Bruksela: Polska przegrała batalię o wódkę

Polska przegrała w Parlamencie Europejskim kolejną batalię o wódkę.

a.

Kategorie

Źródło

RMF FM

Odsłony

938
Polska przegrała w Parlamencie Europejskim kolejną batalię o wódkę. Komisja ds. rynku wewnętrznego przegłosowała niekorzystny dla naszego kraju raport – donosi korespondentka RMF FM w Brukseli. Niestety, nie przeszła popierana przez Polaków poprawka mówiąca, że wódką można nazywać tylko alkohol produkowany z ziemniaków, zboża oraz melasy buraczanej. Przyjęty raport brytyjskiego deputowanego dopuszcza produkcję wódki ze wszystkich surowców rolniczych. I choć formalnie finał batalii o wódkę rozegra się dopiero na wiosnę przyszłego roku, to - jak ocenia nasza korespondentka Katarzyna Szymańska-Borginion - Polska tę walkę już przegrała.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

alkohol to alkohol = trucizna to trucizna
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

I. Koniec zimy, pierwszy raz w miejscu publicznym. Liczyłam na mocny peak w dobrym towarzystwie. II. Wieczór, wszyscy w domu, trzy dni pod rząd z ciastami, chciałam mocniejszy peak niż wcześniej.

Ten TR będzie zlepkiem dwóch mocnych przeżyć z MJ. Chciałam przedstawić jak marihuana (która często uważana jest za cipeks wśród psychodelików) w postaci oleju potrafi wejść na głowę. Niby niepozorna roślina, a jej oblicza wielu są jeszcze nieznane.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Lekka ekscytacja spowodowana pierwszym kontaktem z substancją. Mój pokój, ciemno za oknami.

Miałam zjeść je z przyjaciółką, ale nie było takiej możliwości, a ciekawość by mnie zjadła gdybym nie spróbowała tego dnia, kiedy dostały się w moje ręce.

21:30

  • Alprazolam
  • Pozytywne przeżycie

Posiedzenie z paroma kumplami, oczekiwania to wyciszenie, położenie się na kanapie i wsłuchanie się w muzykę. Nastrój depresyjny, ale nie najgorszy

Od 2/3 lat siedzę w domu. Przez depresję, stany lękowe, fobię społeczną i agorafobię rzuciłem szkołę i całkowicie wykluczyłem się z normalnego życia. W maju br. poszedłem do psychiatry... lekarz zapisał mi alprazolam. Zaczynałem od małych dawek 0,25mg/0,5mg/1mg na raz i brałem dość często. Po jakimś czasie przestałem, bo nie czułem potrzeby i nie chciało mi się wiecznie być ospanym i chodzić jak po alkoholu. Wszystko zmieniło się jednego dnia, gdy postanowiłem polecieć grubiej niż zazwyczaj

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie
  • Szałwia Wieszcza
  • Tytoń

Nastawienie pozytywne, czworo przyjaciół u boku, spotkanie w akademiku przewidziane na całą noc:)

Więc tak, pojechałem do akademika z moim przyjacielem mając sporo gotówki przy sobie. Wcześniej już myślałem, aby zrobić sobie mieszankę wszystkiego co lubie, wiedziałem, że nie muszę wracać do domu na noc, jedynie musiałem zapłacic 15 zł za noc spędzoną w akademiku. :))