Słowik: Antynarkotykowy sukces Ministerstwa Zdrowia

Minister Radziwiłł początek roku zalicza do nieudanych. Jest bowiem ganiony za chęć ograniczania ludzkiej wolności.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Prawna
Patryk Słowik

Odsłony

471

Minister Radziwiłł początek roku zalicza do nieudanych. Jest bowiem ganiony za chęć ograniczania ludzkiej wolności. A to za sprawą obowiązujących od początku roku obostrzeń w nabywaniu produktów leczniczych zawierających określone substancje (pseudoefedrynę, kodeinę oraz dekstrometorfan). Wizja Konstantego Radziwiłła była zdaniem krytykantów taka: skoro jedna butelka syropu na kaszel pomaga w walce z kaszlem, a pięć butelek służy narkotyzowaniu się, należy ograniczyć możliwość kupowania syropu na kaszel do jednej butelki. Rzeczywiście podejście dość konserwatywne, zakładające, że obywatel jest idiotą i będzie chciał sobie zaszkodzić, a nie np. zrobić zapasy leku, by nie biegać do apteki co kilka dni.

Krytyka spływająca na Radziwiłła jest jednak zupełnie nieuzasadniona. Minister – jak przystało na skrajnego liberała – zadbał o to, aby każdy wolnościowiec, bądź co bądź człowiek światły, sobie poradził. I nowe restrykcyjne regulacje obszedł bez trudu.

Wystarczy zajrzeć do rozporządzenia w sprawie wykazu substancji o działaniu psychoaktywnym oraz maksymalnego poziomu ich zawartości w produkcie leczniczym, stanowiącego ograniczenie w wydawaniu produktów leczniczych w ramach jednorazowej sprzedaży. To właśnie w nim umieszczony został wspomniany zakaz. Już sama lektura tytułu aktu prawnego powinna sprawić, że w głowie przeciętnego wolnościowca zapala się lampka. Gdy zaś przeczyta już cały dokument – będzie ona promieniała intensywną czerwienią.

W resorcie zdrowia uradzili bowiem, że wystarczy wprowadzić ograniczenie w ramach „jednorazowej sprzedaży”. Tak, wiem, teraz Państwo myślą, że wystarczy zrobić rajd po lokalnych aptekach, by kupić kilka buteleczek syropu. Informuję: nie, nie trzeba. Wystarczy w jednej z wybranych placówek poprosić o medykament i zapłacić. Znów poprosić o medykament, zapłacić. I jeszcze raz. I tak aż do osiągnięcia wystarczającej liczby butelek.

Polecam wybierać apteki, które dostosowały się już do nowych przepisów i wyposażyły swoje kasy w oprogramowanie umożliwiające drukowanie paragonów z prędkością jednej sztuki na sekundę. Dzięki temu będziemy mogli nabyć aż 3600 opakowań leku w ciągu godziny!

jak tu można tak oczerniać ministra Radziwiłła? Toż on chce jedynie zróżnicować sytuację bardziej zaradnych życiowo i tych mniej. Kwintesencja współczesnego liberalizmu!

Inna rzecz, że osobiście wolałbym wariant biegania od apteki do apteki w poszukiwaniu syropu na kaszel. Gdy dodamy do tego regulacje znajdujące się w poselskim projekcie nowelizacji prawa farmaceutycznego, zgodnie z którymi placówki powinny znajdować się w odległości co najmniej kilometra od siebie – rysowałaby się wreszcie spójna wizja polityki zdrowotnej państwa. Wówczas przy okazji walki z narkotyzowaniem się obywateli, Ministerstwo Zdrowia za jednym zamachem osiągnęłoby przecież inny ze swoich naczelnych celów: podjęłoby skuteczną walkę z nadwagą.

Oceń treść:

Average: 8.4 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina
  • Pierwszy raz

Chęć spróbowania czegoś nowego.

Wyglądało to na zwykły dzień bez wielkich wrażeń. Kolega napisał czy się spotkamy, był to luźny dzień, nie miałam żadnych planów więc czemu by nie. Koło jakiejś 19 wyszłam z domu, na spokojnie zdążyłam się pomalować, ubrać itp. Jeździliśmy autem jak zawsze A potem wylądowaliśmy u niego jak zawsze i chillowalismy przy muzyczce. Siedzimy z dobrą godzinę aż on pyta czy mogą wpaść jego znajomi  i posiedzimy razem,  nie miałam nic przeciwko, pojechaliśmy po nich (2 kolegów i kolezanka).

  • Amfetamina


Hmmmm... skoro wszyscy pisza to i ja tezzzzz...

Aha, sorrki z gory za wszelkie potkniecia itede ale troszki mi

sie łapki trzęsą...

Ale to nie moja wina tylko fety :D

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Set: dobre nastawienie, ogólny spokój psychiczny, brak zmęczenia, chęć odkrycia głębszych zakamarków własnego umysłu i określenia priorytetów życiowych Setting: trip samodzielny we własnym mieszkaniu. Brak innych osób.

Do tripa zacząłem przygotowywać się niecałe 3 tygodnie wcześniej. Jako że od 5 lat nie mam styczności z psychodelikami i nie mam zaufanego dealera, zdecydowałem, że najbezpieczniejszą opcją będzie zakup grow kit'a. Wybór padł na Golden Teacher. Gdy plon był gotowy, grzybki wysuszyłem. Tego dnia byłem trochę zmęczony, więc postanowiłem przełożyć trip na następny dzień.

 

  • Inne

To jest. To jest zdanie. To jest ten krótszy przekaz będący wstępem dla tego dłuższego przekazu z drugiej strony innej strony lustra, odczuwanej pesymistycznie jako odbicie w pierwszej stronie takiej samej strony lustra, zorientowanej jako subiektywna, rzeczywistości Redakcji, przez Ciebie, Czytelniku...Niestety, nie jesteśmy w stanie poinformować Cię, po której stronie lustra { Ty } jesteś Naprawdę, bo mamy za krótkie Rączki aby dokonać Aktu Podziału. Pogódź się z tym, albo zrób coś wprost przeciwnego, na przykład zjedz mandarynkę lub wypij mleko względnie przeciwnie wprost.