USA: Problemy matki, która przed porodem zjadła bajgla z makiem

Kobieta z Towson w stanie Maryland była nieprzyjemnie zaskoczona, gdy odkryła, że zjedzenie bajgla z makiem przed porodem wywołało poważne konsekwencje.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

The New York Times

Odsłony

593

Kobieta z Towson w stanie Maryland była nieprzyjemnie zaskoczona, gdy odkryła, że zjedzenie bajgla z makiem przed porodem wywołało poważne konsekwencje.

Elizabeth Eden powiedziała WBAL-TV z Baltimore, że była w kwietniu w okresie połogu, kiedy lekarz poinformował ją, że została przebadana pod kątem obecności opiatów, a wynik był pozytywny, wobec czego została zgłoszona do władz stanu. Wynik testu oznaczał, że córka Edena musiała zostać w szpitalu przez pięć dni, podczas gdy jej matce przydzielono kuratorkę.

Eden powiedziała, że zapamiętała ze szkoły, że jedzenie maku może skutkować wynikiem fałszywie pozytywnym.

Po potwierdzeniu tej linii obrony, kuratorka zamknęła sprawę Eden.

Federalny Instytut Oceny Ryzyka odradza nadmierne spożycie tego typu produktów, szczególnie w okresie ciąży, dopóki producenci żywności nie zmniejszą poziomu morfiny w używanym przez siebie maku.

Oceń treść:

Average: 9 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • LSD-25

Na spokojnie w domu z przyjaciolmi. Plan byl troche sie zrelaksowac, cos tam przerobic. Jestem swiezo po rozstaniu z facetem i mialam nadzieje troche rozluznic ten temat.

 

Faza wyjątkowo gładko się ładuje. Czuję rozluźnienie w emocjach, w ktorych jestem, jest mi milo, czuję że mam więcej miejsca na oddychanie, więcej przestrzeni w sobie.

T+1h Dalej jest miło. Spiewam sobie jakieś icarosy, rozmawiam ze znajomymi. Bawię się jest fajnie.

  • Amfetamina

To już mój kolejny raport w ostatnim czasie, ale tak się jakoś złożyło :-)
Zatem jedziem!

  • Heimia salicifolia


zrobiłem sobie dwa długie jointy z Heimii Salicifolii i po 22 ruszyłem na

miasto. odpaliłem pierwszego, dym *STRASZNIE* gryzący (a może to wina

bletek - czarne OCB akurat...blehh), w każdym razie moje płuca po połowie

miały już dość. joint palił się wolno, a ja powoli przestawałem czuć nogi.

wszedłem do lasu gdzie odpaliłem drugiego jointa. zaczęło się robić trochę

dziwnie - swiatła oddalonych latarni i cienie poruszających się we wietrze

  • Grzyby halucynogenne

Wiek: 19

Doświadczenie: LSD, Psylocybina (3 raz), LSA, Ecstasy, DXM, THC, Calea Zachatechichi

Wrzucone: 2,2g suszonych Psilocybe Semilanceata + iMAO

Set&Setting: Grzyby wrzucone ze Shroom Jokerem. Zima. Słoneczny dzień. Najpierw w domu, niedługo później podróż miastem do pobliskiego lasku, tam kulminacja, następnie powrót w okolice zamieszkania.

Byłem niesamowicie radosny tego dnia, wręcz podniecony faktem, że dostałem 150 grzybów w środku zimy. Tęskniłem już za nimi.