Cześć. To będzie pierwszy i prawdopodobnie ostatni (:D) raport w moim życiu. Nie chodzi o to, że wbrew temu co mówiłem wczoraj nie zamierzam więcej ćpać, ale dlatego, że chyba nigdy więcej nie przeżyje czegoś tak głębokiego i realnego jak to.
Podczas nocnej kontroli drogowej białostoccy policjanci próbowali zatrzymać samochód daewoo, ponieważ nie miał włączonych świateł mijania. Kierowca nie zareagował, tylko rzucił się do ucieczki. Zatrzymał się dopiero na przejeździe kolejowym, uderzając w jadący pociąg towarowy.
Podczas nocnej kontroli drogowej białostoccy policjanci próbowali zatrzymać samochód daewoo, ponieważ nie miał włączonych świateł mijania. Tymczasem kierowca nie zareagował, tylko rzucił się do ucieczki. Zatrzymał się dopiero na przejeździe kolejowym, uderzając w jadący pociąg towarowy. W samochodzie były znaczne ilości narkotyków.
Kontrola odbywała się na ulicy Klepackiej. Przeprowadzali ją funkcjonariusze z Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku, którzy jadąc radiowozem, około godziny 2.00, zauważyli samochód poruszający się bez świateł. Postanowili go zatrzymać, dając sygnały dźwiękowe i świetlne.
Kierowca, zamiast zatrzymać się, docisnął pedał gazu. Rozpoczął się pościg. Daewoo dojechało do przejazdu kolejowego, ścięło znajdujący się przed nim znak drogowy i uderzyło w przejeżdżający pociąg towarowy.
Zespół prasowy podlaskiej policji poinformował, że 43-mężczyzna, który siedział za kierownicą mimo odniesienia licznych obrażeń, był w chwili zatrzymania przytomny. Funkcjonariusze wezwali karetkę pogotowia, która przewiozła go do szpitala.
Policja poinformowała, że w rozbitym samochodzie mundurowi znaleźli "plastikowy pojemnik ze zbrylonym białym proszkiem, pistolet typu wiatrówka, nóż, siekierę oraz wagę elektroniczną", natomiast w kieszeni kurtki kierowcy – zawiniątko z zawartością białego proszku. Wstępne badanie narkotesterem wykazało, że ujawnione substancje to amfetamina w ilości aż 720 gramów, o czarnorynkowej wartości ponad 30 tysięcy złotych.
Kierowca już usłyszał zarzuty, a sprawa została skierowana do sądu, który wydał decyzję o zastosowaniu wobec niego trzymiesięcznego aresztu tymczasowego.
W raporcie, edytor mi się krzaczy.
Cześć. To będzie pierwszy i prawdopodobnie ostatni (:D) raport w moim życiu. Nie chodzi o to, że wbrew temu co mówiłem wczoraj nie zamierzam więcej ćpać, ale dlatego, że chyba nigdy więcej nie przeżyje czegoś tak głębokiego i realnego jak to.
Otoz jakies cztery miesiace wczesniej czesto zagladalem na ta strone aby sie dowiedziec o psyloscybkach w celach oczywistych;] uparlem sie bardzo i znalazlem te male diabelki bylo ich z pietnascie cieszylem sie nie ziemsko ze je mam pelen w uczuciu szcescia i radosci zjadlem je ok 22 w domu. gdzies tak pol godziny po tym przyszla matka i zaczela mowic jaki ze mnie len ze ze szkola do dupy i takie pierdoly - jak to matka;].
Nastawiłam się na niesamowitą banie. W 100% byłam przygotowana na ostre śmianie. Zimowe popołudnie, sobota, weekend u chłopaka na wsi.
Spacer na świeżym powietrzu. Palę fajkę razem z chłopakiem. On wcześniej nia palił, ja już nie raz. Zioło hodowane w domu, więc jest pewność, że niczego nikt nie dodał. Już w czasie palenia delikatnie mi siadło. Poczułam lekką dezorientację. Podczas powrotu do domu zrobiło mi się doćś mocno niedobrze. W przygotowaniu ne bełta stanęłam w krzakach, jednak nic. Sytuacja powtórzyła się nie raz więc postanowiłam zostać przed domem. Chłopak poszedł zrobić mi herbatę.
***
Drug: Morfina
Set: Dużo biegania w tym dniu.
Setting: Łóżko, ale nie moje…
Czy przeżycie zmieniło Cię? Ni cholery!
Komentarze