Piotr Liroy Marzec u Kamili Baranowskiej o słowach Konstantego Radziwiłła: absurd

"Nie wiem jak się do tego odnieść, bo jak miałbym powiedzieć coś po swojemu, to miałbym dzisiaj zarzuty. (...) Ten człowiek nie przeczytał nawet ustawy - na to wychodzi. Jakie sadzenie na balkonach?! Na balkon to wystawimy pana, panie ministrze."

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wiadomości WP

Odsłony

235

- Nie wiem jak się do tego odnieść, bo jak miałbym powiedzieć coś po swojemu, to miałbym dzisiaj zarzuty. Jest to jakiś absurd, robienie sobie jaj z ludzi. Ten człowiek nie przeczytał nawet ustawy - na to wychodzi. Jakie sadzenie na balkonach?! Na balkon to wystawimy pana, panie ministrze. Pana się tam powinno wystawić, żeby pan otrzeźwiał i by się przewietrzyło trochę w głowie. Tego pan potrzebuje. To jest jakiś żart - stwierdził w programie "WP rozmowa" Piotr Liroy Marzec, odnosząc się do słów ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła o ustawie na temat leczniczej marihuany.

Radziwiłł ocenił w poniedziałek na antenie Polskiego Radia, że ustawa idzie zdecydowanie za daleko. - Nie mówi tylko o leczeniu, ale o zgodzie na uprawę konopi na balkonach, na większą dostępność preparatów, które są narkotykami - podkreślał.

- Rozumiem, że politycy są przyzwyczajeni do takich gierek. Rozumiem to, jeżeli chodzi o drobne sprawy. Ale w momencie, kiedy dyskutujemy o życiu i śmierci ludzi, to to przestaje być dla mnie żartem, groteską. To jest patologia. Tę patologię pana Radziwiłła trzeba za każdym razem podkreślać. Jest to osoba totalnie niekompetentna. Dzisiaj składamy pismo do premier Szydło w związku z ministrem Radziwiłłem. To już poszło za daleko. Panie ministrze - ludzie chorzy pana wyciągną na ten balkon i z niego nie będzie miał pan gdzie uciekać - mówił Marzec w "WP rozmowie".

Na pytanie, czy będzie wniosek o wotum nieufności ze strony Kukiz'15, Marzec zaznaczył, że "nie wie, czy jest sens". - Ten pan się już tak skompromitował, że nawet nie trzeba składać wniosku. Panie Jarosławie Kaczyński, niech pan się przyjrzy pracy tych ludzi. Zdziwi się pan bardzo mocno, jak pana oszukują. PiS powinien się mocno zastanowić nad tymi panami. Bo niszczą nie tylko życie obywateli, ale też to, co PiS sobie od jakiegoś czasu zgrabnie układał. To będzie destruktor PiS, gwarantuje to panu, panie Jarosławie Kaczyński. Jeżeli dalej będziecie go wspierać, to cała opozycja na tym skorzysta - stwierdził.

- Minister zdrowia tłumaczy, że nie ma potwierdzonych badaniami przypadków działania leczniczego marihuany - wtrąciła Baranowska.

- Odsyłam tego pana do PubMedu - jest to baza wszystkich badań, prawdziwa. Nie coś wyssanego z brudnego palca, jak z brudnego palca pana Radziwiłła. Polecam panu Radziwiłłowi PubMed, żeby się dokształcić. To nie jest wstyd. Wszyscy się dokształcamy. Na co dzień dużo mądrzejsi od pana się dokształcają. Nic się nie stanie jak sprawdzi pan trochę wiadomości - apelował do ministra zdrowia gość "WP rozmowy".

Oceń treść:

Average: 9.7 (10 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Metoksetamina
  • Przeżycie mistyczne

Pokój, nocna wyprawa w towarzystwie muzyki. Niezupełnie świadome szukanie "czegoś".

Po przeczytaniu wielu różnych opisów wielu różnych substancji z kategorii RC zdecydowałem się na spróbowanie MXE. Pozostałe substancje, zwłaszcza stymulanty czy MDMA-podobne zastępniki jakos mnie nie interesują. MDMA mam w planach spróbować, czysty kryształ, w towarzystwie partnerki, a ponieważ takowej nie ma to i do substancji się nie spieszę.

  • Gałka muszkatołowa

No dobra postanowiłem sprawdzić jak to jest naprawdę z tą gałką

kupiłem w sklepie trzy torebki gałki muszkatołowej (całej)

W domu przygotowałem muzykę i tv przekąski herbatę i całą oprawę.

Gałkę starłem na tarce (około 30g) zalałem wrzątkiem i

odstawiłem do wystygnięcia.





18.00 wypiłem wystudzony wywar (smak pasty do butów lub

terpentyny - obrzydlistwo) razem z opiłkami - czekam na efekt. Spokojny Jazz w tle.

  • Dimenhydrynat

Uwaga: Większość informacji tu zawartych pochodzi z

1997 roku i od tego czasu nie była aktualizowana.








  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Pogoda: Pierwszy naprawdę słoneczny i ciepły dzień roku Miejsce: środek lasu Nastawienie: raczej dobre, niewielki stres spowodowany oczekiwaniami i podnieceniem Ludzie: z przyjacielem

Prolog

Z G. Spotykam się wieczorem nad rzeką. Odpalamy jointa aby lepiej nam się planowało jutrzejszy wyjazd.

- Las? – pyta G.

Od dłuższego czasu obiecaliśmy sobie hometa w lesie. W sumie to ja zawsze na to naciskałem bo obawiam się psychodelików w mieście. Miasto jest królestwem paranoi, hałas, smród, zamknięci, smutni ludzie – samo w sobie jest złym set and settings. Co innego las – natura, miliony bodźców, miliony kolorów.