23-latek handlował mefedronem na Chojnach w Łodzi. Narkotyk sprzedawał nastolatkom

W ostatni wtorek około godziny 18:00 policjanci pojawili się przed jednym z bloków przy ulicy Ogniskowej w Łodzi.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

tulodz.com

Odsłony

790

Wspólne działania policjantów zajmujących się zwalczaniem przestępczość narkotykowej z komend wojewódzkiej i miejskiej doprowadziły do wytypowania i zatrzymania dwóch osób, które odpowiedzą za naruszenie przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomani. Podejrzany najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie tymczasowym.

W ostatni wtorek około godziny 18:00 policjanci pojawili się przed jednym z bloków przy ulicy Ogniskowej w Łodzi.

Z ich ustaleń wynikało, że w jednym z wynajętych mieszkań może dochodzić do handlu zabronionymi substancjami. Po krótkiej obserwacji z wytypowanej klatki schodowej wyszła podejrzewana kobieta, która wsiadła do nissana.

Funkcjonariusze przypuszczali, że mogła posiadać substancje psychoaktywne. Samochód i kierującą poddano kontroli. Policjanci znaleźli kilkadziesiąt torebek z kryształkami. Było to blisko 75 gramów mephedronu. 19-latka została zatrzymana.

Na tym jednak nie zakończyły się działania kryminalnych, którzy pojawili się w wytypowanym mieszkaniu. W lokalu funkcjonariusze zabezpieczyli kolejne torebki foliowe, w których było blisko 265 gramów mephedronu. Dodatkowo na poczet przyszłych kar zabezpieczono ponad 35 tysięcy złotych, a także trzy wagi elektroniczne i urządzenie do kruszenia i mieszania narkotyków. W mieszkaniu policjanci zatrzymali 23-latka.

Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie podejrzanym prokuratorskich zarzutów dotyczących wprowadzania do obrotu znacznych ilości narkotyków. Decyzją sądu mężczyzna został tymczasowo aresztowany na 2 miesiące. Za tego rodzaju przestępstwo grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Oksybutynina
  • Pierwszy raz

Dom, później dwór i dom kumpla. Grudzień 2013, za oknem pada sobie śnieg, jest sobota. Nastrój dobry, chęć przetestowania czegoś nowego dodawała mi tyko zachwytu i coraz większej ciekawości efektów.

Trip raport był pisany na bieżąco. W domu znalazłem lek o nazwie "Driptane" zawierający oksybutyninę 5mg w tabletce.

Szybka googlownica, okazało się że substancja nie jest zbyt popularna wiec trzeba ją sprawdzić. Postanowiłem, że przetestuję ją następnego dnia.

12.49: Zarzucenie 3 tabletek Driptane (3x5mg), popite herbatą, zaraz po tym zjadłem obiad.

13.14: Odczuwam lekko zmieniony wzrok, obraz nieco się rozmazuje. Patrząc na zieloną ścianę mam wrażenie, jakby falowała.

  • Bieluń dziędzierzawa

Tak sobie ostatnio czytam listę i widzę same negatywne opinie nt. bielunia. Chciałbym więc przedstawić wam go w trochę innym świetle. W środę wziąłem bielunia z kolegą... no właśnie ile tego było? przeliczjąc na łyżki do herbaty - jakieś 2, może trochę więcej. Nie robiliśmy żadnych mixturek tylko po prostu zjedliśmy ziarenka.


Trzeba dobrze zmielić zębami, ma ochydny smak, ale da się przeżyć.


  • Marihuana

nazwa substancji: Marysia Konopnisia (Przynajmniej o to prosiliśmy...)

poziom doświadczenia użytkownika: mj, #, extazy, feta i coś co jest dla mnie pewną zagadką...

dawka, metoda zażycia: Podobno 0,5g.. ale na oko jakies 2 nabicia sportowej fifki w porzadnym joincie

"set & setting": Niezbyt chętnie... ale z braku ciekawszych zajęć..

jeżeli to nie był Twój pierwszy raz z danym środkiem, czym różnił się od poprzednich: Zdecydowanie wszystkim...

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Tripraport

Dobry humor, wypoczęty , wszystko w jak najlepszym porządeczku, ładny park, świetna pogoda.

 

Oczekiwana przesyłka z RC przyszła... Pozostało tylko zaplanować dzień i dawkę...
Padło na sobotnie popołudnie . Pogoda dopisała , w pt. podzieliliśmy hometa  po 35 mg i każdy zabrał swoją część. Z uwagi na dopołudniowe zajęcia, postanowiliśmy zjeść osobno w podobnych odstępach czasu. 

(T=0)

Moje 35mg rozeszło się pod językiem ok pół godziny wcześniej niż kumpla.Zostało solidnie zapite sokiem porzeczkowym. Po kilku chwilach poczułem narastające napięcie i lekkie podenerwowanie.