Odlotowe bruliony z Brazylii w rękach CBŚP

Paczka miała zawierać broszury i bruliony, jednak między stronami znalazł się sprasowany narkotyk. Przechwycili ją policjanci białostockiego CBŚP, którzy odwiedzili adresata przesyłki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
Rafał Pasztelański

Odsłony

669

Przemytnicy narkotyków liczyli, że niezauważeni przez policję otworzą nowy kanał przerzutowy kokainy do Europy. Pół kilograma czystej kokainy wysłali w przesyłce z Brazylii. Paczka miała zawierać broszury i bruliony, jednak między stronami znalazł się sprasowany narkotyk. Przechwycili ją policjanci białostockiego CBŚP, którzy odwiedzili adresata przesyłki – młodego mężczyznę z Augustowa.

Przemytnicy narkotyków na wszystkie sposoby próbują przesyłać do Polski narkotyki. Z Afryki dociera do nas khat, popularny w Zachodniej Europie. Z Turcji i Azji przemycana jest heroina, a z Holandii i Hiszpanii – marihuana oraz haszysz. Kokaina trafia do Polski z Ameryki Południowej przez Holandię, Hiszpanię czy Włochy, czasem kraje byłego ZSRR.

Jako że kokaina to obecnie jeden z najdroższych narkotyków – kilogram narkotyku dużej czystości kosztuje ok. 24 tys. euro – przemytnicy importują ją do Polski np. w transportach bananów, w żołądkach kurierów lub przesyłając w zakonspirowanych przesyłkach pocztowych. Ten ostatni sposób nie pozwala jednak na wysyłanie jednorazowo dużej partii. Handlarze liczą jedna, że przesyłka z odpowiednio ukrytym narkotykiem nie zostanie namierzona przez celników czy wywąchana przez specjalnie szkolne psy na sortowni przesyłek.

Zapewne na to liczyła grupa, której członkiem był 29- letni Paweł Ł. z Augustowa. Funkcjonariusze białostockiego CBŚP uzyskali informację, że w przesyłce z Brazylii, adresowanej do mężczyzny może znajdować się znaczna ilość narkotyków. Wiele wskazuje na to, że przemyt został odkryty już w sortowni przesyłek. Najprawdopodobniej, gdy funkcjonariusze uzyskali pewność, że w pakunku jest narkotyk postanowili sprawdzić, z kim się będzie kontaktował jego odbiorca.

Gdy pakunek trafił do mieszkania Pawła Ł, do jego mieszkania wkroczyli policjanci. W pakunku, zawierającym oficjalnie bruliony i książki, natrafili na sprasowane pól kilograma kokainy o bardzo wysokiej czystości. – Z takiej ilości narkotyku można uzyskać nawet do 2 kilogramów kokainy na tzw. rynku detalicznym. Wartość zabezpieczonej kokainy oszacowano na ponad 100 tys. zł – mówi tvp.info kom. Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.

Paweł Ł. usłyszał zarzut wprowadzania do obrotu znacznej ilości środków odurzających, za co grozi do 12 lat więzienia. Śledztwo w sprawie siatki przemytników prowadzi Prokuratura Okręgowa w Suwałkach.

Oceń treść:

Average: 8.3 (3 votes)

Komentarze

cudak (niezweryfikowany)

Czy ktoś ma sprzedać rozmnażarkę do dragów? Chciałbym uzyskać kilogram kwasu z jednego kartonika. Wiem, że się da, info potwierdzone przez rzeczniczkę CBŚP. Niezły "kanał przerzutowy" :)
anonim (niezweryfikowany)

XDDDDDDDDDDDDDD
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Chill, piątek, moje 4x4

Preludium

Podróż z października ub. roku, więc całość nie jest idealna, odrobinę pisana na kolanie bez absolutnie żadnych zdolności do ładnego i zgrabnego ubierania tekstu. Piątek, popołudnie, ja i 2 kumpli, nazwijmy ich X i Y.

X jest zawodowym testerem trunków wysokoprocentowych, ma lekkie doświadczenie w ryciu sobie bani najróżniejszymi specyfikami z najgłębszych otchłani tego świata

Y, poszkodowany, zielony w temacie gość, który przyszedł na spotkanie po paru miechach, a wyszedł bogatszy o wspomnienia z innego świata

  • Dekstrometorfan

Podróz ta moge jedynie przyrównac do chwilowej inkarnacji z czyms co wydawac by sie moglo nadnaturalne, a okazalo sie zwykla chemiczna mutacja mojego mózgu. Eksperyment trwal dwa dni; pomine godziny i daty, gdyz nie nosze zegarka a subiektywizm doznan sprawia, ze czas jest niewazny. Dodam, iz me dragowe doswiadczenia byly raczej nikle (konopie, haszysz, efedryna, szczypta amfy, nieco DXM, etanol).

  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Nie wiem czego oczekiwać, pozytywne nastawienie na dobre przeżycie(?), załatwiony kumpel do tripsitu. Pogoda średnia - zachmurzone i mokre, ale nie pada.

Był to mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychotropami i tak zlansował mi mózg, że nie mam słów.

 

Zacznijmy od początku, godzina koło 13. Wyjeżdżamy z kumplem spod centrum handlowego gdzie kupiliśmy sobie ulubioną potrawę na później - gdybym zgłodniał. Kurczak w specyficznym, dość kwaśnym sosie. Kolega prowadzi. Jedziemy gdzieś nad pobliskie jezioro. Wkładam karton pod język.

T: 0:00 - godz. 13

Jedziemy nad jezioro. Nic szczególnego. Trzymam karton bez smaku pod językiem. Czekam aż coś się wydarzy.

T: 0:10

  • Marihuana


Byliśmy w swych domach, każdy z nas w swoim. Pierwsza godzina była jeszcze do zniesienia było zabawnie i odczuwało się jeszcze wkręty. Jednak ta przyjemność nie mogła trwać wiecznie. To by było za dobre a jednak i w tym musi być coś za karę. I nastaje ta chwila na którą już byliśmy przygotowani, niemal jak w zegarku punktualnie ją wyliczyliśmy. Zmuła.