Mieli się resocjalizować - zamiast tego gołębie dostarczały im narkotyki

Przez kontakt z naturą i pracę z gołębiami mieli powrócić do społeczeństwa w ramach programu „terapia poprzez pracę”...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

zaviruj.pl

Odsłony

800

Więźniowie poprzez kontakt z naturą i pracą z gołębiami mieli powrócić do społeczeństwa w ramach programu „terapia poprzez pracę” Pomysłowi osadzeni wykorzystali te ptaki do dostarczania narkotyków na teren więzienia.

Terapia miała za zadanie pozbyć się z osadzonych przestępczych instynktów. Pomysł bym bardzo dobry jednak strażnicy zapomnieli o tzw. „gołębiach pocztowych”. W przymocowanych do nogi paczuszek nieświadome ptaki dostarczały regularnie kokainę i heroinę na teren więzienia. Wszystko wydało się dopiero wtedy, gdy na skazańcach przeprowadzono testy na zawartość narkotyków w organizmie.

– Nadużyli naszego zaufania w sposób najgorszy z możliwych – powiedział rozgoryczony wicedyrektor placówki Josip Pojavnik dziennikowi „Nezavisne Novine”. – Wyciągając naukę z tego doświadczenia dyrekcja zamknęła gołębnik. W przyszłości więźniowie będą mogli oglądać gołębie tylko na niebie – powiedział

Program został zakończony a więźniowie stracili szansę na wychodzenie z celi i pracę ze zwierzętami. Są odcięci również od narkotyków!

Oceń treść:

Average: 8 (6 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

około 40 tabletek exstasy w okresie 6 miesięcy





Zapewne każdy z nas zastanawiał się nad tym, kiedy weźmie ostatniego dropsa, wszyscy przecież mówią, że kiedyś na pewno im się to znudzi, że to nie będzie trwało wiecznie, że nie są od tego uzależnieni więc mogą w każdej chwili przerwać imprezki z cukierkami. Sęk tylko w tym, że nikt tego nie robi, nikt nie kończy, można raczej powiedzieć że exstasy "może być" dopiero początkiem!

  • Meskalina
  • Pierwszy raz

Set: neutralny Setting: przez dwa dni wprowadzałem się w odpowiedni klimat oraz przypomniałem sobie to co już widziałem na temat miejsca w którym planowałem tripa i historii używania meksaliny w tamtym miejscu.

Jest to streszczenie prawdziwego tripraportu ponieważ w pełnej wersji są informacje o tym gdzie dokładnie odbywał się trip, osobiste przemyślenia oraz całość ma ponad 2 tysiące słów. Możliwe, że dłuższa wersja gdzieś kiedyś ujrzy światło dzienne.

 

Wziąłem meskalinę o 9:30. Jak już stwierdziłem, że czuć pierwsze efekty postanowiłem wyruszyć w drogę. O 10 wyszedłem z domu.

 

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Pozytywne nastawienie. Dobre samopoczucie. Wrażenie, że to będzie ciekawa noc. Dom: duży, zadbany...biały?

Wujek jednego z moich dobrych kolegów wyjechał i prosił go, żeby popilnował mieszkania przez 2 dni. 

 

To mogło oznaczać tylko jedno...

 

I na pewno nie chodziło o bezpiecznie pilnowane mieszkanie.

 

( Nie wiem, kiedy to było, ale dobrych kilka tygodni od tej pory. W zasadzie zapomniałem olbrzymią większość, już po przebudzeniu ( a także w trakcie :P ), więc chciałem sobie darować. Oczywiście, jednak zmieniłem zdanie i wszystko napisałem, ale dopiero dzisiaj. Rozmowy tak stworzone, żeby zachować ogólny klimat, który panował. )

 

  • Kannabinoidy
  • Pierwszy raz

Okoliczności bardzo luzowe, sprzyjające. Otoczenie- własny pusty dom. Nastawienie- ciekawość. Nastrój- dobry

Od moderatora: substancja wiodąca zmieniona na kannaboidy. Niestety w obecnych czasach dilerzy coraz chętniej "uszlachetniają" marihuanę coraz to nowymi kannaboidami, których zażywanie, w przeciwieństwie do matihuany, może okazać się śmiertelne.

Witajcie. Długo zbierałem się z opisaniem tego, co za chwilę opiszę. Było to dla mnie niesamowite przeżycie, szok. Pierwsze i jak na razie ostatnie zabawy z ziołem. Minęło prawie 5 miesięcy. Nie wiem, czy kiedykolwiek spróbuję jeszcze.