Jakie narkotyki najczęściej zażywa się na festiwalach muzycznych?

Strona Detox.net podjęła się zadania zbadania sprawy i stworzyła raport odnośnie używek. W celu dowiedzenia się jakie narkotyki są zażywane na festiwalach serwis wziął pod lupę...Instagram. Skupiono się na postach, w których oznaczono 49 festiwali i zostały one opublikowane od marca 2015 do lutego 2017.

Używki to już stały element większych muzycznych imprez. Detox.net stworzył listę narkotyków, które są najpopularniejsze.

Właśnie rozpoczął się sezon letnich festiwali i jak co roku powraca pytanie - czy na tego typu imprezach jest bezpiecznie? Jak łatwo się domyślić tego typu wydarzeniom towarzyszy alkohol czy narkotyki. Nierzadko dochodzi nawet do sytuacji, gdy używki prowadzą do tragedii - wystarczy wspomnieć, że w 2015 roku dwie osoby zmarły z powodu przedawkowania na festiwalu Hard Summer.

Organizatorzy zdają sobie sprawę, że pomimo dokładnego sprawdzania osób wchodzących na teren imprezy i tak wiele z nich wnosi narkotyki. Gdyńska policja w raporcie na temat Open'er Festival 2017 ujawniła, że zatrzymano 29 osób, przy czym 27 osób posiadało niewielką ilość środków odurzających. Szacuje się, że na imprezie było od 50 do 65 tysięcy festiwalowiczów. Natomiast raport policyjny z Przystanku Woodstock 2016 wyjawił, że doszło do 118 zdarzeń narkotykowych, głównie posiadanie środków odurzających.

Melvin Benn z LiveNation, który zajmuje się organizacją festiwali wpadł na pomysł, żeby na imprezach pojawiło się stanowisko, w którym można sprawdzić skład narkotyków. Ma to na celu zapobiegnięcie śmiertelnemu przedawkowaniu nieznanych narkotyków. Wiadomo, że tego typu rozwiązanie miałoby zostać wprowadzone na festiwalach Reading oraz Leeds, jak na razie organizatorzy szukają wsparcia u policji.

Jedni mogą powiedzieć, że jest to dziwne zagranie, bo nie rozwiązuje całkowicie problemu - ludzie nadal spożywają narkotyki na festiwalach. Po jakie jednak używki sięgają najczęściej słuchacze? Strona Detox.net podjęła się zadania zbadania sprawy i stworzyła raport odnośnie używek. W celu dowiedzenia się jakie narkotyki są zażywane na festiwalach serwis wziął pod lupę...Instagram. Skupiono się na postach, w których oznaczono 49 festiwali i zostały one opublikowane od marca 2015 do lutego 2017. Szukano treści nawiązujących do zażywania narkotyków.

Z badań wynika, że o używkach najczęściej wspominali uczestnicy festiwalu Coachella. Na kolejnej pozycji pojawiły się Marley Fest, który odbywa się w Miami i Burning Man.

Jakie używki są używane na takich imprezach? Najczęściej uczestnicy przyznają się do alkoholu i do marihuany, szczególnie na Marley Fest, gdzie aż 95 % postów związanych z używkami dotyczyło właśnie tej używki. Patrząc na wyniki badań z tendencji dominowania alkoholu i marihuany wyrwał się festiwal Burning Man, gdzie dużo osób przyznawało się do LSD, Ecstasy czy do grzybów halucynogennych.

Pokazano również na jakich imprezach najczęściej wspominano o danym narkotyku i ile stanowiło to procent wobec reszty postów. Ecstasy najczęściej można było zobaczyć przy zdjęciach uczestników Mad Decent Block Party, natomiast o grzybach często wspominali festiwalowicze na Burning Man. 18 % postów na Electronic Forest dotyczyło LSD, sporo również odnosiło się do DMT.

Najwięcej wzmianek o kokainie było na zdjęciach z Tomorrowland, zaś crack często pojawiał się w kontekście festiwalu Lollapalooza.

Detox.net pokazał również, którzy festiwalowicze najczęściej nawiązywali do zażywania narkotyków i picia alkoholu. Okazuje się, że najbardziej odważnymi osobami są uczestnicy Marley Fest, za nimi są widzowie Electric Forest.

Na samym końcu jest Electric Zoo.

Badania pokazują, że najczęściej festiwalowicze sięgają po marihuanę, jednak zastanawiający jest sposób przeprowadzania tych badań. W końcu fakt, że ktoś wrzucił zdjęcie i dodał jednoznaczny hasztag nic nie znaczy - taka osoba może po prostu się wygłupiać, albo ukrywać, że przyjmuje taki, a nie inny narkotyk. Jednak mimo wszystko wyniki badań pokazują pewną tendencję. Jedno jest pewne - na festiwalach były i będą narkotyki, jest to wręcz już wpisane w festiwalowy świat.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

I. Koniec zimy, pierwszy raz w miejscu publicznym. Liczyłam na mocny peak w dobrym towarzystwie. II. Wieczór, wszyscy w domu, trzy dni pod rząd z ciastami, chciałam mocniejszy peak niż wcześniej.

Ten TR będzie zlepkiem dwóch mocnych przeżyć z MJ. Chciałam przedstawić jak marihuana (która często uważana jest za cipeks wśród psychodelików) w postaci oleju potrafi wejść na głowę. Niby niepozorna roślina, a jej oblicza wielu są jeszcze nieznane.

  • 4-ACO-DMT
  • Przeżycie mistyczne

Humor tego dnia był jak najlepszy na taką podróż, a organizm wystarczająco wypoczęty, więc nic więcej nie było potrzebne do podróży w nieznane.

Przypadek sprawił, że zamiast początkowo planowanych 5-6 osób wyszło 11 osób w mieszkaniu 3-pokojowym. Jakby tego było mało, 5 osób (może i więcej, nie jestem pewien) pierwszy raz miało kontakt z 4-aco-dmt. Z takiego miksu nic dobrego nie powinno wyjść ale jednak jakoś się udało. Jak widać dosyć ekstremalny S&S ale w praniu okazało się nienajgorzej.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Gorący, parny letni wieczór/noc. Wszystko, czego potrzeba do szczęścia, czyli --> ja, kwas i las!

20:15 – Intoksykacja. Jeszcze w domu, kartonik trafia tam gdzie czuje się najlepiej, a więc pod mój język. Trwają ostatnie przygotowania – zgrywanie muzyki na mp3, pakowanie prowiantu i śpiwora do plecaka.
Pół godziny później zakładam plecak i dziarsko wychodzę – humor dopisuje, co jest zapewne już pierwszym efektem zażytej substancji.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Retrospekcja
  • Tytoń

Czekałem z niecierpliwością na ten dzień, byłem szczęśliwy. Byłem wśród kolegów.

Trzydziesty pierwszy grudnia, nie jedna osoba czekała na ten dzień, który z pewnością wiąże się z imprezami różnego rodzaju. O godzinie szesnastej przyjechał do mnie kolega, razem z nim pojechaliśmy w stronę zaplanowanego miejsca, w którym spędzimy czas. Na miejscu już byli nasi koledzy, czekali gdzieś w okolicy. Po godzinie przyjechaliśmy, już w większą ekipie musieliśmy pojechać coś kupić, oczywiście alkohol i inne bajery.

O dwudziestej w końcu byliśmy jako tako na miejscu.