Korzystając z ostatnich dni urlopu, planowałam uderzyć w sigma plateau i doświadczyć czekających tam tajemnic.
15:00 - 7 tabletek (273mg) zapite sokiem grejpfrutowym. Do tego lekki obiad. Do kolejnej wrzutki coś około szklanki soku.
Darknetowi dilerzy wdrożyli nowy patent, polegający na oznaczaniu swoich produktów jako przyjaznych weganom, tudzież etycznych, aby przyciągnąć nowych klientów, w szczególności tych wywodzących się z klasy średniej. Raporty NCA mówią, że celują tym samym w gusta osób, które wolą używać substancji przyjaznych dla środowiska.
Darknetowi dilerzy wdrożyli nowy patent, polegający na oznaczaniu swoich produktów jako przyjaznych weganom, tudzież etycznych, aby przyciągnąć nowych klientów, w szczególności tych wywodzących się z klasy średniej. Raporty National Crime Agency (NCA) mówią, że celują tym samym w gusta osób, które wolą używać substancji przyjaznych dla środowiska.
Taktyka ta okazuje się skuteczna wobec wielu klientów w Wielkiej Brytanii, którzy chcą używać narkotyków, przyczyniając się jednocześnie do ochrony środowiska. Z tego powodu narkotyki uważane za pochodzące z produkcji zrównoważonej i ekologicznej, są bardzo atrakcyjne dla wielu klientów, którzy skłonni są też zapłacić za nie wyższą cenę.
Podobny charakter ma darknetowy marketing LSD, o którym pisze się, że jest organiczne i wegańskie oraz że podczas procesu jego produkcji nie były wykorzystywane żadne zwierzęta. [Czy tylko nam wydaje się wysoce prawdopodobne, że ktoś nie skumał tu żartu? - Red. H]
Wśród narkotyków sprzedawanych jako wegańskie, znalazły się również miętowe ciasteczka z marihuaną, wyceniane na 15 funtów za paczkę zawierającą trzy sztuki.
Inny diler zapewnia klientów, że żadna część dochodów z jego działalności nie zostanie spożytkowana w ramach organizacji przestępczych związanych z prostytucją, handlem ludźmi i innymi praktykami, które naruszają etykę i moralność.
Podobny w treści internetowy baner reklamował również syntetyczny środek pobudzający, mefedron, twierdząc, że został on wyprodukowany etycznie. Silnie psychodeliczne DMT również wprowadzano do obrotu jako pochodzące ponoć ze zrównoważonych gospodarstw w Brazylii.
Cressida Dick, komisarz policji metropolitalnej, potępiła brytyjskich obywateli klasy średniej, którzy twierdzą, że martwią się skutkami globalnego ocieplenia i substancji nieorganicznych, ale nie dostrzegają zagrożenia stwarzanego przez takie fałszywie ometkowane substancje.
NSA neguje twierdzenia, że substancje te są organiczne, a zatem ekologiczne. Stwierdza, że takie slogany stanowią jedynie część marketingowego oszustwa mającego na celu skłonienie ludzi do kupowania większych ilości narkotyków i zgody na ponoszenie dodatkowych kosztów za narkotyki, które są takie same, jak te, o których mówi się, że stanowią zagrożenie dla środowiska.
Rzecznik NSA dodał także, że większość nowych leków psychoaktywnych jest produkowana w Chinach, a NCA nie posiada informacji o tym, by były to dostawy w jakimkolwiek sensie etyczne lub ekologiczne. Twierdzenia takie mają na celu jedynie przekonywanie kupujących, aby dilerzy mogli zarobić więcej.
Według Jacka Cunliffe'a, wykładowcy kryminologii na Uniwersytecie w Kent, nowym dilerom trudno jest infiltrować darknetowy rynek i z powodzeniem sprzedawać swoje towary. Według jego badań dotyczących internetowego handlu narkotykami, 95% transakcji zostało pomyślnie zakończonych przez nie więcej niż 5% dealerów.
Prawdopodobnym powodem jest to, że klienci najczęściej wolą sprzedawców, których znają lub takich, na temat których otrzymali referencje z zaufanego źródła. Wynika to z faktu, że niektórzy z nowych sprzedawców to zawsze oszuści, a i funkcjonariusze organów ścigania udają czasami nowych dilerów.
Cunliffe stwierdził ponadto, że nowy trend pojawił się prawdopodobnie u nowych dostawców, którzy próbowali w ten sposób konkurować ze starymi. Nowi dilerzy gotowi są zrobić wszystko, aby uzyskać przewagę nad konkurencją, w efekcie więc część z nich może próbować odwołać się do etycznej wrażliwości kupujących.
Poinformował również, że większość osób, które kupują te narkotyki, to studenci z klasy średniej, którzy używają tych substancji okazjonalnie w weekendy lub od święta. Nie ma zarazem żadnego sposobu weryfikacji, czy produkty te istotnie pochodzą ze źródeł etycznych.
Łóżko, dobry nastrój, przygotowana playlista, chęć poznania odpowiedzi na nurtujące pytanie
Korzystając z ostatnich dni urlopu, planowałam uderzyć w sigma plateau i doświadczyć czekających tam tajemnic.
15:00 - 7 tabletek (273mg) zapite sokiem grejpfrutowym. Do tego lekki obiad. Do kolejnej wrzutki coś około szklanki soku.
Około roku 2001 już nie miałam ochoty zmagać się ze sobą. Nic nie
przeżywałam, nic w moim życiu się nie działo, prócz tego, że musiałam lizać
dupy osobnikom poważanym w stadzie, ogólnie wpasowywać się w panujące
porządki i status quo. Męczyło mnie to jak klatka. Byłam zawsze tą złą, tą
mało tajemniczą, tą nieemanującą kobiecością, po prostu dobrym kumplem do
kieliszka i zwierzeń. Ale też podobno miałam takie hobbi, że obrażałam
ludzi. Po śmierci matki miałam napady lęku i poszłam do doktora, który od
Set: z początku pozytywne. Setting: miasto, pub, pizzeria, las.
Piszę to teraz, dzień po wydarzeniach z 22.12.2012r., póki pamięć z tamtej feralnej nocy jest świeża. Tak, był to mój osobisty, spóźniony koniec świata.
14:00 - "Nieoczekiwany zwrot akcji."
Komentarze