Wiek: 22 lata
" Stach mówił, że Kamil Ch. był dłużny grupie pieniądze za 3 kilo kokainy. Chłopacy mieli go nastraszyć. „Maciula” był naćpany i go sprzątnął. Koledzy mieli do niego pretensje, że go poniosło, ale uznali, że jeśli nikt nie pęknie, to nie będą mogli im niczego udowodnić..."
Wczoraj w Sądzie Okręgowym w sprawie gangu „Kadafiego” zeznawało trzech świadków. Mężczyźni niewiele wnieśli do sprawy. Nie potrafili odpowiedzieć na wiele pytań i zasłaniali się słabą pamięcią.
Grupa kierowana przez Tomasza B., Kadafiego została rozbita w 2011 roku. Członkowie gangu są oskarżeni o wprowadzenie do obrotu co najmniej tony narkotyków, wartych na czarnym rynku 21,5 mln zł, oraz stręczycielstwo i napady.
Jedynym członkiem gangu, który przebywa w areszcie, jest Maciej B., ps. Maciula. Śledczy postawili mu zarzut zabójstwa dilera narkotyków - Kamila Ch. Do egzekucji doszło sześć lat temu w Tryszczynie. „Maciula” wysłuchał wczoraj w sądzie zeznań świadków.
- Nie bardzo wiem, w jakiej sprawie zostałem wezwany. Nie miałem kontaktów z tą grupą. Nie kojarzę osoby o pseudonimie Stachu, „Maciulę” znam ze słyszenia - zeznał wczoraj Krzysztof Sz. Sześć lat temu był bardziej wylewny. Wtedy zeznawał, że „Stacha”, członka grupy „Kadafiego”, znał z ćwiczeń na siłowni na Bartodziejach, a później siedział z nim w celi.
- Stach mówił, że Kamil Ch. był dłużny grupie pieniądze za 3 kilo kokainy. Chłopacy mieli go nastraszyć. „Stach” z „Czechem” stali na czatach, a „Maciula”, „Rzymianin”, „Siwy” i T. pojechali z nim do lasu. „Maciula” był naćpany i go sprzątnął. Koledzy mieli do niego pretensje, że go poniosło, ale uznali, że jeśli nikt nie pęknie, to nie będą mogli im niczego udowodnić - zeznawał Sz. w przeszłości. Wczoraj tłumaczył. - Wydaje mi się, że „Stach” mówił prawdę, ale może to być taka więzienna gadanina. Ja nie grypsowałem, nie biegałem dla „Kadafiego”, mimo że miałem taką propozycję - nie ukrywał świadek.
Zeznania złożył także Adam M., właściciel jednego z klubów, gdzie bawili się gangsterzy. - Nie wiem, po co zostałem wezwany. Nie jestem w tej sprawie pokrzywdzony. Nikt ode mnie nie chciał haraczu. Z całej grupy znam jedynie Adama P., który urządzał u mnie chyba dwie imprezy - zeznawał. Pytany przez sąd, czy prosił o pomoc członków gangu, aby znaleźli chuliganów awanturujących się w jego lokalu, zaprzeczył.
Przed sądem stanął też Sebastian P., zwany Koniem, który woził narkotyki. - Nie znam struktury gangu. Ja tylko woziłem towar. Płacono mi w towarze. Skończyłem, bo mnie wsypali - powiedział kurier.
Kolejne odsłona procesu 13 czerwca.
Wiek: 22 lata
Po obiedzie świątecznym. Nastawienie dobre. Lekki stres, jak zawsze. Pusty dom.
MDMA drugi raz (3/4 tabletki. Niestety nie wiem jaka dawka)
Pierwszy raz brałem 2 tygodnie temu 1/4 tabletki. Taka dawka żeby zobaczyć, czy nie jestem uczulony. Wtedy faza była bardzo leciutka, lekko mnie wtedy zaćmiło. Patrzyłem się na monitor przez 30 minut i tyle.
T 18:20 rozmieszalem pół tabletki w soku z czarnej porzeczki hortex, wypiłem w 5 min. Oglądam yt, jestem sam w domu, rodzice pojechali do znajomych.
T+30min 18:50 czuje, jakby coś powoli miało wchodzić:
-lekkie oszołomienie
Nastawienie bardzo pozytywne, zaproszono mnie na ''zabójczy pyłek z bonga'', wypadło to spontanicznie. Kilka osób ze mną, w dalszej części tripa zostali najbliżsi kumple.
Siedzieliśmy wtedy nie robiąc nic, nie mając żadnych planów na resztę dnia, aż przypadkiem spotkały nas dwie koleżanki z wypchanym plecakiem. Spoglądając na ich oczy każdy zorientował się co jest w środku, a dziewczyny zaproponowały nam wspólne spalenie pyłku ze sporego bonga.
Po codziennym paleniu kilka razy przez jakieś pół roku, zrobiłam sobie przerwę aż do wtedy. Nie sądziłam, że będzie aż tak mocno.
Autor: Mr. blonde
Wiek: 19 lat
S&S: ulice miasta, w którym mieszkam, park, okolice
Substancja: 170ug LSD, kolega G 115ug
Doświadczenie: grzyby(P. semilanceata i P. cubensis), DOC, bromo-dragonfly, LSA, szałwia divinorum, marihuana, haszysz, MDMA, MDPV, amfetamina, metamfetamina, efedryna, pseudoefedryna, metkatynon, kodeina, tramadol, benzydamina, dxm, nikotyna, alkohol, kofeina