Sobota. 6 Stycznia 2001.
To było prawdziwe laboratorium na kółkach. Funkcjonariusze CBŚP zlikwidowali mobilną fabrykę narkotyków pod Warszawą. Znaleźli ponad tonę odczynników chemicznych do produkcji amfetaminy i ponad 20 kg gotowych już środków odurzających.
To było prawdziwe laboratorium na kółkach. Funkcjonariusze CBŚP zlikwidowali mobilną fabrykę narkotyków pod Warszawą. Znaleźli ponad tonę odczynników chemicznych do produkcji amfetaminy i ponad 20 kg gotowych już środków odurzających. Zatrzymali też chemika, który zajmował się ich wytwarzaniem.
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji dowiedzieli się, że członkowie rozbitej przed czterema laty grupy przestępczej po wyjściu na wolność wrócili do swojego fachu i produkują amfetaminę. Ustalili, gdzie wszystko się odbywa. Wspierani przez zespół szturmowy Wydziału Realizacyjnego Komendy Stołecznej Policji, weszli na wytypowaną niepozorną posesję koło Błonia niedaleko Warszawy.
- Zatrzymali tam 40-letniego Krzysztofa J., chemika jednej z grup przestępczych. Mężczyzna właśnie produkował amfetaminę w specjalnie przygotowanym laboratorium, które było zorganizowane w naczepie ciężarówki. Jak ustalili policjanci, po podłączeniu bieżącej wody i prądu do tego "mobilnego laboratorium" przestępcy mogli produkować narkotyki w dowolnym miejscu w kraju – poinformowała Onet komisarz Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.
Na posesji policjanci zabezpieczyli ponad tonę odczynników chemicznych, służących do produkcji amfetaminy. W jednym z pomieszczeń gospodarczych znaleźli ponadto 18 kg świeżo wyprodukowanego narkotyku, który suszył się przy pracujących termowentylatorach. Oprócz tego w naczepie ciężarówki znajdowały się środki odurzające w postaci płynnej – łącznie 1,6 litra.
- Sumując, daje to ponad 20 kilogramów czystej amfetaminy, z której można wyprodukować około 100 kilogramów narkotyku do dalszej dystrybucji. Jego wartość, gdyby trafił do sprzedaży, to milion złotych – wylicza Agnieszka Hamelusz.
Ponadto w stojącym na posesji domu policjanci znaleźli jeszcze prawie dwa kg marihuany, ponad 300 g kokainy i 2,5 tys. tabletek ekstazy. Oprócz tego funkcjonariusze zabezpieczyli luksusowe samochody marki BMW i Volvo, a także blisko 150 tys. zł w gotówce.
Zatrzymany Krzysztof J. był poszukiwany przez organy ścigania od czterech lat, czyli od momentu, kiedy policjanci zlikwidowali największe laboratorium amfetaminy w Polsce. Wówczas w miejscowości Czarny Las odkryta została fabryka narkotyków, w której zabezpieczono 40 ton substancji i odczynników chemicznych, a także broń palną i znaczne ilości amfetaminy i kokainy. Krzysztof J. uniknął wtedy zatrzymania i ukrywał się. Wystawiono za nim dwa listy gończe.
Teraz chemik odpowie za swoje czyny. W Mazowieckim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Warszawie usłyszał zarzuty dotyczące posiadania znacznych ilości narkotyków. Grozi mu za to do 12 lat więzienia.
Sprawa jest rozwojowa. Policjanci poszukują kolejnych osób uczestniczących w tym przestępczym procederze. Sprawdzają też, dokąd trafiały wyprodukowane w ciężarówce narkotyki.




Data: 23 listopada 1999 02:10
(nazwiska zmieniono, miejsca wycieto, daty zaponiano, fakty itd)
pigula: Mitsubishi
kolorek: jasnokremowy
wymiary; gr-5mm sr-8mm
obrazek: 1 str. logo mitsuishi
2 str. linia podzialu
smak: gorzki
zrodlo: 3miasto
cena: 30 pln/szt
Mnie sie sylvek zaczal dosc wczesnie, cos kolo 9 rano. co 4-5 godzin pol warszawskiego mitsu (pozdro dla tego co on juz wie :)) w sumie jakies 150-200mg w ciagu 12 godzin. wszystko na pusty zolad4k, w ciagu calego dnia nie bylo mowy o uczuciu glodu a po jakichs 16 godzinach postu poczulem ze cos tam ssie w srodku. ale nic nieprzyjemnego. z poltorej godziny od pierwszego gorzkiego przyszlo to genialne ciepelko. pani szefowa restauracji byla aniolem, teraz mi sie nasunelo zajebiste okreslenie- muminek. kobieta byla czysto muminkowa.
Wiek:18
Doświadczanie: Marihuana-raz w tygodniu od roku(wcześniej paliłem rzadko jakieś 3 lata; grzyby-raz w życiu(puki co)
Chciałbym napisać wam o czymś niesamowitym co niedawno mnie spotkało. nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem.Ten stan był przerażający a za razem bardzo fascynujacy.