O tym, jak grzybki mogą pomóc zatrzymać faszyzm ;)

Badacze ustalili, że w staraniach o uchronienie świata przed autorytarnymi rządami, możemy znaleźć nieoczekiwanych sprzymierzeńców w magicznych grzybkach. Wygląda na to, że psylocybina sprawia, że ​​ludzie rzadziej skłaniają się ku światopoglądom autorytarnym, takim jak faszyzm, czując się zarazem bardziej związanymi z naturą.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Big Think
Paul Ratner

Odsłony

284

Badacze ustalili niedawno [tak naprawdę – na początku tego roku, ale temat nam umknął, co nadrabiamy – red. H], że w staraniach o uchronienie świata przed autorytarnymi rządami, możemy znaleźć nieoczekiwanych sprzymierzeńców w magicznych grzybkach. Naukowcy z Psychedelic Research Group z Imperial College London wykazali, że psylocybina, substancja czynna psychedelicznych grzybów, sprawia, że ​​ludzie rzadziej skłaniają się ku światopoglądom autorytarnym, takim jak faszyzm, czując się zarazem bardziej związanymi z naturą.

Badanie, autorstwa Taylora Lyonsa i Robina L. Carharta-Harrisa , czołowego badacza w tej dziedzinie, pokazuje, że leczenie psylocybiną może prowadzić do trwałych zmian w nastawieniu.

Nasze występne ustalenia sugerują możliwość, że podawana w ten sposób [terapeutycznie] psylocybina może powodować trwałe zmiany w światopoglądzie i zapatrywaniach politycznych perspektywie, w tym wypadku w kierunku nasilonego odczuwania związku z naturą i zmniejszenia skłonności do autorytaryzmu.

- piszą Carhart-Harris i Lyons.

Naukowcy wykorzystali wcześniejsze badania, które zwracały uwagę na specyfikę poglądów politycznych i odczuwanie związku z naturą u użytkowników substancji psychedelicznych. Badanie przeprowadzone w roku 2017 na 1487 osobach wykazało, że pod wpływem LSD magicznych grzybów ludzie częściej mówili, że lubią spędzać czas na łonie przyrody i że czują się z nią związani. Kolejne brytyjskie badanie z 2017 roku, w którym wzięło udział 900 osób, również wykazało, że ludzie używający psychedelików doświadczają większego związku z naturą i są bardziej liberalni w swoich zapatrywaniach politycznych.

To, co Lyons i Carhart-Harris próbowali ustalić w swoim stosunkowo niewielkim, ostatnim badaniu (z udziałem 14 osób), to kwestia tego, czy używanie psylocybiny może w sposób szczególny promować postawy antyautorytarne i pozytywne uczucia wobec natury. Porównali wyniki 7 osób z poważną, uprzednio oporną w leczeniu depresją, które otrzymały dwie doustne dawki psylocybiny, z wynikami 7 osób z grupy kontrolnej, które nie otrzyma substancji psychedelicznej.

Naukowcy przetestowali uczestników przed rozpoczęciem leczenia, tydzień po nim i po 7-12 miesiącach. Odkryli, że uczestnicy, którym podane psylocybinę, już po zaledwie 1 tygodniu wyraźnie zmienili [na bardziej pozytywne] swoje nastawienie do przyrody – efekt ten utrzymali się również po 7-12 miesiącach.

Uczestnicy tacy informowali, jak bardzo zmieniło się ich odczuwanie związku z naturą:

Wcześniej przyroda byłą dla mnie atrakcyjna, teraz czuję się jej częścią" - napisał jeden z uczestników. "Kiedyś patrzyłem na nią tak, jakbym oglądał program w telewizji lub obraz ... [Ale teraz widzę] że nie ma separacji ani rozróżnienia, po prostu jestem tym [przyrodą].

Uczestnicy ci wykazywali również wyraźny i trwały spadek autorytarnych postaw i odnotowano u nich mniej objawów depresji. Ci, którzy nie otrzymali leku, nie wykazywali takich zmian.

