Dawid Chajman ostrzega Vanuatuańczyków przed wwożeniem kavy do Polski

Artykuł z Vanuatu Daily Post, w którym Dawid Chajman (Kampania na Rzecz Relegalizacji Kavy w Polsce) wyjaśnia mieszkańcom ojczyzny kavy co może spotkać ich w naszym pięknym kraju za kultywowanie swojej skądinąd nieszkodliwej tradycji.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Vanuatu Daily Post
Len Garae

Odsłony

397

Promujący w Polsce kulturę Vanuatu i vanuatuańską kavę Dawid Chajman radzi wszystkim odwiedzającym jego kraj, by byli "bardzo, bardzo ostrożni" i nie próbowali wwozić nawet kilograma kavy, ostrzegając, że ryzykowaliby w ten sposób osadzenie w więzieniu, ponieważ kava wciąż traktowana jest tu jako bardzo niebezpieczny narkotyk.

Mimo, że Polska jest pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej, kava od 2005 roku pozostaje w tym kraju zakazana.

Dawid mówi, że sytuacja w Polsce bardzo różni się od sytuacji w Niemczech.

Kava została zakazana w 2005 roku, kiedy to polski rząd próbował walczyć z tzw. "dopalaczami" tudzież "nowymi narkotykami".

Chajman wyjaśnia:

[Rząd] stworzył bardzo długą listę substancji psychoaktywnych i bez żadnych wyjaśnień zdecydowano, że kava zostanie umieszczona w tej samej kategorii, co heroina, kokaina, amfetamina, LSD i tak dalej.

Innymi słowy, kava jest oficjalnie klasyfikowana jako najbardziej niebezpieczny narkotyk, którego spożycie nie jest dozwolone w żadnych okolicznościach.

Technicznie rzecz biorąc, nie ma w Polsce prawnej różnicy między przewożeniem kilograma heroiny i kilograma kavy, jest to zatem kwestia, której przyjezdni z Vanuatu powinni być świadomi.

Z tego, co wiemy, Polska jest jedynym krajem w Europie z tak restrykcyjnymi regulacjami dotyczącymi kavy i jedynym na świecie, w którym samo posiadanie kavy może skutkować karą pozbawienia wolności.

Kava nigdy nie była w Polsce szczególnie popularna i niewiele osób wie, co to w ogóle jest, co oznacza, że także wielu urzędników nie jest świadomych tego zakazu, niemniej technicznie rzecz biorąc wciąż jest on częścią prawodawstwa, a kary są potencjalnie na tyle surowe, że trzeba być naprawdę bardzo ostrożnym.

Kilka lat temu grupa przyjaciół Vanuatu i kavy utworzyła "Kampanię na rzecz relegalizacji kavy w Polsce" (Facebook: https://www.facebook.com/legalnakava ) i starała się przekonać rząd, by zmienił swoje stanowisko, jak dotąd jednak ich sukcesy mają ograniczony zasięg.

Mamy poparcie kilku parlamentarzystów, a w zeszłym roku udało nam się przekonać biuro Głównego Inspektoratu Sanitarnego do wydania deklaracji wspierającej relegalizację, której celem jest przekonanie Ministerstwa Zdrowia i właściwej komisji parlamentarnej.

Deklaracja ta była ważna, ponieważ Inspekcja Sanitarna przeanalizowała sprawę kavy i stwierdziła, że jest to substancja bezpieczna i nie stanowi żadnego istotnego zagrożenia dla zdrowia lub porządku społecznego.

Potrzebujemy jednak większego wsparcia politycznego, aby jakakolwiek zmiana mogła realnie wejść w życie.

Niektórzy z nas próbowali nawiązać kontakt z Ambasadorem Royem Mickym Joyem, aby skłonić go do wsparcia naszej walki, ale nie odpowiedział na naszą korespondencję.

Tymczasem raport New York Timesa z 21 grudnia 2017 r. donosi o szybkim wzroście konsumpcji kavy w Nowym Jorku. Do roku 2015 Nowy Jork nie miał kava-baru - od czasu jego powstania wzrost jest jednak szybki.

To wręcz eksplozja - tylko dzięki poczcie pantoflowej wszystko chwyciło o wiele szybciej, niż się spodziewaliśmy.

- powiedział Harding Stowe, założyciel Brooklyn Kava.

Myślę, że ludzie w Nowym Jorku naprawdę mogą mieć z tego pożytek, naprawdę tego potrzebują. Jest tu tak wielu ludzi, którzy są przepracowani i po prostu zestresowani.

Chociaż, jak podaje New York Times, organy nadzoru Stanów Zjednoczonych wydawały w przeszłości opinie na temat kwestii zdrowotnych związane z jej konsumpcją, kava nigdy nie była substancją kontrolowaną przez FDA ani na mocy Federal Controlled Substances Act lub przepisów stanu Nowy Jork.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

MDMA (3,4-methylenedioxymethamphetamine)

jest głównym (przynajmniej powinna) składnikiem narkotyku zwanego "ecstasy".

Sprzedawana w postaci tabletek z wyrytym logiem jest przysmakiem niedzielnego

ćpuna. Koszt jednej tabletki waha się w granicach 15-35 zł co zależne jest od

marki, czy też ilości kupowanych dropsów.


Opatentowana dawno temu bo w 1913 roku przez niemiecką firmę farmaceutyczną

  • Klonazepam

Różnie: raz tylko potrzeba zrelaksowania się i rekreacyjnego użycia, spędzenia miłego wieczoru. Innym razem w celach uspokajających, żeby polepszyć nastrój, poczuć błogostan.

 

Bezsenna noc, klonazepam właśnie się skończył, recepta jest, lecz w aptece zbrakło. Dziś brałam tylko 1 mg rano, co, jak na ostatnie dni i moje balowanie z klonem, to naprawdę mało. Mogę się cieszyć, że jedynym efektem ubocznym jest bezsenność. Ta noc skłania mnie do przemyśleń na temat tego leku, które miałam już wiele razy wcześniej. Teraz postaram się je ułożyć w sensowną całość.

 

O klonazepamie słów kilka

  • Marihuana

wyprawa na 1sze w życiu jaranie podczas lekcji :) żeby było śmieszniej to po jaraniu - powrót do szkółki na jakieś 4 lekcje :) no i jakby tego było mało - w ten dzień miała być wywiadówka...

10.09.2007

  • Bad trip
  • Marihuana

Wieczór po bardzo dobrym dniu, świetne samopoczucie. Mieszkanie grupy przyjaciół

Witam wszystkich. Przeżycia z tripa miały miejsce w roku 2012, ale postanowiłem podzielić się nimi, jako że dopiero niedawno odkryłem to forum i najlepiej czyta mi się właśnie jazdy na badzie - te zmagania ludzi z ich umysłem na skrzywionej fazie, więc i ja chcę podzielić się moją historią z nim związaną. Trip był na tyle nieprzyjemny, że pomimo upływu 2 lat wciąż doskonale go pamiętam.

Czerwiec 2012, Londyn