33-latce groziła kara śmierci. Przełomowa decyzja prezydenta Egiptu

Egipski rząd ułaskawił 33-letnią Brytyjkę, oskarżoną o przemyt narkotyków. Laurze Plummer za przywiezienie do Egiptu tramadolu groziła nawet kara śmierci. Kobieta wkrótce będzie mogła wrócić do domu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Wiadomości
Lidia Pustelnik

Odsłony

269

Egipski rząd ułaskawił 33-letnią Brytyjkę, oskarżoną o przemyt narkotyków. Laurze Plummer za przywiezienie do Egiptu tramadolu groziła nawet kara śmierci. Kobieta wkrótce będzie mogła wrócić do domu.

Historia Laury Plummer, która trzy lata temu wwiozła do Egiptu blisko 300 tabletek tramadolu, silnego leku przeciwbólowego, doczekała się szczęśliwego rozwiązania. Podczas obchodów Święta Rewolucji prezydent Egiptu Abdel Fattah el-Sisi skorzystał ze swojego prawa do ułaskawienia więźniów. Na liście ułaskawionych znalazła się Brytyjka.

Laura wróci do domu w towarzystwie rodziny, która natychmiast poleciała do Kairu. – Nie spodziewałam się tego. Porzuciłam już nadzieję. Wciąż trudno mi w to uwierzyć – mówiła Laura w rozmowie z rodziną tuż po ogłoszeniu aktu ułaskawienia.

Rodzina Laury wcześniej utrzymywała, że kobieta była po prostu naiwna – nie przemycała leków, a jedynie chciała zawieźć je swojemu mężowi Omarowi Caboo, który skarżył się na silne bóle kręgosłupa. Kobieta latała do Egiptu kilka razy w roku, by się z nim spotkać. Jak opisywał "The Guardian", gdy została zatrzymana na lotnisku z powodu leków, myślała, że to żart. Utrzymuje, że nie zdawała sobie sprawy, że ten silny środek przeciwbólowy jest traktowany w Egipcie jak narkotyk.

– Proszę sobie wyobrazić, że ona jest zamknięta w jednej celi z kobietą, która poderżnęła gardło swojemu najlepszemu przyjacielowi. Wzięli ją sobie za cel, bo jest obcokrajowcem. Była bita. Byli ją, aż jedna z kobiet wzięła ją pod opiekę – przyznała w jednym z wywiadów krewna kobiety.

Podczas pobytu w więzieniu Laura kilkakrotnie groziła, że popełni samobójstwo. Jej siostra Jayne zdradziła w rozmowie z "Daily Mail", że kobieta zaczęła oddawać innym więźniarkom jedzenie, by zyskać ich sympatię i powstrzymać ataki na siebie. – Jeśli wróci do Anglii, tata już nigdy nie wypuści jej z domu – mówiła Jayne. – Wątpię, że będzie mogła kiedykolwiek wrócić do Egiptu, do męża. Na końcu tej historii czeka ją wielkie rozczarowanie – dodała wówczas. Laura miała dużo szczęścia. Karą za przemyt narkotyków w Egipcie jest śmierć przez powieszenie lub dożywocie.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • LSD-25

dojebana chata we wsi Wygoda, uczucie bezpieczeństwa pod względem odległości od miasta, zawsze się martwię o przypał ze strony sąsiadów, współlokatorów etc., natomiast towarzyszami mi byli mój przyjaciel i były partner + jego dziewczyna moje nastawienie było dobre a ów kumpel jest osobą, której najbardziej ufam, natomiast z jego dziewczyną niby się lubimy, ale jest w tym jakaś zazdrość i niezręczność wieczór i trap z głośników

Ponieważ kwas poleciał po pixach, wspomnę najpierw o nich. Były to różowe Donkey Kong o kształcie i wizerunku małpiej głowy. Googlaliśmy te pixy i było parę komentarzy, że ktoś po niej umarł, więc postanowiliśmy wziąć pół (19:45). Później okazało się, że o heinekenach (poprzednie doświadczenie) też tak pisali, a więc chyba o wszystkich są takie informacje. Niemniej dobrze wyszło, bo miło nas porobiło, a starczyło na dłużej. Wiedzcie, że z T. rozstaliśmy się rok temu po czterech latach związku, w tym 6 miesiącach mieszkania razem.

  • Gałka muszkatołowa

Mój pierwszy kontakt(i chyba ostatni) z gałką.



16:15 Do szklanki wsypałem 4 paczki mielonej gałki Kamis w sumie 60g,

zalałem letnią wodą i po paru minutach zabrałem się do spożycia.


Poszło na 4 razy. Smak okrutny, popijałem herbatą. Później jeszcze zabijałem ten smak musztardą


Po 1,5h lekko zacząłem odczuwać efekty. Zaburzenia widzenia, pojawiały się jakieś niebieskie wędrujące łaty. Cały czas odbijał mi się smak gałki - ochyda, do tego jeszcze zaczął mnie boleć brzuch.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Pozytywne nastawienie. Chłodne zimowe południe na osiedlu.

Około trzynastej patrzę za okno. Słońce, śnieg, w połowie czyste niebo, ciekawa pogoda. Trzeba zajarać póki nie piździ. 

Po tej decyzji już mnie nie było w domu. Nikt się tutaj nie przyplątał, nie szuka mnie? Pustki. Paru przechodniów się oddaliło.

T:0 

  • Zolpidem


zarzyta dawka 2 stilnoxy ogolenie jest dobrze tylko klawiatura mi tu

heca rboi i literk jak b sie gryzly ktora ma byc pierwsza

nacisnietatakjak gdyby zaraz opracuje system wiec jest tak ze albo

klawiatura jest normalna a ja nie i wcale polkownik ni rozmawia z

literka r jest to zwykla klawaitura martwe gowno, ale wser to

nieposluszne babska i trzzeba im najebac

pijaszz tak bede probowal przenikac przez zwaluy tyvh rak tyvch