Zakopane. Policja zrobiła nalot na sklep z dopalaczami

Zakopiańska policja we wtorek weszła do sklepu przy ul. Nowotarskiej, gdzie pojawiło się podejrzenie, że mogły tam być sprzedawane substancje psychoaktywne, potocznie nazywane "dopalaczami".

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Krakowska
Łukasz Bobek

Odsłony

420

Zakopiańska policja we wtorek weszła do sklepu przy ul. Nowotarskiej, gdzie pojawiło się podejrzenie, że mogły tam być sprzedawane substancje zabronione w Polsce - potocznie nazywane dopalaczami.

- Policjanci zostali poproszeni o asystę przez pracowników zakopiańskiej stacji sanitarno-epidemiologicznej - mówi Krzysztof Waksmundzki, rzecznik prasowy zakopiańskiej policji.

Mundurowi zabezpieczyli kilkanaście sztuk torebek, w których znajdowały się substancje. Zostały one zabrane przez pracowników sanepidu do zbadania w laboratorium, a lokal został zaplombowany.

- Jeśli w wyniku badań okaże się, że są to substancje zakazane przez ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii, które mogą stanowić zagrożenie dla ludzi i zdrowia, wówczas zostanie wszczęte postępowanie przez nas. Jeżeli nie, sprawą zajmie się dalej sanepid - mówi Waksmundzki. Tak czy siak zarekwirowane substancje przepadną - handlarze ich nie odzyskają.

W wyniku wtorkowego nalotu policja zatrzymała także sprzedawcę sklepu. Mężczyzna został przesłuchany na komendzie, a następnie zwolniony do domu.

To nie pierwszy raz w przeciągu ostatnich miesięcy, gdy do policji docierają sygnały, że w tym lokalu przy ul. Nowotarskiej sprzedawane mogą być dopalacze.

- Podobnie jak w przypadkach poprzednich, tak i teraz na materiałach zabezpieczonych widniał napis, że jest to towar kolekcjonerski i nie nadaje się do spożycia. Ale wiadomo zarazem, że w ten sposób sprzedawane były dopalacze w innych rejonach w Polsce - mówi rzecznik policji.

Ani razu jednak żadna z ekspertyz wykonanych przez sanepid nie wykazała, by w sprzedawanym towarze w sklepie przy ul. Nowotarskiej znajdowały się zakazane substancje, znajdujące się na liście środków niedozwolonych.

To jednak niejedyne kłopoty sklepu przy ul. Nowotarskiej. Kilka dni temu na komendę policji w Zakopanem zgłosiła się bowiem mieszkanka miasta pod Giewontem, która jest matką niepełnoletniego chłopaka. Jak zeznała, jej syn miał wielokrotnie zaopatrywać się w tym sklepie.

- Kobieta twierdzi, że jej syn kilka razy po spożyciu substancji kupionych w tym sklepie trafiła do zakopiańskiego szpitala, bo bardzo źle się czuł - mówi Krzysztof Waksmundzki. - Nasze postępowanie w tej sprawie toczy się pod kątem spowodowania zagrożenia dla życia lub zdrowia.

Według zeznań matki, chłopak - który nie ma jeszcze 18 lat - kilka razy trafiał do szpitala, jednak za każdym razem, gdy poczuł się lepiej, opuszczał go.

Policja dodaje, że jest to chłopak znany policji - z którym już wcześniej były problemy wychowawcze.

Akcja sanepidu i zakopiańskiej policji spowodowana była także ostatnimi doniesieniami medialnymi - m.in. „Gazety Krakowskiej”. Tydzień temu pisaliśmy na naszych łamach o alarmie, jaki podnosili lekarze zakopiańskiego pogotowia. Ci twierdzą, że od ok. dwóch miesięcy nie ma dnia, by nie dostali wezwania do młodych osób, które źle się czują na skutek zażycia substancji, które mogą być dopalaczami.

Według lekarzy, młodzi mieszkańcy miasta pod Giewontem zaopatrywali się w podejrzane substancje w lokalach, gdzie znajdują się automaty do gier hazardowych, popularnie nazywane jednorękimi bandytami.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Dekstrometorfan
  • Pseudoefedryna

Piątek, brzydka pogoda, totalna nuda, 5 dyszek w kieszeni. Dzień zapowiadał się jak co tydzień- jaranko, szama i spać do domu. Postanowiłem zrobić sobie mały odskok w bok.

Godzina 16:20
Po odwiedzinach w aptece wracam z 2 paczkami acataru 30mg pseudoefedryny/tabs.
Razem z ziomkiem zjedlismy po 7 tabsów, reszte wyrzuciliśmy by najpierw dokładnie poznać dawkowanie.

Godzina 17:00
Zero skutków. Totalne dno i smutek na twarzy. Kolejna wycieczka do apteki.
W obawie przed brakiem fazy, tym razem pizdnelismy sobie po paczuszce acodinu- 30 tabs
15mg dekstromorfanu/tabs .
Następnie, poszliśmy do domu by wypić ciepłą herbatkę na rozpuszczenie tabsów w żołądku.

  • clonazepam
  • MDMA
  • Retrospekcja

Chęć rozluźnienia się i przyjemnego pofazowania i odstresowania sie

Dużo stresu na głowie ziolo zaczyna nudzić w ostatnim czasie polubiłem se przyjebac ketaminy a dostałem akurat dobytek pieniezny ale nie chciałem przyjebac kety nie miałem ochoty na ciężki robotyczny trip a więc hmmm może jakieś opio? Kurwa opio wpierdalac? Czemu nie ale wsm widzę że gosc ma taniutko klony, oooo jaką piękna cena 5 clonow za 40 zlociszy a więc żal nie skorzystać. godzina z 18

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Praktycznie zerowe. Nie przygotowywałem się jakoś specjalnie do tego doświadczenia, czyli zlekceważyłem kwas, a tego się nie robi. Ogólnie miałem go już z jakiś tydzień i tylko czekałem na odpowiednią chwilę.

Wprowadzenie

  • Kodeina
  • Retrospekcja

Wszystko zaczęło się, gdy miałem 14 lat. Rap jako muzyka ćpunów, buntowników i degeneratów od zawsze promował narkotyki, ale to wtedy uderzyła w niego moda na purple drank. Momentalnie zaczarował mnie ten fioletowy płyn w jednorazowych kubeczkach na teledyskach. Sam wygląd tego płynu sprawił, że chciałem jak najszybciej tego spróbować.