Wlali do ścieków 21 tys. litrów wysokoprocentowych trunków

Funkcjonariusze Służby Celnej z woj. lubelskiego zniszczyli ponad 150 ton odebranych przemytnikom nielegalnych towarów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

lubartow24.pl

Odsłony

341

Funkcjonariusze Służby Celnej z woj. lubelskiego zniszczyli ponad 150 ton odebranych przemytnikom nielegalnych towarów. Do utylizacji trafiły głównie papierosy, ale też potencjalnie niebezpieczny alkohol czy podrabiane środki ochrony roślin, kosmetyki i farmaceutyki.

Zniszczenie towarów to obok sprzedaży oraz nieodpłatnego przekazania jedna z form postępowania z towarami zatrzymanymi przez Służbę Celną. Obligatoryjnie, bo tak stanowią przepisy, niszczone są papierosy, które należą też do towarów najczęściej konfiskowanych przez funkcjonariuszy celnych. W ciągu trzech kwartałów tego roku na przemiał trafiło już blisko 5 milionów paczek papierosów ważących ponad 105 ton oraz około 400 kg tytoniu. Proces likwidacji kontrabandy przebiega na pełnych obrotach - w listopadzie celnicy zutylizowali kolejne 200 tys. paczek papierosów i ponad 300 kg tytoniu.

Obowiązkowemu zniszczeniu podlega również przechwytywany przez funkcjonariuszy alkohol. Od początku roku mundurowi wlali do ścieków ok. 21 tys. litrów wysokoprocentowych napojów. Ostatnia partia alkoholu, licząca nieco ponad 2 tys. litrów, zasiliła w pierwszych dniach listopada punkty zlewne oczyszczalni ścieków w Chełmie i Tomaszowie Lubelskim. Spożywanie pochodzących z nieznanych źródeł wyrobów alkoholowych, czy to przemyconych przez granicę, czy sprzedawanych na bazarach lub w innych nielegalnych punktach, stanowi poważne zagrożenie nie tylko dla zdrowia, ale też życia. Badania laboratoryjne przejętego przez funkcjonariuszy celnych alkoholu wielokrotnie wykazywały w jego składzie obecność odkażalników i innych groźnych dla organizmu ludzkiego substancji. Z początkiem października, po serii zatruć skażonym alkoholem na Ukrainie, polska Służba Celna szczególnie przestrzegała przed nabywaniem i spożywaniem takiego alkoholu.

Groźne dla zdrowia może być też stosowanie odebranych przemytnikom kosmetyków, farmaceutyków czy środków ochrony roślin, których ani skład ani pochodzenie nie są do końca znane. Tego typu towary przekazywane są do zniszczenia, podobnie jak np. zawierające szkodliwe substancje zabawki, pirackie płyty CD, niebezpieczna elektronika czy nielegalne automaty. W sumie od stycznia do końca września 2016 r. celnicy zniszczyli blisko 7 ton różnych produktów, które nie powinny trafić w ręce konsumentów, w tym ponad 4 tony samych środków ochrony roślin mogących wyrządzić szkody ludziom i środowisku naturalnemu.

Niszczone są także przerobione na potrzeby przemytu elementy wyposażenia aut, np. zbiorniki paliwa, butle na gaz czy tłumiki. Służące jako skrytki części samochodowe są mechanicznie uszkadzane, a następnie sprzedawane jako złom.

Zniszczenie towarów zajętych przez Służbę Celną odbywa się zawsze po wcześniejszym orzeczeniu przez sąd ich przepadku na rzecz skarbu państwa. Ale oczywiście nie wszystkie towary, które zalegają w magazynach urzędów celnych są bezwzględnie niszczone. Część z nich, jeżeli tylko istnieje taka możliwość, jest sprzedawana lub nieodpłatnie przekazywana na potrzeby różnych instytucji kultury, szkół, placówek oświatowych i wychowawczych, organizacji charytatywnych i innych.

