Pomagał pijanej, ale nie chciał wpuścić policjantów do domu. Wyczuli narkotyki

Przyszedł zaopiekować się nietrzeźwą koleżanką, ale nie chciał, żeby policjanci pomogli mu wprowadzić ją do domu. Ci jednak weszli… i wyczuli w powietrzu zapach narkotyków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24 Kraków
wini/mś

Odsłony

477

Przyszedł zaopiekować się nietrzeźwą koleżanką, ale nie chciał, żeby policjanci pomogli mu wprowadzić ją do domu. Ci jednak weszli… i wyczuli w powietrzu zapach narkotyków.

Zakopiańscy policjanci zostali wezwani na jedną z ulic miasta do nietrzeźwej kobiety. Kiedy przyjechali na miejsce, ustalili, że 35-latka jest kompletnie pijana i potrzebuje pomocy.

- W tym momencie na miejscu interwencji zjawił się o dziesięć lat młodszy znajomy kobiety, również zakopiańczyk, który oświadczył, że zaopiekuje się nią – relacjonuje Krzysztof Waksmundzki, rzecznik prasowy policji w Zakopanem.

Policja: "zachowywał się podejrzanie"

25-latek poprosił, by funkcjonariusze pomogli mu przewieźć kobietę do jego domu. Na pomoc przy wprowadzeniu kobiety do środka jednak już się nie zgodził. Jego stanowczy sprzeciw wzbudził podejrzliwość policjantów.

- Jego zachowanie, w połączeniu z charakterystycznym zapachem, utwierdziło funkcjonariuszy w przekonaniu, że w środku mogą znajdować się narkotyki – relacjonuje dalej Waksmundzki. I dodaje: - W tym momencie wszystko potoczyło się błyskawicznie.

Przez trawnik i balkony

Mężczyzna rzucił się do ucieczki. Dostał się do ukrytych narkotyków i próbował je zniszczyć. Nie próżnowała również jego znajoma: kobieta, wykorzystując zamieszanie, również próbowała uciec. Policyjny pościg za dwojgiem zakopiańczyków przeniósł się na balkony i pobliski trawnik.

- Ostatecznie 25-latek i jego towarzyszka zostali zatrzymani i obezwładnieni – podsumowuje rzecznik. W domu mężczyzny policjanci znaleźli amatorską instalację do uprawy konopi indyjskiej z lampami nagrzewającymi i systemem wentylacji, kilka krzaków o wysokości dochodzącej do metra, prawie 50 gramów ściętego kwiatostanu konopi oraz osiem woreczków z marihuaną. Zatrzymany usłyszał zarzuty wytwarzania i posiadania narkotyków oraz posiadania przyrządów do ich wytwarzania. Grozi mu do trzech lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Banisteriopsis caapi
  • DMT
  • Marihuana

Słoneczny, letni dzień. Opuszczony dom na odludziu, wakacje, kilka litrów wody, trochę zioła i changi, a do tego zjawiskowe bongo.

Dzień zapowiadał się wspaniale. Miał być to mój, K i Johnny’ego pierwszy raz z DMT i byliśmy wszyscy nieźle zestresowani. Było to w godzinach popołudniowych, około 16.-18. Pogoda dopisywała, było niesamowicie gorąco. W drodze do naszej sekretnej placówki wymienialiśmy się jeszcze nadziejami i obawami wobec tego, czego mieliśmy doświadczyć. Gdy już dotarliśmy na miejsce, szybko odpalone zostało bongo. Zioło miało zlikwidować lęki i wzmocnić doświadczenie i w tym raczej się sprawdziło.

  • 4-ACO-DMT
  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Dobry, ale byłem sam

 

  • 25D-NBOMe
  • Przeżycie mistyczne

Lecimy na żywioł

   Dzień zacząłem jak każdy inny, nieświadom jeszcze tego co dziś mnie czeka poszedłem na pocztę odebrać długo wyczekiwaną paczkę. W domu sprawdziłem zawartość, moim oczom ukazały się dwa małe niepozorne kartoniki. Napisałem więc do mojej koleżanki (K) z którą miałem odbyć podróż. Wiadomość zwrotna "dziś wieczór". Przez pół dnia kręciłem się po domu nie mogąc doczekać się tej przygody, mając na uwadzę poprzednie doświadczenia z bliźniakami tej Nbomki z każdą chwilą coraz bardziej się nakręcałem.

  • Bieluń dziędzierzawa
  • Katastrofa

Brak satysfakcyjki z dostępnego towaru, dobry humor po kilku piwach

Witam, przeczytałem wywołujący wrażenie opis Podróżnika. Wrażenie tym większe, że bezpośrednio dotyka moich doświadczeń i mocno daje do myślenia, że równie dobrze dziś mogłoby nie być jednego z nas.

Lata 90-te, nadmorska miejscowość Dąbki koło Wejherowa. Powiedziałem moim towarzyszom, że ich towar w postaci grassu i haszyszu w ogóle na mnie nie działa i czy nie mogliby mi dać czegoś konkretniejszego. No to mi dali :))))) Pokazali gdzie rośnie :>