Naruszył nietykalność policjanta i posiadał prawie kilogram amfetaminy

26-letni Paweł O. zaskoczony interwencją funkcjonariuszy rzucił się na jednego z nich uderzając go twardym przedmiotem w głowę. Podczas przeszukania mieszkania należącego do zatrzymanego, policjanci ujawnili prawie kilogram amfetaminy oraz wagę elektroniczną do porcjowania narkotyków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Komenda Stołeczna Policji
ms/aw

Grafika

Odsłony

119

Zarzuty karne dotyczące przygotowania do wprowadzenia do obrotu znacznej ilości amfetaminy oraz naruszenia nietykalności cielesnej policjanta usłyszał 26-letni Paweł O. Mężczyzna został zatrzymany przez kryminalnych z Woli. Agresywny i zaskoczony interwencją funkcjonariuszy rzucił się na jednego z nich uderzając go twardym przedmiotem w głowę. Podczas przeszukania mieszkania należącego do zatrzymanego, policjanci ujawnili prawie kilogram amfetaminy oraz wagę elektroniczną do porcjowania narkotyków. Decyzją sądu 26-latek trafił do aresztu na trzy miesiące.

Policjanci z Woli z wydziału kryminalnego kolejny raz uderzyli w przestępczość narkotykową. Tym razem w ich ręce wpadł 26-letni Paweł O. Funkcjonariusze przypuszczali, że mężczyzna może posiadać w lokalu, w którym przebywa, narkotyki. Mężczyzna był kompletnie zaskoczony wizytą policjantów. Już podczas interwencji Paweł O. okazywał zniecierpliwienie i zachowywał się agresywnie wobec nich. Kryminalni, po okazaniu nakazu przeszukania lokalu, udali się z nim do mieszkania mężczyzny, aby wykonać dalsze czynności.

W pewnym momencie Paweł O. rzucił się na jednego z policjantów, uderzył go twardym narzędziem w głowę. Policjanci wezwali na miejsce karetkę pogotowia, która zabrała funkcjonariusza do szpitala i dalej przystąpili do przeszukania pomieszczeń mieszkalnych należących do 26-latka. Kryminalni ujawnili ukrytą w różnych miejscach białą sypką substancję oraz wagę elektroniczną służącą do porcjowania narkotyków. Grupa dochodzeniowo-śledcza wykonała oględziny.

Zabezpieczona substancja została przekazana do badań. Zatrzymany 26-latek trafił do policyjnej celi. Policjanci z wydziału do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu wszczęli śledztwo i zgromadzili materiał dowodowy. Okazało się, że Paweł O. był w przeszłości notowany za różne przestępstwa, w tym za te z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Wstępne badanie wykazało, że 26-latek posiadał łącznie prawie kilogram amfetaminy.

Podejrzany Paweł O. został doprowadzony do prokuratury. Tam usłyszał zarzuty dotyczące przygotowania do wprowadzenia w obrót znacznej ilości substancji psychotropowych oraz naruszenia nietykalności cielesnej policjanta. Decyzją sądu 26-latek trafił do aresztu na trzy miesiące. Za te przestępstwa grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Przed wjebaniem tabletek nie jadłem nic, nic nie piłem. Wziąłem je po jakiejś godzinie po obudzeniu, zapiłem je Blackiem, a gdy zaczęły wchodzić to se zjadłem dwie półbafgietki, żeby nie zasłabnąć z głodu.

Witam wszystkich czytelników, w tym raporcie podzielę się z wami moimi pierwszymi i zajebistymi wrażeniami po upizganiu się kodeiną.

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Spontan, nastawienie jak najbardziej pozytywne, chęć spróbowania czegoś nowego razem ze znajomymi i dziewczyną. Centrum miasta, później plaża i las.

  • Dimenhydrynat

Nazwa substancji: Aviomarin

Poziom doświadczenia użytkownika: %, MJ, #, xanax,

Dawka, metoda zażycia: 3 opakowania doustnie

Set & setting: samopoczucie jak najbardziej ok., chęć przeżycia czegoś nowego, poznanie samego siebie itp.

  • 2C-E
  • Pierwszy raz

Mieszkanie znajomego. Specyfik zjedzony o 21.00, koniec wszelkich doznań po ok. 10 godzinach.

Moją przygodę z 2C-E rozpoczęłam od przyjęcia dawki 20mg – ok. 2/3 połknęłam, 1/3 zaaplikowałam donosowo po upływie jakichś 20 minut od zjedzenia „bomby”. Już kilkanaście minut po wciągnięciu kreseczki poczułam pierwsze efekty. Żałuję, że nie zaaplikowałam sobie więcej tą drogą, bo wiem że w moim przypadku zjadanie narkotyku daje kiepskie efekty, lecz kolega nastraszył mnie, że proszek straszliwie żre w nos. Okazało się, że moje obawy były mocno przesadzone – specyfik rzeczywiście nie był najprzyjemniejszym, co wciągałam, ale nie plasował się też w czołówce najgorszych.