LSD... moje trudne dziecko
Wydawca dziękuje Bebemu za inspirację i pomoc
Tytuł oryginału:
LSD - mein Sorgenkind.
Die Entdeckung einer "Wunderdroge"

Handlarz narkotyków uprowadził trójkę dzieci z Birmingham i zmuszał je do sprzedawania narkotyków w Lincoln - 100 mil od ich domu.
Handlarz narkotyków uprowadził trójkę dzieci z Birmingham i zmuszał je do sprzedawania narkotyków w Lincoln - 100 mil od ich domu.
Zakaria Mohammed z Trinity Road, Aston, zarabiał 500 funtów dziennie dzięki dzieciom w wieku 14 lat, które przygotował i zwerbował do przestępstwa.
Dzieci były przez niego uprowadzone, następnie wywożone i zmuszane do sprzedaży kokainy i heroiny, oraz życia w nędznych warunkach w Lincoln.
Dwóch chłopców i dziewczynka, które wcześniej były zgłoszone przez rodziny jako zaginione, zostały znalezione w mieszkaniu w Lincoln, podczas nalotów przeprowadzonych przez policję. Policja podczas nalotów przejęła też pieniądze, narkotyki i broń. Zakaria Mohammed, przyznał się do handlu narkotykami oraz do uprowadzenia i zmuszania do niewolnictwa dwóch chłopców i jednej dziewczynki.
Mężczyzna został skazany w Birmingham Crown Court na 14 lata więzienia
Dzieci, dwoje chłopców w wieku 15 lat i 14-letnia dziewczynka, wróciły do swoich rodzin.
West Midlands Police opublikowała materiał filmowy przedstawiający aresztowanie 21-latka po nalocie w Lincoln. Materiał filmowy pokazuje nędzne warunki, w jakich żyło troje dzieci.
Wydawca dziękuje Bebemu za inspirację i pomoc
Tytuł oryginału:
LSD - mein Sorgenkind.
Die Entdeckung einer "Wunderdroge"

Nastawienie do palenia jak zawsze dobre, ale czułem lekkie poddenerwowanie, nastrój dobry. Działo się to w parku miejskim, sporo w nim ludzi, pogoda genialna - bardzo ciepło, zero wiatru i chmur.
Zacznijmy może od tego, że cały trip spędzony był z moją lubą, którą tradycyjnie nazywać będę "X". W ramach wstępu wspomnę również o tym, iż za każdym razem po paleniu czułem się genialnie, opisywana przeze mnie sytuacja jest moim pierwszym (a był to mój +/- 30 raz) negatywnym wspomnieniem z tą substancją.
Samotny wieczór, bojowe nastawienie do odmienienia mojego zdania na temat substancji, z którą nie miałem wcześniej zbyt ekscytujących przygód.
Nigdy nie przepadałem za żadnego rodzaju opioidami. Zawsze za to przepadałem za upierdoleniem się czymkolwiek co było pod ręką. Ba, nie znoszę po prostu być trzeżwy. Przyprawia mnie to o nieciekawe myśli i brak weny.