji w tym zakresie powinna zakładać zatem, żeby kara pieniężna mogła być nakładana na każdy podmiot, w tym osoby fizyczne, które biorą udział w procesie wytwarzania, wprowadzania lub udzielania środków zastępczych. W ten sposób powstanie możliwość ukarania nie tylko spółki, która organizuje dany proceder, ale nawet poszczególnych sprzedawców, którzy będą sprzedawali środki zastępcze. Należy jednak zauważyć, że zamiar ustawodawcy powinien sięgać dalej i proponowana regulacja ma się stać narzędziem dla walki z tzw. siecią dealerską – na mocy proponowanych przepisów możliwym będzie ukaranie karą pieniężną pojedynczego dilera.
DOŚWIADCZENIE:
Alkohol i nikotyna były pierwsze (niestety), ale także marihuana i haszysz, smart shiva, LSA z powoju, no i teraz 4-HO-MET.
SET & SETTING:
Set&Settings: Niedziela 23.01.2011, w pracy na nocnej zmianie na portierni. Dobry nastrój, lekkie zmięczenie wynikające z służby od 7 rano.
Dawka: Pseudoefedryna w leku Sudafed (na katar) 1 tabletka 60mg tej substancji, zażycie 6 tabletek czyli 360mg
Wiek i doświadczenie: 20 lat, 60kg na 175cm wzrostu. THC (wiele razy), alkohol (bardzo wiele razy), nikotyna (wiele razy), kofeina(wiele razy), dxm (około 20 razy), muchomor czerwony (1x), n2o (2x), gałka muszkatałowa (1x), mieszanki ziołowe (5x), ekstaza(1x), avomarin(2x).
Wstęp:
Wakacje dwa lata temu spędzane na wsi u dziadków koleżanki, zero jakiejkolwiek presji i stresu. Zdecydowałyśmy się na DXM bo będąc tam nie miałyśmy dostępu do niczego innego co umiliłoby nam pobyt na łonie natury
Wyjechałyśmy na tydzień za miasto. Postanowiłyśmy uczczić wakacje krótkim wypoczynkiem w spokojnej okolicy, i w ciągu jednego z letnich wieczorów urozmaiciłyśmy sobie pobyt tam słynnym Acodinem.
Chciałem aby ecstasy było czymś, co otworzy mnie na ludzi. Chęć otwarcia.
Będzie to dość osobiste, jeśli ktoś nie lubi lekko smętnego, za przeproszeniem, pierdolenia, niech sobie odpuści.
(Po 21 piszę czas "na oko", miejsca i osoby pamiętam, gorzej z chronologią i umiejscowieniem w czasie)