Niezwykłe nagrania z serca narkobiznesu. Dziennikarze odwiedzili pola makowe w Meksyku

Telewizji Sky News udało się dostać zgodę na pokazanie gigantycznych plantacji maku w sercu meksykańskiej dżungli.Zgodę na pokazanie takich zdjęć musiał wyrazić jeden bossów, który sam o sobie mówi jako o szefie związku farmerów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24 BiS/Sky News

Odsłony

463

Telewizji Sky News udało się dostać zgodę na pokazanie gigantycznych plantacji maku w sercu meksykańskiej dżungli. To z tych roślin powstają narkotyki, które szmuglowane są potem na cały świat, przede wszystkim do USA. Dość zaskakujące jest to, że zgodę na pokazanie takich zdjęć musiał wyrazić jeden bossów, który sam o sobie mówi jako o szefie związku farmerów.

Meksykański stan Guerrero. Ekipa Sky News jedzie quadami po wąskiej, górskiej ścieżce w głąb dżungli. Po roku negocjacji, kartel zgodził się pokazać pole maków - jedno z centrów narkotykowego biznesu. Tylko nieliczni mogą to zobaczyć.

- Na pola maków bardzo trudno się dostać. Trasy są dobrze zamaskowane i pilnie strzeżone. Co ciekawe, tutaj nie tylko produkuje się narkotyki, ale także je przechowuje. Przyjeżdżają po nie kupcy, nie tylko z Meksyku, ale też ze Stanów Zjednoczonych. Z tego powodu to bardzo cenny teren i dlatego kartele tak zaciekle o niego walczą - mówi Stuart Ramsay ze Sky News.

Dalej quadami nie da się jechać. Prowadzący dziennikarzy mężczyźni ostrzą maczety. Po chwili zaczynają przedzierać się przez zarośniętą ścieżkę w dżungli. W końcu ekipa trafia na jedno z makowych pól.

Pole ma około 10 hektarów powierzchni. Wiecznie zachmurzone, tropikalne niebo i niedostępne dżungla, skutecznie chronią je przed ciekawskimi oczami.

Tutaj każdy jest jakoś zamieszany w ten biznes. Miejscowi farmerzy nie dostrzegają związku między narkotykami, a toczącą Meksyk przemocą. Mówią, że są tylko rolnikami.

- Musimy to robić, aby wyżywić nasze rodziny. Nie mamy innych możliwości, aby zarobić pieniądze - przyznaje jeden z nich.

Boss czy "szef związku farmerów"?

Ruben Granados to lokalny boss. Bez jego zgody nie dziennikarze Sky News nie mogliby tam przyjechać. Sam woli jednak skromniejszą nazwę - szef "związku farmerów".

Ruben zaprosił dziennikarzy do swojego domu na obiad, który pomaga ugotować swojej drugiej żonie. Pierwsza, wraz z jego dwoma synami, została zamordowana kilka lat temu. To było "ostrzeżenie" przesłane przez jeden z karteli.

Ruben jest też na celowniku meksykańskiej armii, która wysłała po niego do dżungli 3 helikoptery i oddział komandosów. Zdaniem Granadosa to dowód na to, że rząd i "prawdziwe" kartele są w zmowie.

- Żyjemy w bardzo niebezpiecznym i trudnym kraju. Mafiozi wymuszają pieniądze i posłuszeństwo. Porywają i zabijają. Władza z nimi współpracuje i często jest u gangsterów na pensji. Jeśli jesteś kryminalistą, to rząd cię lubi. Jeśli jesteś uczciwym człowiekiem, to rząd chce cię zniszczyć - uważa Granados.

Krwawa wojna narkotykowa, którą rząd wypowiedział kartelom, trwa od ponad dziesięciu lat. Jej końca nie widać. Tylko w zeszłym roku zginęło 30 tysięcy osób. I nikt - rząd, policja, ani współpracujący z kartelami rolnicy, nie czują się za tę przemoc odpowiedzialni.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Marihuana
  • MDMA
  • Przeżycie mistyczne

Codzienna depresja

Kilka słów wstępu

 Jakiś czas temu dodałem raport opisujący moje delirium i podróże kosmiczne pod wpływem DXM. Raport niesamowity i niewiarygodny  - jestem przekonany, że wielu czytających uważa, iż po prostu sobie to wszystko zmyśliłem. Również tym razem zabiorę Was na chore ścieżki mojego skrzywionego umysłu i mam nadzieję, że spodoba się Wam ta podróż.

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nie mogę się doczekać, było już parę prób palenia (dopiero po pewnym czasie nauczyłem się jak się zaciągać), nastawienia pozytywne, chętnie zdobycia nowego doświadczenia. Palenie na łonie natury, zimny marzec, ja oraz grupa 3 kolegów mających już doświadczenie w jaraniu

Od kiedy kolega wspomniał że posiada dojście do MJ to nie wahałem się i chciałem spróbować. Aura czegoś zabronionego i trudno dostępnego dodatkowo mnie przyciągała. Pierwsza próba była wraz z nim niestety nieudana miał tylko jedną lufkę zioła i postanowił zrobić wodospad, on jako pierwszy wciągał i niefortunnie prawie wszystko wciągnął (niewiele dla mnie zostało), nie umiałem też wtedy się zaciągać wiec efekty były bardzo słabe na pograniczu placebo.  

  • 2C-P
  • Pierwszy raz

Mój pokój, noc. Nie dostateczne przygotowanie psychiczne do tego co się wydarzyło.

(Całość tekstu piszę teraz pod niewielką [5mg] dawką 2C-P, nie które "rzeczy" były zbyt niemożliwe i na trzeźwo bym ich nie zrozumiał)

Wiek : 18 lat

Doświadczenie : Zioło, benzydamina,dziesiątki razy DXM, różne NBOMy, różne tryptaminy (5-meo-mipt,grzyby,lsd)

26 Sierpnia 2013 roku , tego dnia uświadomiłem sobie jak bardzo głupi byłem myśląc , że przeżyłem szczyty psychodeliki biorąc duże dawki tryptamin. Myślałem , że coś takiego jak 2C-P nawet mnie nie ruszy... Tak bardzo się myliłem...

  • DXM
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • THC

w dobrym humorze, podjarany nowym doświadczeniem

Na ten dzień czekałem dość długo. Zainspirowany TR po dxm i po przeczytaniu sporo na hyperrealu postanowiłem spróbować tego na własnej skórze :D. Wizyta w aptece przebiegła łagodnie, miła pani sprzedała co trzeba. Przejdźmy już do samego TR:

14:55 - wleciało 6 tabletek acodinu 15mg. Połknięte bez żadnego problemu.

15:01 - wlatuje 7 tabletek i trwa oczekiwanie na efekty...

Wspomnę jeszcze, że ostatni posiłek jadłem 2h temu, był on dość lekki :), jest to też moje pierwsze doświadczenie z dxm