"Walka z seksem jest obowiązkiem narodu"

Duchowy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei ostrzegł irańską młodzież, że wrogowie z Zachodu starają się osłabić jej ducha, propagując deprawację seksualną i narkotyki.

a.

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

381

Duchowy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei ostrzegł irańską młodzież, że wrogowie z Zachodu starają się osłabić jej ducha, propagując deprawację seksualną i narkotyki.

- Dzisiaj zwalczanie zorganizowanego spisku, który popycha irańską młodzież ku zaspokajaniu cielesnych pożądań, ku narkotykom czy też seksualności, staje się obowiązkiem dla narodu, zwłaszcza dla młodych Irańczyków - powiedział Chamenei w transmitowanym przez telewizję przemówieniu.

- Młodzi Irańczycy powinni ciężko pracować i dążyć do tego, aby kraj się unowocześniał - powiedział. Dodał, że wrogowie Iranu starają się temu przeszkodzić, kusząc seksem i narkotykami. - Usiłują zwieść irańską młodzież poprzez propagowanie deprawacji, prostytucji i narkotyków - ocenił w przemówieniu z okazji rocznicy śmierci w 1989 roku założyciela islamskiej republiki ajatollaha Ruhollaha Chomeiniego.

- Młodzi, którzy kierują uwagę ku pożądaniu seksualnemu (...) albo stali się niewolnikami narkotyków, nie chcą i nie mogą pracować bardziej innowacyjnie, decydować, już nie mają własnej woli - powiedział Chamenei. Władze Iranu otwarcie przyznają, że problem z narkotykami jest duży w kraju, przez który biegną na rynki arabskie i zachodnie trasy przemytu narkotyków z Afganistanu. Część afgańskich narkotyków znajduje odbiorców w Iranie. Chamenei walkę z narkotykami nazwał "wielkim dżihadem" (świętą wojną). Chociaż w Iranie pozamałżeńskie stosunki seksualne są surowo zabronione, w praktyce zakaz ten nie zawsze jest respektowany. Nadal dopuszczane i praktykowane są "małżeństwa czasowe".

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

agquarx

Ciekawe jak się ma odniesienie do przestępstw seksualnych i narkotykowych (albo jedno i drugie, bo są synergiczne), gdy chodzi o kobietę, a jak gdy chodzi o młodego mężczyznę.
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Metkatynon (Efedron)
  • Metkatynon (Efedron)
  • Retrospekcja

Miałem nigdy nie spróbować metkatu, ale nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji w moim życiu - spróbowałem metkatu. Pierwszy raz był niezły. Naprawdę ciekawy. Jako, że zapomniałem o kupnie strzykawek, to wypiłem błotko i śmiało do przodu (gratulacje za tytuł debila roku oczekują na posypanie). Po chwilowym ataku paniki, że zaraz będzie dzwonione po karetkę, wjechał nagły chill i ciekawa stymulacja. Pamiętam, że czułem się po prostu DOBRZE. Trochę wyjebany, trochę pobudzony, czułem ciepło w stopach i przyjemność chodzenia w samych skarpetkach po podłodze. Nagle zachciało mi się ROBIĆ.

  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Jak najbardziej poprawny

Decyzja o wzięciu "słynnego" LSD nie była łatwa, lecz mój poziom autoświadomości nie dawał mi większego wyboru. Moje życie staneło w martwym punkcie, a dzięki marihuanie wreszcie przejżałem na oczy. Ale to temat na inną historię. Postanowiłem przekroczyć kolejną granice wiedzy poprzez zażycie sławnego LSD, które rzekomo pozwala geniuszom rozwinąć skrzydła a upadłym aniołom funduje mentalne piekło na ziemi. Cel był jasny, albo stane się nowym lepszym człowiekiem, albo utone gdzieś w odmętach szaleństwa. Jak widać moje oczekiwania względem tej substancji były bardzo wygurowane.

  • Benzydamina
  • Kodeina

Set & Setting

Koniec maja, deszczowe dni, u babci na wsi. Moje nastawienie pozytywne, bardzo zaciekawiony efektów benzy ale górę miało zmęczenie i nuda. W planach spędzenie ciekawego wieczoru. Sam

jako degustator, do późnej nocy ze znajomymi ale o tym trochę niżej będzie.

Dawka:

1500mg benzydaminy, 6h później 150mg kodeiny i po kolejnych 4 godzinach dorzucone drugie 150mg kodeiny (gdyby nie strach po benzie to byłoby 300mg kodeiny razem)

Wiek:17

  • TMA 2 (trimetoksyamfetamina)

Wcześniej na specjalnej lekkiej diecie, przed zażyciem zrobiłem ceremonię oraz przygotowałem zasilające przedmioty.

Tekst pisany w wieku 41 lat, waga: 90 kg.

Zjadłem 4 duże kartoniki, które nie wiem ile zawierały, ale spróbuję się dowiedzieć.

Zażyłem o 17, o 18 zaczęło działać...

Było bardzo mocno. Działanie było tak silne, że stwierdziłem, iż mogę się tylko poddać procesowi i pozwalać się wszystkiemu dziać naturalnie i spontanicznie uczestniczyć.

Byłem pod mocnym wpływem substancji do jakiejś 24 - kiedy poczułem, że właśnie chce mi zejść z moczem - złapałem wszystko do kubka i spożyłem jeszcze raz, co spowodowało iż miałem dalszą podróż do 9 rano...