5 lat czystej destrukcji – historia mojego uzależnienia
Hiszpańska policja krajowa (Policia Nacional) rozbiła w czwartek działający na terenie całego kraju gang dilerów narkotyków. Podczas zatrzymania dziesięciu członków grupy zarekwirowano 650 kg kokainy.
Hiszpańska policja krajowa (Policia Nacional) rozbiła w czwartek działający na terenie całego kraju gang dilerów narkotyków. Podczas zatrzymania dziesięciu członków grupy zarekwirowano 650 kg kokainy.
Operacja rozbicia gangu, którego przywódcy pochodzą z regionu Galicji na północnym zachodzie kraju, prowadzona była przez specjalną grupę ds. zwalczania przestępczości zorganizowanej, tzw. Greco.
Jak poinformowała w komunikacie policja, najwięcej zatrzymań miało miejsce w miastach Lerez i Ribadumia, w prowincji Pontevedra. Pozostali członkowie gangu zostali ujęci w aglomeracji madryckiej.
“W trakcie prowadzonej od rana operacji udało się zarekwirować 650 kg kokainy. Nie wykluczamy, że wolumen przejętych narkotyków może być większy, zważywszy że akcja nie została jeszcze zakończona” - ujawniło policyjne źródło.
Przejęte podczas czwartkowej akcji narkotyki znaleziono w jednym z domów w mieście Lerez. Według śledczych gang miał tam główny magazyn kokainy, rozprowadzanej następnie do innych regionów kraju. Ze śledztwa wynika, że jednym z głównych miejsc dystrybucji narkotyków była dla grupy dilerów aglomeracja madrycka.
“W piątek w stolicy postawione zostaną zatrzymanym zarzuty m.in. handlu narkotykami oraz przynależności do zorganizowanej grupy przestępczej” - ujawniła policja.
praktycznie wszędzie i w każdych okolicznościach
5 lat czystej destrukcji – historia mojego uzależnienia
Wydarzenia te miały miejsce w październiku 1997. Był dzień nauczyciela więc nie było szkoły i postanowiłem przyjechać do domu. I tak jakoś wyszło że znalazłem się na imprezie u kumpla. Nic nadzwyczajnego, każdy coś pił, leciala muza itp. W pewnym momencie kumpel wyciągnął kilka kasztanów. Rozłupał jednego i spytał czy chce. Nie czekając na odpowiedź zaczął wpieprzać jego zawartość. Skusiłem się i zeżarłem z pół kasztana. Smak był całkiem ok tylko suchość mnie później denerwowała.
Witam, jestem tu nowa i chciałam podzielić się z wami swoją historią. Jestem młoda, niedoświadczona etc.. nieświadomie, ale jednak, miałam derealizację kilka ładnych lat. Pierwszy raz spotkało mnie to bodajże w 1 klasie gimnazjum, ale to zignorowałam. Później co jakiś czas miewałam owo odczucie, zaczęłam się martwić, latałam po kardiologach, neurologach i nic... Nikt nie wiedział co to, ja również. Dawałam sobie z tym radę, paliłam rzadko, lecz regularnie po 3-4 buszki ze skręta, było fajnie, miło, aż do czasu...