Elektroniczny system śledzenia paczek papierosów nie powstał. W maju może w Polsce zabraknąć papier

To nie żadna złośliwość, raczej zwykła polska opieszałość. W drugiej połowie maja każda paczka papierosów, która opuści fabrykę powinna być śledzona przez system elektroniczny. Sęk w tym, że ten jeszcze nie powstał.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Spider's Web
Adam Sieńko

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

486

To nie żadna złośliwość, raczej zwykła polska opieszałość. W drugiej połowie maja każda paczka papierosów, która opuści fabrykę powinna być śledzona przez system elektroniczny. Sęk w tym, że ten jeszcze nie powstał. Mało tego, nasi parlamentarzyści nie wdrożyli nawet odpowiedniego rozporządzenia, przez co papierosów w sklepach już za niedługo może zabraknąć.

„Brak rozporządzenia” to prawdopodobnie jedna z częstszych fraz w polskiej części Google. Mając w pamięci, że co chwila czytam o tym, że nasi posłowie i senatorowie o czymś zapomnieli wpisałem ją sobie w wyszukiwarkę. I voilà! Tak jak myślałem. Od początku tego roku media pisały już o braku rozporządzeń do monitoringu składowisk odpadów, blokady cen prądu (to trochę bardziej dotkliwe) i reformy egzekucji komorniczej.

W przypadku papierosów sytuacja jest jednak jeszcze bardziej zagmatwana.

Obowiązek śledzenia absolutnie każdej paczki nakłada na nas unijna dyrektywa dyrektywa 2014/40. Po co? Ano UE marzy się wyeliminowanie z obrotu sigaretów sprzedawanych przez panie i panów o obcym akcencie. Dlatego po 20 maja trzeba będzie rejestrować praktycznie wszystko, co związane ze sprzedażą tytoniu w bibułce – linie produkcyjne, importerów, dystrybutorów, producentów, na sklepach skończywszy. Łącznie ok. 100 tys. podmiotów. Urzędnicy chcą być informowani za każdym razem, gdy paczka przechodzi z rąk do rąk.

Ale teraz sprawa się rypła. „Rzeczpospolita” informuje, że właściwa ustawa leży sobie w Senacie, przez co brak również właściwego rozporządzenia. Branża jest już przerażona, bo wszyscy wiemy, co to oznacza. Jeszcze chwila zwłoki i papierosy na dobre utkną w magazynach, a miliardowe zyski przejdą wszystkim koło nosa.

Bierność senatorów jest dość zastanawiająca, bo w kwestii palenia państwo od lat wykazuje się daleko idącą hipokryzją. Z jednej strony aktywnie ogranicza miejsca, w których Kowalski może bez konsekwencji prawnych puścić sobie dymka, z drugiej – zgarnia ok. 24 mld zł rocznie na akcyzie. I to ostatnie jest pewnie niezłym powodem, dla którego, mimo paniki, wszystko uda się dopiąć ostatnim rzutem na taśmę. Takich pieniędzy nasi politycy przecież nie przepuszczą.

Oceń treść:

Average: 8 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Set: bardzo pozytywny, na fali rozwoju duchowego, intencja osiągnięcia wyższego stanu niż znane mi wcześniej;; Setting: lato, dom na wsi z ogródkiem, zwierzętami. Słońce, ciepło, cicho i spokojnie, towarzystwo koleżanki i kolegi

Opiszę dziś przeżycie, które bardzo zmieniło mój odbiór świata. Był to prawdopodobnie mój "najlepszy" trip w dotychczasowym życiu.

To wydarzenie miało miejsce około pół roku temu. Wcześniejsze miesiące były dla mnie wyzwaniem ze względu na wiele zmian na każdym polu życia. Jednak całe szczęście udało mi się podołać i w lato byłem gotowy na nowe perspektywy. 

  • LSD-25
  • Marihuana

Pozytywne nastawienie, plaża w Płocku, festiwal muzyki elektronicznej, ulice Płocka

Płock, a przynajmniej jego stare miasto, robi naprawdę dobre wrażenie, tym bardziej że już pół godziny po zameldowaniu się w hotelu, przy kuflu „ciemnego miodowego” z mikrobrowaru Tumskiego nieznajomi-znajomi, którzy użyczyli nam miejsca przy swoim stoliku zaproponowali, że podzielą się swoją kokainą. I jak tu nie powtórzyć oklepanego frazesu, że „muzyka łagodzi obyczaje” oraz „festiwalowa atmosfera udzieliła się wszystkim, sprawiając że stają się lepszymi ludźmi”? (Pątnik na pielgrzymce do Częstochowy na pewno nie darowałby Wam swojej kokainy, prędzej ukradłby Waszą!)

  • 2C-T-7

Tym razem zwiekszylem troche dawke - czyli

polknalem trzy piguly po 10mg.

Zaczal sie ladowac juz po pol godzince.

Bardzo sympytycznie i powoli (troche jak

grzyby). Czulem delikatne laskotanie w nogach,

w palcach rak. Czulem ze cos mnie wypelnia

powolutku - trwalo to jakies pol godziny.

I nagle jest - zaczelo dzialac.



  • alfa-PVP
  • Katastrofa

noc po ciężkiej tułaczce i śnie na ławce, zmęczenie, chęć jak najprędszego powrotu do domu i doprowadzenia się do porządku, jedno wielkie nieporozumienie po prostu

Maj 2015, istna tragedia. Dostałam od jakiegoś gościa na bilet do domu, ale kierowca w autobusie nie miał jak wydać, więc musiałam kupić dwa, w związku z czym znowu mi brakowało tych 2zł na pociąg. W kieszeni paczka z ostatnim papierosem, zapalę sobie pod dworcem i poszukam wzrokiem ofiary, która byłaby chętna dorzucić mi się do tego nieszczęsnego biletu. Łowy przerwała mi jakaś starsza pani chcąca się dowiedzieć co nieco o historii miasta, w którym się znajdowałyśmy, ale niestety nie mogłam jej w tym pomóc, bo nasza wiedza na ten temat była raczej zbliżona do siebie.