Łódź: Narkomani terroryzują kupców na Czerwonym Rynku. Handlarze się bronią...

Na Czerwonym Rynku odurzeni dopalaczami narkomani dają się we znaki kupcom. Ze stoiska spożywczego ukradli pudełko ciastek i wybiegli z hali. Podobny numer powtórzyli na stoisku mięsnym. Tam ich łupem padł stojak z kabanosami.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Express Ilustrowany

Komentarz [H]yperreala: 
Na ilustracji pan Michał z pałą na narkomanów.

Odsłony

1236

Na Czerwonym Rynku odurzeni dopalaczami narkomani dają się we znaki kupcom. Tadeusz Trzepałkowski, administrator Czerwonego Rynku mówi, że na bezczelnego ze stoiska spożywczego ukradli pudełko ciastek i wybiegli z hali. Podobny numer złodzieje powtórzyli na stoisku mięsnym. Tam ich łupem padł stojak z kabanosami.

Pani Danuta, właścicielka pawilonu z kosmetykami mówi, że też padła ofiarą amatorów dopalaczy.

- Okradli mnie już kilka razy. Wynieśli m. in. ze sklepu pudełko z błyszczykami i kremy. Teraz, gdy tylko któryś z nich przekroczy próg sklepu, wyganiam go - opowiada.

Pan Michał, właściciel stoiska z gazetami mówi, że w mroźne dni coraz więcej osób odurzonych dopalaczami i innymi podobnie działającymi specyfikami, szuka schronienia na hali targowej.

- Gdy jest ziąb, człowiek nie ma sumienia wygonić ich na dwór, ale oni jak się tylko trochę ogrzeją, wyciągają szklane fifki, torebki z jakimś zielskiem i zaczynają palić. Smród wtedy taki, że aż zatyka - mówi sprzedawca.

Kupcy próbują wtedy wyprosić intruzów z hali. Ci jednak wcale nie są do tego skorzy. Obrzucają ich wulgaryzmami, a nawet grożą. Pana Michał mówi, że właśnie dlatego ma zawsze pod ręką solidną drewnianą pałkę.

Jeszcze do niedawna amatorzy dopalaczy mieli też palarnię na wprost Czerwonego Rynku, w pomieszczeniu przy banku, gdzie jest bankomat. Urzędowali w nim po godzinach pracy banku. Przypalili jednak bankomat i kilka dni temu dyrektor placówki zdecydował o zamykaniu pomieszczenia.

- Niestety, ale w ostatnim czasie do komisariatu przy ul. Wólczańskiej nie wpłynęły informacje o takich zachowaniach. Dzielnicowi, którzy w swoim rewirze mają targowisko, spotkają się z kupcami, żeby pomóc im w rozwiązaniu problemu. Niewykluczone, że będzie wtedy więcej patroli, także nieumundurowanych - mówi kom. Adam Kolasa z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Oceń treść:

Average: 8 (4 votes)

Komentarze

maximumoverload

Jebane narkomany. Kremy jakieś wcierają, nabłyszczają się, kabanosy wpierdalają, a na głodzie to i bankomat przypalą.
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Włany pokój, spkój i czisza....

Notka od moderacji: raport jest pełen błędów i słabo czytelny, jednak takie było założenie autora. Ku przestrodze.

Zaczęło się od tego, żę przer miesią reularnie łykałem acodin coddziennie ilośxi okol 30-35 tabsów dziennie. Rano zaczynałem 10, za pół gzodzimy 30 itd, Do tego 100 mg BeTO ZK na uspokojenie serca o 30-40 mg Croznxenu, Zacząłem zauważać kłopoty  pisasnie tekstu na klawiarutze komputera. Mie były to literówki a mega-likterówkii.

  • 25B-NBOMe
  • 3-MeO-PCP
  • Miks

50 mg 3-meo-pcp przyjęte donosowo przez dwie osoby w rozłożeniu na 3 dawki (w odstępach godzinnych). Ok. pół godziny po ostatniej dawce 3-meo-pcp przyjęte kartony z 2 mg 25b. Z początku 3-meo-pcp wydawało się wykazywać bardziej działanie relaksacyjne, aniżeli stricte dysocjacyjne.  Błogostan i niedosyt nakłonił nas do dorzucenia 25b. Już po upływie pół godziny czuć było nadchodzący kataklizm, ale z uwagi na głębokie poczucie komfortu, przekonanie, że nastąpi coś kompletnie nieprzewidywalnego, nie niosło ze sobą lęku.

  • Alprazolam
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tripraport

Ciepłe mieszkanie. Przyjazny dyskont. Chłodna ławka w parku. W zasadzie to podczas działania mieliśmy "wyjebane". Ciekawość Xnanaxu - jako środka występującego dość często w popkulturze. Zmęczenie i chęć relaksu po ciężkim tygodniu w pracy.

Ktoś jadł z mojego talerzyka.

Obudziłem się całkiem wyspany. Niedziela. Wreszcie wolne. Dalej w mocno sennym nastroju podnoszę głowę i słyszę głos A "Co tu się działo?". Od łóżka aż po kuchnię totalny rozpierdol. Powoli wracają wspomnienia...

  • MDMA (Ecstasy)

Data: 23 listopada 1999 02:10



(nazwiska zmieniono, miejsca wycieto, daty zaponiano, fakty itd)



pigula: Mitsubishi


kolorek: jasnokremowy


wymiary; gr-5mm sr-8mm


obrazek: 1 str. logo mitsuishi


2 str. linia podzialu


smak: gorzki


zrodlo: 3miasto


cena: 30 pln/szt