Bez maku święta nie istnieją

Dictum tytułowe nie pozostawia wyboru, prawda? ;)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Kobieta WP

Odsłony

735

Święta Bożego Narodzenia w niemal każdym polskim domu upływają nie tylko w towarzystwie ryb i potraw z grzybami, ale też z makiem. Jest wyjątkowo smaczny i zdrowy, jednak w jego jedzeniu musimy zachować umiar.

Makowi już wieki temu przypisywano szczególną moc - miał zapewniać szczęście, płodność, miłość, pieniądze, ale też... niewidzialność oraz sen. Jego drobne ziarna znalazły zastosowanie w kuchni niemal każdej kultury. W Polsce kojarzony jest głównie ze świątecznymi makowcami, choć dosypywany jest również do potraw z ryżem oraz makaronem.

- Ta dwuletnia roślina pochodząca z Azji Mniejszej uprawiana i wykorzystywana była już w epoce brązu jako opium - głównie z powodu swojego narkotycznego działania. Mak używany był także przez Hipokratesa jako środek uśmierzający ból. W Europie doceniono przyjemny orzechowy smak maku, a otrzymany z niego olej wykorzystywany był w piekarnictwie - tłumaczy Anna Słomkowska, dietetyk medyczny i sportowy. - Dziś mak także wykorzystywany jest w medycynie i gastronomii. W medycynie używa się go do produkcji kodeiny, morfiny, narkotyny, papaweryny i innych alkaloidów. Niewątpliwie niebezpiecznym związkiem otrzymanym z maku jest opium - niszczący narkotyk. Kulinarnie to zdecydowanie jeden z głównych bożonarodzeniowych przysmaków. Powstają z niego makowce, torty makowe, kluski z makiem, kutia - można zaryzykować stwierdzenie, że bez maku święta nie są tak "odlotowe".

Na co dzień mak spotykamy w formie nadzienia drożdżówek, często jest też dodawany do pieczywa jako posypka. Nie ma go zwykle dużo, bo to jedno z najdroższych ziaren. Za kilogram nasion trzeba zapłacić ok. 30 zł.

Co właściwie zawiera mak?

- Z maku powstaje jadalny olej, którego w ziarnie jest ok. 50 proc. Drobne nasiona są szczególnie bogate w kwas oleinowy i linolowy, co przyczynia się do zmniejszenia poziomu LDL (w nadmiarze szkodliwej frakcji cholesterolu), a zwiększenia HDL, czyli tzw. dobrego cholesterolu, co zapobiega chorobie wieńcowej - mówi Anna Słomkowska. - Mak to także bardzo dobre źródło witamin z grupy B odpowiadających m.in. za właściwy metabolizm węglowodanów i tłuszczów w organizmie. Jedna łyżeczka maku zapewnia 4 proc. dziennego zapotrzebowania na wapń i potas, minerał wykorzystywany do budowy kości i zębów oraz tworzenia DNA. Jest też cynk, którego nasz organizm nie przechowuje, i który musi być dostarczany z pożywieniem. Potrzebny jest przede wszystkim do wzmocnienia odporności i prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Łyżeczka maku zapewnia ok. 3 proc. dziennego zapotrzebowania na cynk w przypadku kobiet i 2 proc. w przypadku mężczyzn.

Pamiętać musimy, że mak jest zdrowym, ale jednocześnie kalorycznym przysmakiem. 100 g ziaren liczy aż 478 kalorii. Mimo tego mak niebieski jest polecany osobom z problemami układu pokarmowego i kostnego. Błonnik w nim zawarty ułatwia procesy trawienne.

Zdrowy, ale...

Skoro mak znany jest ze swojego narkotycznego działania, warto zadać sobie pytanie, czy jest bezpieczny dla zdrowia i czy każdy może go jadać.

- Alkaloidy zawarte w maku (tj. morfina,kodeina) spożywanym w niewielkich ilościach nie wywołują narkotycznych skutków. Natomiast mak połączony z bakaliami w większej ilości może wywołać niestrawność u dzieci. Sportowcy też powinni uważać ze spożywaniem przysmaków z makiem, ponieważ może on wpłynąć na wynik testów antydopingowych. Ilość substancji alkaloidowych nie wywoła reakcji, ale może zafałszować test. Duże spożycie maku może wywołać nudności i halucynacje oraz działać w sprzeczności z niektórymi lekami - mówi Anna Słomkowska.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • 4-HO-MIPT
  • Miks

Lekka niepewność, którą odganiałem, bo przy takich ilościach trzeba być zdecydowany. Psychicznie dobrze. W pokoju, z rana, wypoczęty.

https://www.youtube.com/watch?v=z5Bagk8ig7w

 

8:30 budze się i wiem to już teraz. Pierwsze plany, to przyjąć 100mg 4ho-mipt oraz 300ug 1P-LSD pod język i zasnąć, by obudzić się w innym świecie. Wszystkie dialogi prowadziłem sam ze sobą. Nie ma tutaj innych osób. 

Mija około 20 minut, i tak jak zawsze przy większych dawkach było czuć że substancja działa, tak teraz mnie wgniotła w łóżko:

-Czy ktoś wie?

-nikomu nie mówiłem, więc nie

  • Marihuana
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

Miejsce : las , domek na drzewie Osoby : jedna osoba oprócz mnie Nastrój : wesoła Myśli : moj chłopak nie był by zadowolony jak by sie dowiedział co robię Oczekiwania : chce być po tym wyluzowana i chce sie śmiać

Mój pierwszy raz z marihuaną według mnie był to bad trip. 12.00 rano poszłam z koleżanka nazwijmy ją litera P do lasu na taki domek na drzewie. Miałyśmy ze sobą 2 piwa i zielone. Nie wiem skąd ono było (zielone) bo to było P. Mojej koleżanki to nie był pierwszy raz mówiła,że jest fajnie , że jest sie wyluzowanym i sie ze wszystkiego śmieje. Stwierdziłam ze czemu nie można spróbować. 12.30 byłyśmy na miejscu. Siedzimy juz w domu na drzewie otworzyłyśmy piwa. P nabiła fifke i dała mi ją. Powiedziała, że mam palić pierwsza.

  • Grzyby halucynogenne

Wszystko zaczęło się bardzo prosto; kolega - sąsiad, który wprowadził mnie w trawę, zapytał tym razem czy próbowałem kiedykolwiek grzybów. Moją pierwszą reakcją było pewne zaniepokojenie, spowodowane tym, że wiele nasłuchałem się głupot na temat grzybów (że złe, trujące itp.).

  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Miks

Od parku w stolicy, przez jazdę pociągiem aż do cieplutkiego domu, także ciekawie

Część pierwsza