Mały rozmiar próby badawczej była po części zamierzony, aby móc wyciągnąć pewne wnioski na temat przyczyny i skutków. Jest to jednak z pewnością także ograniczenie, z którego wynika potrzeba dalszego zgłębienia tematu w przyszłych badaniach. Jedną z możliwości jest, że psylocybina zmniejszała postawy, które mogłyby pośrednio przyczynić się do pragnienia ujrzenia "silnego przywódcy" po prostu poprzez łagodzenie depresji, co skłoniło autorów do zastrzeżenia, że ​​"próby formułowania jakichkolwiek silnych twierdzeń o wpływie przyczynowym psylocybiny byłyby zatem na tym etapie pochopne. "

Badanie znajdziecie na łamach czasopisma Psychopharmacology.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-P
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, troche chodzenia po mieście + impreza u znajomych.

T+0 

Godzina 16:00 zarzucamy z kumplem po 12mg 2C-P. Po zarzuceniu postanawiamy pójść do sklepu po winko, co by poczekać aż się załaduje i coś w tym czasie porobić. (później mieliśmy iść na impreze).

T+1

  • Alprazolam
  • Amfetamina
  • Kannabinoidy
  • Katastrofa
  • Mefedron
  • Pentedron

w trakcie pracy na ochronie, na błoniach krakowskich, cmentarzu rakowickim, w lesie wolskim i w paru kamienicach starego miasta

Trip raport napisany na potrzeby chimerycznego pisma transgresyjnego Ulvhel (ulvhel.wordpress.com)

Jako, źe wszyscy amoraliści w historii razem wzięci nie dopuścili się tylu okrucieństw i zniszczeń co przeciętny moralista w ciągu źycia, sądzę, że kiedy ktoś zaczyna bredzić o moralności, powinno się szybko zamienić samochód na czołg, kupić broń i amunicję, ubrać hełm i zbudować schron przeciwlotniczy. Tacy ludzie są niebezpieczni.

___

Robert Anton Wilson

  • 2C-P
  • Tripraport

spotkanie ze zdołowanym znajomym, z którym znamy się jak stare konie. Chęć otwarcia się na niecodzienność, wyabstrahowanie się z zelżałych wglądów. Całość tripa: bezpiecznie mieszkanie, dobra muzyka, park nocą.

Shulgin pisał, że 8 mg to mało, że się wymęczył fizycznie, ale zaskoczony był łatwością komunikacji z drugą osobą w trakcie tripa. Z grubsza potwierdzam.

Spotkaliśmy się wieczorem, zrobiliśmy zakupy, w tym jakiś nabiał na czas "po". Od znajomego dostaliśmy wcześniej 32 mg 2-CP. Proszek w domu rozpuściliśmy zgodnie z regułami sztuki w małej wódeczce, podzieliliśmy na pół, i znów na pół, co dawało 8 mg w ćwiartce płynu (nie w ćwierce wódki, bo nie chcieliśmy się najebać, tylko w jednej czwartej tego, co było, a było jakieś 100 ml). W smaku wódka oczywiście obrzydliwa.

  • Amfetamina
  • Efedryna
  • Etanol (alkohol)
  • Inhalanty
  • Kodeina
  • Kofeina
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pseudoefedryna
  • Retrospekcja
  • Tabaka
  • Tytoń

Witam!

Mój trip raport pragnę zacząć tymi słowami:

Jeżeli komukolwiek przyjdzie do głowy wąchanie kleju, rozpuszczalnika itp. to mam dla ciebie radę. Najlepiej weź z piwnicy taki młodek ok. 5kg albo ustaw się naprzeciwko ściany i pierdolnij głową z całej siły. Po tym powinny przejść Ci takie myśli. Bo mimo że mam 17 lat to wiem co mówię.

Cały raport to jak w tytule, wspomnienia z mojego ostatniego roku życia. Mam nadzieję że choć jedna osoba przetrwała ten wstęp i czyta to teraz.