Set & setting: Jesienny wieczór w bezpiecznym, ładnym pokoju z kominkiem
Doświadczenie: Alko, Gandzia i dużo innych rzeczy, szkoda gadać
Pilot: Trzydziestoletni mężczyzna rasy białej, ok. 90kg wykształconego obywatela
„To nieprawda, że dzieci po podaniu kannabinoidu są znarkotyzowane, gdyż w preparacie nie ma psychoaktywnego komponentu”
O leczeniu za pomocą kannabinoidów zaburzeń powiązanych z autyzmem w świecie medycznym dyskutowano już od dawna. Obecnie w Izraelu podjęto decyzję o przeprowadzeniu naukowych testów.
Dyrektor oddziału neurologii pediatrycznej w szpitalu Sharee Cedek, doktor Adi Eran, otrzymał zgodę Ministerstwa Zdrowia na przeprowadzenie badań. Obecnie jest na etapie tworzenia grupy kontrolnej z pobliskich szpitali oraz placówek psychiatrycznych zajmujących się problemami rozwojowymi dzieci.
Grupa będzie się składać ze 120 pacjentów o średniej lub niskiej funkcjonalności w wieku 4-30 lat. Lekarze części uczestników podadzą kannabinoid w formie oleju CBD, a części placebo. W połowie trwania testu nastąpi zmiana. Grupie otrzymującej olej CBD zostanie podane placebo, a otrzymującym placebo podany zostanie olej.
Stosowanie kannabinoidów w leczeniu zaburzeń związanych z autyzmem nie zostało jeszcze formalnie przyjęte przez świat nauki. Jednakże w Izraelu kilkudziesięciu pacjentów autystycznych stosuje preparaty kannabinoidowe – bo nic innego im nie pomogło.
„To nieprawda, że dzieci po podaniu kannabinoidu są znarkotyzowane, gdyż w preparacie nie ma psychoaktywnego komponentu”- mówi Naama Sabam, pielęgniarka pediatryczna. „Rodzice mówią, że jakość życia ich dzieci uległa kompletnej zmianie. Po raz pierwszy zaczęły mieć przyjaciół wśród rówieśników”.
Set & setting: Jesienny wieczór w bezpiecznym, ładnym pokoju z kominkiem
Doświadczenie: Alko, Gandzia i dużo innych rzeczy, szkoda gadać
Pilot: Trzydziestoletni mężczyzna rasy białej, ok. 90kg wykształconego obywatela
Set & Setting - Sroga zima, rok 2003, grudzień. Chęć przetestowania kuzyna LSD, czyli LSA. Po paru godzinach doszła niezaplanowana Marihuana.
Godzina ok.~ 19:30. Dobre samopoczucie, pozałatwiane sprawy i wypoczęty organizm. Wraz ze mną, zaufany i bardzo dobry przyjaciel. Wieś, ok.~ 2,5 k mieszkańców.
Najpierw mój pokój, tu odbyła się konsumpcja. Następnie droga do przytulnego pokoju kumpla, gdzie nie ma najmniejszego przypału.
Reasumując - złote warunki.
Ekscytacja,chęć spróbowania psychodelików,otwartość na nowe doznania,idealne otoczenie(piękny,słoneczny dzień wiosny i dwóch najbliższych znajomych obok siebie)
Tego dnia wstałem nadzwyczaj chętnie.Od dwóch dni,kiedy w ręce wpadły mi dwa kartony z 25b-nbome,byłem mocno podekscytowany.Właściwie było to moje pierwsze doświadczenie z typowym psychodelikiem,a już od dłuższego czasu czułem potrzebę poszerzenia horyzontów narkotycznych o te substancje.Przez ten czas posiadłem sporo wiedzy teoretycznej i starałem się jak najlepiej poznać substancję.Skutkiem tego wiem,że niezwykle istotne są set&settings.Tak więc,zadbałem o nie bardzo dokładnie - wybrałem ładny,słoneczny,wiosenny piątek w domu przyjaciółki(N) oraz poprosiłem kumpla(K) o(trzeźwe)dotrzy
(13.03.2014)