Uczestnicy tripu:
Szaman (ja)-18 lat
K.-Najmłodszy z ekipy, a wyglądający najstarzej (bardzo bujna broda)
M-Dobry kumpel, niegustuje w psychodelikach
I-Najlepszy kumpel, uzależniony od Mj (o tym póżniej)
Początek
Dziennikarze The Wall Street Journal informują, że amerykańska marynarka wojenna prowadzi dochodzenie w sprawie marynarzy handlujących narkotykami i zażywających je. Sprawa dotyczy kilkunastu osób stacjonujących w Japonii, w tym członków załogi lotniskowca USS Ronald Reagan (na zdjęciu).
Marynarze objęci dochodzeniem mieli kupować i sprzedawać (a także zażywać) LSD, ecstasy i inne substancje. Personel Kryminalnego Biura Śledczego Marynarki Wojennej sprawdza także, czy dochodziło do przypadków sprzedawania narkotyków obywatelom Japonii. W związku z tym w sprawę zaangażowano lokalne władze.
Biuro Śledcze zajęło się sprawą we wtorek 6 lutego, w następstwie anonimowego donosu. Jego autor wskazał jednego z bosmanów, który jakoby zażywał narkotyki. Bosman zaś wskazał kolejne osoby – swoich dostawców.
– Marynarka wojenna stosuje politykę zerowej tolerancji wobec zażywania narkotyków – podkreślił komandor porucznik Clayton Doss, rzecznik 7. Floty, która w ostatnich miesiącach zmaga się z szerokim wachlarzem problemów, z wypadkami śmiertelnymi na czele.
Pozytywny trip po pozytywnym dniu
Uczestnicy tripu:
Szaman (ja)-18 lat
K.-Najmłodszy z ekipy, a wyglądający najstarzej (bardzo bujna broda)
M-Dobry kumpel, niegustuje w psychodelikach
I-Najlepszy kumpel, uzależniony od Mj (o tym póżniej)
Początek
wybralam sie ze znajomymi na minimale do jendnego z klubów w jednym z wiekszych miast ... na maxa pozytwynie nastawiona czekam juz w srodku na kumpla który mial mi dostarczyc tabletki. po godzinie czekanie nagle go spotykam a on mi mówi, ze nie dalo rady i nie ma. juz wczesniej bylam strszanie wku*wiona oczekiwaniem na jego przybycie a on ze "nie ma" ! wrrrrr:/
DOŚWIADCZENIE:
Alkohol i nikotyna były pierwsze (niestety), ale także marihuana i haszysz, smart shiva, LSA z powoju, no i teraz 4-HO-MET.
SET & SETTING:
Własny dom z pozytywnym nastrojem
Zjedzenie acodinka było po eraz kolejny decyzją spontaniczą którą zdeterminowała nuda, zadaje sobie pytanie czy już jestem uzależnionym ćpunem czy tylko osobą która lubi spędzać kreatywnie czas, jednak po zjedzeniu całej paczki trudne pytania odeszły w niepamięć, zjadłem całe świństwo o godzinie 21:00 podczas tripa towarzyszy mi astralnie znajoma którą nazwę E.
Sumienie jednak po zjedzeniu nadal przez chwilę nie dawało mi spokoju "znów ćpunie jeden zamiast narysować coś ładnego na portfolio to bawisz się w jednodniowego turystę, ty chory pojebie..."