Kierowca miejskiego autobusu pod wpływem narkotyków

Mundurowi dokonywali kontroli przy ul. Wąwozowej w Koszalinie. 34-letni kierujący autobusem miejskim podczas sprawdzania stanu trzeźwości był bardzo pobudzony...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

eostroleka.pl

Odsłony

249

Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Koszalinie zatrzymali mężczyznę, który przewoził pasażerów autobusem komunikacji miejskiej będąc pod wpływem narkotyków. Mundurowi w trakcie przeszukania mężczyzny znaleźli przy nim blisko 5 gramów amfetaminy.

Policjanci z koszalińskiej drogówki każdego dnia dbając o bezpieczeństwo mieszkańców sprawdzają kierujących pod kątem prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Kontroli podlegają nie tylko prowadzący samochody osobowe, motocykliści czy rowerzyści, cyklicznie kontrole przeprowadzane są także wśród kierowców autobusów miejskich, a także autobusów prywatnych przewoźników.

Wczoraj w godzinach popołudniowych mundurowi dokonywali takich kontroli przy ul. Wąwozowej w Koszalinie. 34-letni kierujący autobusem miejskim podczas sprawdzania stanu trzeźwości był bardzo pobudzony. Alkotest wskazał jednak, że mężczyzna jest trzeźwy.

Funkcjonariusze poddali kierowcę autobusu także wstępnemu badaniu narkotesterem i wtedy wyszło na jaw, że znajduje się on pod wpływem amfetaminy. Podczas przeszukania mężczyzny mundurowi zabezpieczyli w jego odzieży ukryte prawie 5 gramów tego samego narkotyku. Sprawą zatrzymanego kierowcy zajmie się sąd. Mężczyzna dzisiaj usłyszy zarzut kierowania pojazdem będąc pod wpływem środka odurzającego i posiadania zabronionych ustawą narkotyków.

Po zapoznaniu się z materiałami sprawy, prokuratura rozważy także, czy mężczyzna usłyszy również zarzut narażenia na niebezpieczeństwo, za który kodeks karny przewiduje do 3 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

lekki stres , ciekawość , chęć odczucia mocnych halucynacji miasto / aglomeracja / las

 

02.09.2020

Chcę wam przedstawić historię mojego pierwszego razu z benzydymią .

Krótki wstęp o mnie :
Jestem 17 latkiem mieszkającym w aglomeracji średniego miasta .
Mieszkam w domu jedno rodzimym , teren wokół mojej " wioski" to głównie lasy , mamy rzeczkę i pola . Autobus jeździ , chodniki , latarnie są , mamy 2 sklepy a więc nie jest tak źle . Mam małą paczkę znajomych z którymi się spotykam średnio co drugi dzień . Tyle chyba wystarczy więc opowiem wam tą pojebaną historię.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

maj 2008, wiosna, park, pozytywne nastawienie, chęć poznania co ten brat bierze na tych dyskotekach ;)


 

  • Szałwia Wieszcza

Substancja: Salvia Divinorum - suszone liscie


Doswiadczenie: mj, hasz, dxm, pseudoefedryna, aviomarin, etanol


Sprzet: mosiezna fajka wodna (mala)

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

na początku dom, potem las; wieczór i noc z 29 na 30 grudnia 2009; nastawienie pozytywne

Jadłem ja, mój brat i kumpel. Dla mnie i brata to był pierwszy raz, kumpel jadł już parę razy. Zdecydowaliśmy jeść po półtora kartonika na głowę. Około 18:00 wrzuciliśmy pod język i czekaliśmy na efekty, rozmawiając. Po około 50 minutach wokół ekranu monitora zacząłem widzieć lekką poświatę. Kumpel powiedział, że po tym zwykle poznaje, że zaczyna się luta. Mieliśmy już wychodzić, a tu dzwonek do drzwi. Kumpel mówi "cinżko". Bo już zaczęła się niemała śmiechawka. A ja twardo, idę otworzyć. To dozorca, rozdający jakieś kartki. Mówi mi, żebym się wyraźnie podpisał.