Przykładowo, w tym roku Izba Celna w Białej Podlaskiej sprzedała już ponad setkę zajętych za przemyt samochodów, blisko pół tony bursztynu, kilkadziesiąt kilogramów kryształu górskiego, 4 tony złomu powstałego z niszczenia przerobionych na potrzeby przemytu butli, tłumików czy zbiorników paliwa. Wśród sprzedanych rzeczy były też takie oryginały jak np. kilkadziesiąt wagoników kolejki elektrycznej, ponad dwadzieścia sukni ślubnych i kilkanaście pomp obiegowych. Otrzymana z tego tytułu kwota na koniec trzeciego kwartału 2016 r. sięgnęła 1,2 mln złotych.

Warto też przypomnieć, że w tym roku do muzeów w Łańcucie i Białej Podlaskiej celnicy przekazali nieodpłatnie 19 ikon i jeden obraz olejny, które wcześniej zostały zatrzymane na granicy. Z kolei do Zespołu Szkół nr 4 w Tomaszowie Lubelskim trafiły trzy samochody osobowe, odebrane przemytnikom, na których młodzież będzie uczyć się zawodu mechanika.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-C
  • Tripraport

Set & Setting: Deszczowe sobotnie popołudnie, lęk i odraza, chęć ucieczki od otaczającej rzeczywistości.

Dawkowanie: 50 mg 2C-C, Marihuana, odrobina Alkoholu.

Wiek: 20 lat mniej lub bardziej udanej egzystencji.

Doświadczenie: 2C-C, LSA, D.O.M.S, Marihuana, Haszysz, Alkohol, Mieszanki Ziołowe, Salvia divinorum, Koko.

Czas: ~8h.

  • Pierwszy raz
  • Powoje

Set: zmęczony umysł jaki ciało po długim spacerze przez rynek, dobry humor Setting: Rynek główny Wrocław; muszę mówić coś więcej ?

Na początku dodam, że był to mój pierwszy raz z psychodelikami. Spodziewałem się czegoś bardziej energicznego, czegoś co będzie przyjemne i odmulające, ale wyszło jak wyszło. A i godziny będą podawane na pamięć; nie będę dodawał przy każdej godzinie "ok.".

 

18:00 - Godzina przyjęcia. Pogryzłem i połknąłem nasiona (w ilości ok. 3,5g) w hotelu razem z 2 kolegami. Smak nie był tak zły jak opisywali go inni testerzy. Co prawda był gorzki ale wystarczyła zwykła woda żeby przełamać gorycz i ją zneutralizować.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne
  • Tytoń

Spontan. Oczekiwania w sumie neutralne, bo byłem niejako nasycony ziołem. Warunki pozostawiały wiele do życzenia.

OTO LINIA STARTOWA

Lolek już zwinięty. Piękny, namaszczony szacunkiem bilet do innego stanu świadomości.

Medytacja odprawiona. Ona jest moim zabezpieczeniem. Rytuałem oczyszczenia przed fazą, aby mieć nowe doznania. Wystarczy kilka głębokich wdechów i koncentracja na swoim wnętrzu.

Tak więc idziemy z koleżkami w miejscówkę nieopodal hotelu. Zasłonięci krzaczorami wpatrujemy się w żar zapalniczki i rozpoczynamy zabawę. Tak jak w poprzednim raporcie, w tym będą brać udział Żołądź, Kasztan i Kokos.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

Lekkie zmęczenie, dobry humor, pozytywne nastawienie, ciekawość. Wolna chałupa, ja i moja dziewczyna, która towarzyszyła mi pierwszego dnia.

Oto mały raport, w którym będą przeplatały się opisy doświadczeń z dwóch dni, podczas których zniknęło 78 tabletek. Jedna w kawie. :(

Idąc za radą użytkowników [H] wrzucałem tabletki robiąc przerwy, i zagryzałem cytryną. 

T: 0m (~21:30)

[Tutaj popełniłem kardynalny błąd, ponieważ zaniedbałem kwestię S&S]

 Siedząc w salonie przy laptopie poczułem, że Dex powoli "puka do drzwi." Nastąpiły zmiany w odbiorze bodźców, które raczej trudno mi opisać ze względu na to, że był to mój dziewiczy rejs.