Witam wszystkich zgromadzonych, siedze na przyjemnym afterglowie i podzielę się z wami moją dzisiejszą przygodą z królem homiptem.
Ja (V) i mój tripowy kumpel Grześ (Z) odbieramy nasze zielone tabletki od mojego znajomego.
"Rzeczpospolita": Polscy naukowcy chcą podbić światowy rynek leków przeciwbólowych. Opracowali zamiennik morfiny, który - w przeciwieństwie do niej - nie uzależnia. Gra toczy się o wysoką stawkę - miliard dolarów rocznie.
"Rzeczpospolita": Polscy naukowcy chcą podbić światowy rynek leków przeciwbólowych. Opracowali zamiennik morfiny, który - w przeciwieństwie do niej - nie uzależnia. Gra toczy się o wysoką stawkę - miliard dolarów rocznie.
- Nad przełomowym lekiem pracują naukowcy z warszawskiego Instytutu Farmaceutycznego. "Mamy ambicję, żeby wejść z tym specyfikiem na rynek światowy" - nie ukrywa doktor Wiesław Szelejewski, dyrektor tej placówki. Eksperci instytutu rozwijają projekt profesora Andrzeja Lipkowskiego z Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej Polskiej Akademii Nauk. Wymyślił on kilkanaście lat temu substancję o nazwie difalina, ale brakowało mu pieniędzy na badania. Środki ma instytut, dostał je z budżetu. Dysponuje także instalacją do produkcji, której moce pozwoliłyby pokryć światowe zapotrzebowanie.
"Rzeczpospolita" pisze, że wkrótce rozpoczną się badania kliniczne tej substancji na ludziach. Być może już za pięć lat trafi ona do sprzedaży. Ważne, że testy na zwierzętach wykazały, iż specyfik nie uzależnia, nie ma też tylu innych skutków ubocznych co morfina. Można go również stosować w mniejszych dawkach. Dziennik podkreśla, że wynalazek ma znaczenie nie tylko komercyjne. Na specyfik czekają specjaliści, którzy leczą osoby chore na nowotwory. onet.pl
Po szkole z dobrym tripowym kumplem pozytywne nastawienie, piękna pogoda wręcz idealna
Witam wszystkich zgromadzonych, siedze na przyjemnym afterglowie i podzielę się z wami moją dzisiejszą przygodą z królem homiptem.
Ja (V) i mój tripowy kumpel Grześ (Z) odbieramy nasze zielone tabletki od mojego znajomego.
podescytowanie, siedziała u jednego kolegi, potem u drugiego, po jakiś 3h wróciłam do domu.
Wczoraj odbył się mój pierwszy kontakt z psychodelikami. Przyjaciel dał mi 30mg 4ho-mipt. Brał to dzień wcześniej i mówił że miał delikatne efekty wizualne i cudowny humor ale nic więcej (jest możliwe że to dlatego że pomieszał z alkoholem?)
Podjęłam szybką decyzje i już godzinę póżniej zażyłam całość.
Musze dodać, że jestem dość drobna, waże ok. 40kg i większosć substancji działa na mnie 3 razy mocniej niż na innych wiec była to dla mnie ogromna dawka.
Festiwal Psytrance-owy w Bieszczadach. Pozytywne, festiwalowe nastawienie. Byłem pewny, że otoczenie jest bezpieczne i w razie złych doświadczeń mogę liczyć na pomoc mojego towarzysza, tripsitterów albo innych festiwalowiczów
Drugiego dnia festiwalu, około północy spożyliśmy z towarzyszem po połowie dawki suszonych grzybów psylocybinowych. Pałaszowaliśmy je w namiocie na chlebie z powidłem, nie spodziewając się specjalnych fajerwerków. Grzyby miały podobno działać bardzo słabo.
Zaraz po zjedzeniu spakowaliśmy się i poszliśmy na szczyt wzgórza na, trwający w najlepsze od dwóch dni, festiwal. Skierowaliśmy się w stronę leśnych ścieżek, które biegły między scenami i wypatrywaliśmy pierwszych grzybowych efektów.
### Substanja: 1x Tantum Rosa(50mg benzydaminy, na pierwszy raz) ###
### Doświadczenie: mj(dosyć duże ilości), grzyby(małe ilości)###
(-: Dziennik pokładowy :-)
Komentarze