Napisał Bohdan Filipowski, były profesor filozofii ezoterycznej
Jak ustalono, kurierzy przemycali narkotyki w prezerwatywach, które połykali. Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się tym procederem na wielką skalę.
Przewieźli do Polski co najmniej 40 kilogramów kokainy o wartości czarnorynkowej 14 mln zł oraz 200 kg haszyszu. Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się tym procederem na wielką skalę. Zatrzymali w sumie 21 osób. Jak ustalono, kurierzy przemycali narkotyki w prezerwatywach, które połykali.
Sprawą zajmowali się funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji z Poznania, wspólnie z Prokuraturą Okręgową w tym mieście. Przez prawie rok rozpracowywali zorganizowaną grupę przestępczą o charakterze zbrojnym, która trudniła się przede wszystkim przemytem kokainy z Aruby do Polski.
- Jak ustalili policjanci, kurierzy przemycali narkotyki w prezerwatywach metodą "na połyk". Jednym z namacalnych dowodów działalności prowadzonej przez tę grupę, była ekshumacja kuriera narkotykowego, zmarłego w lutym 2012 roku. W wyniku sekcji zwłok, w żołądku ujawniono cztery pakiety i w jelicie grubym osiem pakietów, z zawartością płynnej substancji o masie około 700 gramów. Podczas badań fizykochemicznych stwierdzono, że było to 740 gramów czystej, płynnej kokainy – poinformowała Onet komisarz Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.
Pozwala to otrzymać około kilograma czystego narkotyku, z którego po dodaniu wypełniaczy można zrobić siedem kilogramów w obrocie detalicznym. Zyski, jakie można osiągnąć przy sprzedaży, mogłyby sięgnąć około dwóch mln zł.
Funkcjonariusze CBŚP ustalili również, że grupa zajmowała się na ogromną skalę przemytem haszyszu i wprowadzaniem go do obrotu, jak też handlem tytoniem oraz papierosami bez polskich znaków akcyzy. Poza tym członkowie grupy podczas rozwiązywania konfliktów z innymi przestępcami posługiwali się bronią palną, w tym długą, m.in. karabinami AK-47.
W ostatni wtorek funkcjonariusze CBŚP, BOA KGP i SPAP KWP Poznań weszli równocześnie do 40 miejsc, usytuowanych głównie w Wielkopolsce, ale także województwach: dolnośląskim, mazowieckim i zachodniopomorskim. - W sumie zatrzymano 21 osób. W skład grupy wchodziło również dwóch funkcjonariuszy policji i jeden emerytowany funkcjonariusz, dlatego w realizacji uczestniczyli także policjanci Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji – podkreśla Agnieszka Hamelusz.
W wyniku przeprowadzonych przeszukań na poczet przyszłych kar i grzywien policjanci zabezpieczyli luksusowe samochody, ponad 117 tys. zł, 15, 5 tys. euro, zegarki i złoto oraz 100 tys. zł na koncie jednego z podejrzanych. Prokuratura Okręgowa w Poznaniu skierowała do sądu 18 wniosków o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Zatrzymanym zarzucono m.in. przemyt co najmniej 40 kilogramów kokainy o wartości czarnorynkowej 14 milionów złotych i 200 kg haszyszu. Straty Skarbu Państwa z tytułu obrotu tytoniem i papierosami bez polskich znaków akcyzy wyniosły ponad 17 mld zł.
Podejrzanym grozi do 15 lat więzienia. Sprawa ma charakter rozwojowy. Niewykluczone są kolejne zatrzymania. Śledczy sprawdzają też, dokąd trafiały narkotyki i od jak dawna trwał ten proceder.
Piątkowy wieczór, wynajmowane mieszkanie, grupa znajomych, zero zmartwień, posiadówa na dużym balkonie pod szaroczarnym, miejskim niebem.
Na pierwszy kontakt z dostarczonym przez pana listonosza mefedronem, nałożyła się wizyta dobrego, starego znajomego z HR i nowego kolegi z hajpowego irca. Spędziliśmy noc na gorączkowych rozmowach na balkonie, nie wychodziliśmy z domu. Wszyscy uczestnicy przyjęcia, w chwili jego rozpoczęcia byli pełnoletni. Podczas imprezowania, jak i pisania niniejszego tekstu nie ucierpiały żadne zwierzęta.
Była gdzies godzina 17.00. Siedziałem sobie w domu, gdy nagle zadzwonił telefon. Był to mój kolega, który powiedział mi, że ma zajebiste zielsko i żebym przyszedł to sobie zjaramy. Nie zastanawiając sie długo wyszedłem z domu i po kilku minutach byłem u niego. Odrazu w drzwiach przyjął mnie z rozpaloną fifką, ledwo zrzuciłem z siebie kurtke, a juz miałem fifke w ustach. Poszedł jeden buch, potem drugi i tak aż do 6, kumpel podbił drugie szkiełko i też wyszło 6 buchów na głowe. Podczas gdy kumpel nabijał jeszcze dupe ja zagadałem z 3 kumplem na gg zeby do nas przyszedł.
Pamiętam mojego pierwszego kwasa - czarny kryształ, na którego namówił mnie J. Bardziej się bałam, niż chciałam rzeczywiście spróbować. Pamiętałam niektóre bad tripy grzybowe, poza tym mam paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś wkręcam ;-)
Pojechałam do J. Zjadłam ową magiczną czarną kropeczkę [J.też wziął] i czekam. Niebieskie światełko, muzyczka, dom, `strażnik`J. obok [na wypadek Panicznej Paranoi] - niby komfort, ale czułam się spięta. Nie znałam J. zbyt dobrze, byłam trochę zasznurowana.
Komentarze