Bez maku święta nie istnieją

Dictum tytułowe nie pozostawia wyboru, prawda? ;)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Kobieta WP

Odsłony

746

Święta Bożego Narodzenia w niemal każdym polskim domu upływają nie tylko w towarzystwie ryb i potraw z grzybami, ale też z makiem. Jest wyjątkowo smaczny i zdrowy, jednak w jego jedzeniu musimy zachować umiar.

Makowi już wieki temu przypisywano szczególną moc - miał zapewniać szczęście, płodność, miłość, pieniądze, ale też... niewidzialność oraz sen. Jego drobne ziarna znalazły zastosowanie w kuchni niemal każdej kultury. W Polsce kojarzony jest głównie ze świątecznymi makowcami, choć dosypywany jest również do potraw z ryżem oraz makaronem.

- Ta dwuletnia roślina pochodząca z Azji Mniejszej uprawiana i wykorzystywana była już w epoce brązu jako opium - głównie z powodu swojego narkotycznego działania. Mak używany był także przez Hipokratesa jako środek uśmierzający ból. W Europie doceniono przyjemny orzechowy smak maku, a otrzymany z niego olej wykorzystywany był w piekarnictwie - tłumaczy Anna Słomkowska, dietetyk medyczny i sportowy. - Dziś mak także wykorzystywany jest w medycynie i gastronomii. W medycynie używa się go do produkcji kodeiny, morfiny, narkotyny, papaweryny i innych alkaloidów. Niewątpliwie niebezpiecznym związkiem otrzymanym z maku jest opium - niszczący narkotyk. Kulinarnie to zdecydowanie jeden z głównych bożonarodzeniowych przysmaków. Powstają z niego makowce, torty makowe, kluski z makiem, kutia - można zaryzykować stwierdzenie, że bez maku święta nie są tak "odlotowe".

Na co dzień mak spotykamy w formie nadzienia drożdżówek, często jest też dodawany do pieczywa jako posypka. Nie ma go zwykle dużo, bo to jedno z najdroższych ziaren. Za kilogram nasion trzeba zapłacić ok. 30 zł.

Co właściwie zawiera mak?

- Z maku powstaje jadalny olej, którego w ziarnie jest ok. 50 proc. Drobne nasiona są szczególnie bogate w kwas oleinowy i linolowy, co przyczynia się do zmniejszenia poziomu LDL (w nadmiarze szkodliwej frakcji cholesterolu), a zwiększenia HDL, czyli tzw. dobrego cholesterolu, co zapobiega chorobie wieńcowej - mówi Anna Słomkowska. - Mak to także bardzo dobre źródło witamin z grupy B odpowiadających m.in. za właściwy metabolizm węglowodanów i tłuszczów w organizmie. Jedna łyżeczka maku zapewnia 4 proc. dziennego zapotrzebowania na wapń i potas, minerał wykorzystywany do budowy kości i zębów oraz tworzenia DNA. Jest też cynk, którego nasz organizm nie przechowuje, i który musi być dostarczany z pożywieniem. Potrzebny jest przede wszystkim do wzmocnienia odporności i prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Łyżeczka maku zapewnia ok. 3 proc. dziennego zapotrzebowania na cynk w przypadku kobiet i 2 proc. w przypadku mężczyzn.

Pamiętać musimy, że mak jest zdrowym, ale jednocześnie kalorycznym przysmakiem. 100 g ziaren liczy aż 478 kalorii. Mimo tego mak niebieski jest polecany osobom z problemami układu pokarmowego i kostnego. Błonnik w nim zawarty ułatwia procesy trawienne.

Zdrowy, ale...

Skoro mak znany jest ze swojego narkotycznego działania, warto zadać sobie pytanie, czy jest bezpieczny dla zdrowia i czy każdy może go jadać.

- Alkaloidy zawarte w maku (tj. morfina,kodeina) spożywanym w niewielkich ilościach nie wywołują narkotycznych skutków. Natomiast mak połączony z bakaliami w większej ilości może wywołać niestrawność u dzieci. Sportowcy też powinni uważać ze spożywaniem przysmaków z makiem, ponieważ może on wpłynąć na wynik testów antydopingowych. Ilość substancji alkaloidowych nie wywoła reakcji, ale może zafałszować test. Duże spożycie maku może wywołać nudności i halucynacje oraz działać w sprzeczności z niektórymi lekami - mówi Anna Słomkowska.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

1) Wieczór/noc, piątek, brak dzieci, czysty umysł. Ulice śródmieścia Warszawy. 2) Wakacje, dobry humor. Prawie pusta, szeroka i długa plaża nad Bałtykiem. Bezchmurne niebo. Upał za parawanem, przejmujący chłód na otwartej przestrzeni.

Początek działania LSD objawia się najłatwiej na twarzach – zaczynają w ten charakterystyczny sposób „pływać” i „przenikać”. Jeśli oglądasz film, zdaje się też, że aktorzy trochę zbyt przesadnie wypowiadają swoje kwestie i robią nienaturalne miny. Przerywamy więc oglądanie i przenosimy się na taras, gdzie z nową ciekawością przeglądamy pozostawiony na stole, kupiony parę dni wcześniej, album ze zdjęciami Nowego Jorku.

  • Marihuana

Tak. Jednak przekonałem się, że czas coś napisać a nie tylko czytać neuro

groove.




Palić trawę zacząłem stosunkowo niedawno. Heh na palcach jednej ręki mogę

policzyć ile razy już spotykałem się z panną Marią :P




Pewnego pięknego dnia , gdy przyszedłem do szkoły zostałem zszokowany przez

mojego kumpla. Okazało się ,że przypala i to już nie był pierwszy raz.

Początkowo się z niego polewałem, ale z czasem też chciałem spróbować.




  • 25I-NBOMe
  • Dekstrometorfan
  • Miks

Nastawiony na silne wrażenia wizualne. Za każdym razem czułem stres w trakcie nanoszenia blottera na dziasło.

Mój pokój, 3m x 4m oklejony bladożółtą tapetą w randomowo wytłoczone wzory. 

Dwa łóżka, jedno małe, jednoosobowe, po przeciwnej stronie większe łóżko na dwie osoby. Dalej już tylko szafki, a na przeciwko ich dwa okna za firanką które podczas tripów zakrywają rolety- W przeciwieństwie do ścian w kolorze żółtym. Przed firanką spory wzmacniacz gitarowy, gitara, biurko i komputer.

 

  • Amfetamina
  • Kodeina

O sobie: 19 lat, waga: 79 kg, wzrost: 183 cm

S&S: Mój pokój, okazało się że dostałem od kumpla jedynke fety i jako że nastrój od paru dni mi nie dopisuje zabijam sie czym mogę. Z resztą mam wrodzony sentyment do narkotyków i ciężko mi powiedzieć samemu sobie "nie".

Doświadczenie: kokaina, amfetamina, marihuana, kodeina.