Bez maku święta nie istnieją

Dictum tytułowe nie pozostawia wyboru, prawda? ;)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Kobieta WP

Odsłony

737

Święta Bożego Narodzenia w niemal każdym polskim domu upływają nie tylko w towarzystwie ryb i potraw z grzybami, ale też z makiem. Jest wyjątkowo smaczny i zdrowy, jednak w jego jedzeniu musimy zachować umiar.

Makowi już wieki temu przypisywano szczególną moc - miał zapewniać szczęście, płodność, miłość, pieniądze, ale też... niewidzialność oraz sen. Jego drobne ziarna znalazły zastosowanie w kuchni niemal każdej kultury. W Polsce kojarzony jest głównie ze świątecznymi makowcami, choć dosypywany jest również do potraw z ryżem oraz makaronem.

- Ta dwuletnia roślina pochodząca z Azji Mniejszej uprawiana i wykorzystywana była już w epoce brązu jako opium - głównie z powodu swojego narkotycznego działania. Mak używany był także przez Hipokratesa jako środek uśmierzający ból. W Europie doceniono przyjemny orzechowy smak maku, a otrzymany z niego olej wykorzystywany był w piekarnictwie - tłumaczy Anna Słomkowska, dietetyk medyczny i sportowy. - Dziś mak także wykorzystywany jest w medycynie i gastronomii. W medycynie używa się go do produkcji kodeiny, morfiny, narkotyny, papaweryny i innych alkaloidów. Niewątpliwie niebezpiecznym związkiem otrzymanym z maku jest opium - niszczący narkotyk. Kulinarnie to zdecydowanie jeden z głównych bożonarodzeniowych przysmaków. Powstają z niego makowce, torty makowe, kluski z makiem, kutia - można zaryzykować stwierdzenie, że bez maku święta nie są tak "odlotowe".

Na co dzień mak spotykamy w formie nadzienia drożdżówek, często jest też dodawany do pieczywa jako posypka. Nie ma go zwykle dużo, bo to jedno z najdroższych ziaren. Za kilogram nasion trzeba zapłacić ok. 30 zł.

Co właściwie zawiera mak?

- Z maku powstaje jadalny olej, którego w ziarnie jest ok. 50 proc. Drobne nasiona są szczególnie bogate w kwas oleinowy i linolowy, co przyczynia się do zmniejszenia poziomu LDL (w nadmiarze szkodliwej frakcji cholesterolu), a zwiększenia HDL, czyli tzw. dobrego cholesterolu, co zapobiega chorobie wieńcowej - mówi Anna Słomkowska. - Mak to także bardzo dobre źródło witamin z grupy B odpowiadających m.in. za właściwy metabolizm węglowodanów i tłuszczów w organizmie. Jedna łyżeczka maku zapewnia 4 proc. dziennego zapotrzebowania na wapń i potas, minerał wykorzystywany do budowy kości i zębów oraz tworzenia DNA. Jest też cynk, którego nasz organizm nie przechowuje, i który musi być dostarczany z pożywieniem. Potrzebny jest przede wszystkim do wzmocnienia odporności i prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Łyżeczka maku zapewnia ok. 3 proc. dziennego zapotrzebowania na cynk w przypadku kobiet i 2 proc. w przypadku mężczyzn.

Pamiętać musimy, że mak jest zdrowym, ale jednocześnie kalorycznym przysmakiem. 100 g ziaren liczy aż 478 kalorii. Mimo tego mak niebieski jest polecany osobom z problemami układu pokarmowego i kostnego. Błonnik w nim zawarty ułatwia procesy trawienne.

Zdrowy, ale...

Skoro mak znany jest ze swojego narkotycznego działania, warto zadać sobie pytanie, czy jest bezpieczny dla zdrowia i czy każdy może go jadać.

- Alkaloidy zawarte w maku (tj. morfina,kodeina) spożywanym w niewielkich ilościach nie wywołują narkotycznych skutków. Natomiast mak połączony z bakaliami w większej ilości może wywołać niestrawność u dzieci. Sportowcy też powinni uważać ze spożywaniem przysmaków z makiem, ponieważ może on wpłynąć na wynik testów antydopingowych. Ilość substancji alkaloidowych nie wywoła reakcji, ale może zafałszować test. Duże spożycie maku może wywołać nudności i halucynacje oraz działać w sprzeczności z niektórymi lekami - mówi Anna Słomkowska.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Użycie medyczne

Codzienna depresja

Grzybów nie jadłem już dość długo, więc, gdy udało mi się znaleźć nowego czarodzieja, byłem bardzo podekscytowany. Odliczyłem sobie "na oko" 2.5g i zaaplikowałem do ust. Uwielbiam ten smak, więc chrupałem je tak długo, aż całkowicie się rozpuściły.

Przyjaciółka obok, na swój pierwszy raz, dostała około 1.1g.

Dzięki grzybom udało mi się rzucić już trochę używek, zaś teraz chciałem zrobić coś ze swoją depresją. Grzybienie jest u mnie rzadkością i zawsze staram się w pełni wykorzystać ten potencjał.

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Sam w domu, pokój pozytywnie

Po ostatniej imprezie zostało mi troche thc, więc postanowiłem wykorzystać wolny dzień w domu i dopalić resztki zapasów. Sam w domu, wszyscy w pracy/szkole. Z głośników dobiega "Susumu hirasawa - Maditational Field - Paprika Soundtrack" .Bardzo lubie palić przy muzyce. Utwór z anime Papurika (świetny film swoją drogą) wybrałem czysto losowo.

 

Do rzeczy. Ważę wiaderko, fulka w nakrętkę, ogień, ciągniemy butle................., wdech, ;xD

Potem odkryłem, że mam w fotce jeszcze odrbine zioła na dupke. Po spaleniu opaliłem fulke, bo już dojrzała.

  • Klonazepam
  • Kokaina
  • Marihuana
  • MDMA
  • Mefedron
  • Miks
  • N2O (gaz rozweselający)

Techno domówka na 150 osób Planowo miałem bawić się z MDMA jednak na wszelki wypadek gdyby działanie się skończyło a impreza trwała w najlepsze wziąłem ze sobą 180mg kokainy. Nastawienie pozytywne, cieszyłem się na potężną imprezę w nowym gronie i przy dobrej muzyce.

Start godzina ok. 20:00

  • Dimenhydrynat


Zarzuciłem w zeszłym miesiącu 17 sztuk Avio i tak mnie zjebało, że jak

jeszcze sobie przypomnę to mi sie rzygać chce! Ale po kolei: kumpel (stary

ćpun) opowiadał że po Avio są niezłe jazdy ale z chujowym zejściem. No to

myśle, nie będzie źle - spróbujemy, zobaczymy. Wiele na temat "jazd"

powiedzieć nie mogę, bo od prochów raczej trzymam się z daleka i nie

bardzo wiem czy można to do czegoś porównywać.