Dopalacze powodują choroby psychiczne. Lekarze diagnozują coraz więcej takich przypadków

Lekarze alarmują - ujawnianych jest coraz więcej chorób psychicznych, które są następstwem zażywania dopalaczy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio PiK
Sława Skibińska-Dmitruk

Odsłony

372

Lekarze alarmują - ujawnianych jest coraz więcej chorób psychicznych, które są następstwem zażywania dopalaczy.

- Skala zjawiska przeraża - mówi profesor Alina Borkowska, kierownik Katedry Neuropsychologii Klinicznej Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy. Dodaje, że ma wielu pacjentów, którzy niebezpieczny środek zażyli tylko raz.

- Są to skutki na całe życie. U osób, które mają predyspozycje genetyczne do rozwinięcia psychozy wystarczy jedna, jedyna dawka. Mam kilka takich przypadków, między innymi młoda dziewczyna, której dopalacze dosypano do napoju w pubie. Dzisiaj choruje na chorobę psychiczną. Nigdy nie używała ani alkoholu ani narkotyków, natomiast ktoś dla "żartu", zrobił jej właśnie taki "prezent" na urodziny. To duży dramat, ponieważ ta dziewczyna w tej chwili żyje z chorobą psychiczną, której być może nie byłoby, gdyby ktoś nie zrobił jej takiego "żartu" - powiedziała prof. Borkowska.

Podaje też przykład młodego farmaceuty, tuż po studiach, który przez dopalacze zrujnował życie swoje i rodziny.

- Takich przypadków jest coraz więcej. Wydaje mi się, że każda osoba zajmująca się pomocą czy neuropsychologiczną, neurologiczną czy psychiatryczną mogłaby takich przypadków podać bardzo wiele - zaznaczyła kierownik Katedry Neuropsychologii Klinicznej Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy.

Rząd przyjął projekty nowelizacji dwóch ustaw, mających zwalczać handel i produkcję dopalaczy. Zmiany przewidują możliwość karania osób posiadających na własny użytek znaczną ilość takich substancji.

Grozić ma za to grzywna, ograniczenie, a nawet pozbawienie wolności do 3 lat. W przypadku handlu takimi substancjami kara więzienia może wynosić nawet 12 lat.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Tripraport

nothing

  • Pierwszy raz
  • Szałwia Wieszcza

Las...koniec lata, zwykły dzień, wycieczka rowerowa... Bardzo długo przygotowywałam się na to wydarzenie... Oczekiwań nie miałam żadnych, po prostu chciałam zobaczyć co "Ona" ma mi do pokazania .

Koniec lata, godzina 13, wraz z kolega postanowiliśmy udać się na przejażdżkę do oddalonego o 30 km lasu. Po namyśle stwierdziliśmy, ze oprócz rowerów weźmiemy ze sobą jeszcze nasza przyjaciółkę Salvię, która od kilku miesięcy leżała w szafie i nikt nigdy jej jeszcze nigdzie nie zabrał.

Na miejscu byliśmy około 15 i tam tez postanowiłam po raz pierwszy skosztować tej ambrozji.

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Ogromna ciekawość, dobry humor, miła atmosfera, towarzystwo współlokatorki, ogółem wszystko normalnie:)

Słowem wstępu, zdecydowałyśmy się z D.  na metocynę, bo lubimy próbować nowych rzeczy. A LSD nie było, więc z braku laku homecik zawitał w domciu. W tym raporcie opiszę właściwie tylko swoją przygodę, bo D. za bardzo nie miała fazy (a przynajmniej żadnych fizycznych objawów - po prostu siedziała i wkręcała się w muzykę, nie wiem co jej po głowie chodziło).

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie do nowej substancji, wycieczka do lasów z dwoma kumplami - jednym dobrze obeznanym - B i jednym nowicjuszem próbującym po raz pierwszy tak jak ja - W. Większość podróży w otoczeniu natury, wiosna, maj, przez cały czas lekko padał deszcz. Spontaniczna, niezaplanowana podróż.

Należałoby zacząć opis od tego, że raport pisany jest po upływie około 2,5 roku od podróży. Niestety część rzeczy już zapomniałem a same odczucia też nie są "na świeżo", ale zdecydowałem się na spisanie tego co mi wciąż pamiętam zanim wszystko wywietrzeje mi z głowy. Zdaję sobie sprawę, że TR jest trochę przydługawy, ale początkowo pisałem go raczej dla siebie i osób uczestniczących w tripie po prostu na pamiątkę. Opisywaną podróż uważam za swoje pierwsze psychodeliczne doświadczenie z prawdziwego zdarzenia.