USA: Sąd Najwyższy odrzucił dotyczącą marihuany skargę na stan Kolorado

Sąd Najwyższy USA odrzucił w poniedziałek skargi wniesione przez stany Nebraska i Oklahoma, które utrzymują, że legalizacja marihuany przez sąsiadujący z nimi stan Kolorado była niezgodna z prawem federalnym i doprowadziła do przemytu tej substancji.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24bis
ag/gry

Odsłony

179

Sąd Najwyższy USA odrzucił w poniedziałek skargi wniesione przez stany Nebraska i Oklahoma, które utrzymują, że legalizacja marihuany przez sąsiadujący z nimi stan Kolorado była niezgodna z prawem federalnym i doprowadziła do przemytu tego narkotyku.

Sędziowie Sądu Najwyższego, z wyjątkiem dwóch konserwatywnych członków, uznali, że nie zajmą się tą sprawą.

Kolorado legalizuje

Kolorado jest pierwszym stanem w USA, który po referendum w 2012 roku opowiedział się za legalizacją marihuany. 1 stycznia 2014 roku sklepy w całym stanie rozpoczęły sprzedaż marihuany do celów rekreacyjnych - legalnie, dla każdej osoby mającej powyżej 21 lat.

W skardze wniesionej przeciwko Kolorado, Nebraska i Oklahoma argumentowały, że marihuana jest do nich przemycana, co zagraża zdrowiu publicznemu, zwłaszcza dzieciom. Ponadto przypomniano, że prawo federalne wciąż traktuje marihuanę jako nielegalny narkotyk i legalizując marihuanę Kolorado stworzyło "niebezpieczną lukę" w federalnym systemie kontroli narkotyków.

Łatwiej legalizować niż ścigać

Kolorado utrzymuje jednak, że administracja prezydenta Baracka Obamy otwarcie przyznaje, że brakuje jej środków i stróżów prawa, by egzekwować zakaz używania marihuany, dlatego legalizacja jest lepszym rozwiązaniem, by walczyć z narkotykową przestępczością.

Sąd Najwyższy odrzucając skargę nie jest zobligowany do podania przyczyny. Ale komentatorzy uważają, że sędziowie mogli uznać, że SN nie jest odpowiednim miejscem do rozstrzygnięcia sporu, bo skarga nie została rozpatrzona przez sądy niższej instancji.

Kolejne stany

Po Kolorado także stan Waszyngton zalegalizował w referendum w 2012 roku marihuanę do celów rekreacyjnych, a w 2014 roku ich śladem poszły także Oregon, Alaska oraz stołeczny Dystrykt Kolumbii. Zgodnie ze szczegółowymi przepisami marihuanę kupić można tylko w posiadających odpowiednią licencję i podlegających kontroli miejscach sprzedaży, a znaczne zyski z podatków od sprzedaży narkotyku idą głównie na cele edukacyjne.

Prawo federalne nadal traktuje marihuanę jako nielegalny narkotyk, ale administracja Obamy ogłosiła w 2013 roku, że nie będzie stawać na drodze stanom, które ją legalizują, o ile przestrzegane będą surowe zasady dotyczące dystrybucji narkotyku. Chodzi m.in. o zapewnienie, że nie trafi ona do nieletnich albo gangów oraz nie będzie sprzedawana do stanów, w których pozostaje nielegalna. Stany, w których zalegalizowano posiadanie i sprzedaż marihuany, mają też zapewnić, że konopie indyjskie nie będą uprawiane na terenach publicznych.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie do nowej substancji, wycieczka do lasów z dwoma kumplami - jednym dobrze obeznanym - B i jednym nowicjuszem próbującym po raz pierwszy tak jak ja - W. Większość podróży w otoczeniu natury, wiosna, maj, przez cały czas lekko padał deszcz. Spontaniczna, niezaplanowana podróż.

Należałoby zacząć opis od tego, że raport pisany jest po upływie około 2,5 roku od podróży. Niestety część rzeczy już zapomniałem a same odczucia też nie są "na świeżo", ale zdecydowałem się na spisanie tego co mi wciąż pamiętam zanim wszystko wywietrzeje mi z głowy. Zdaję sobie sprawę, że TR jest trochę przydługawy, ale początkowo pisałem go raczej dla siebie i osób uczestniczących w tripie po prostu na pamiątkę. Opisywaną podróż uważam za swoje pierwsze psychodeliczne doświadczenie z prawdziwego zdarzenia.

  • 3-MMC
  • Uzależnienie

Zawsze pozytywne nastawienie i oczekiwania. Im "dalej w las", tym większy wpływ na mój stan psychiczny. Myśl przewodnia - jakoś to będzie. Brałem zarówno sam, jak i ze znajomymi. Najczęściej z dziewczyną. Plenery, kluby i mieszkania.

Przedstawiona poniżej historia, ku mojemu nieszczęściu, wydarzyła się naprawdę. Nie będzie ona nadzwyczajna, wręcz przeciwnie - często się zdarza. Tekst ten, ma na celu nakłonić przyszłych użytkowników różnych stymulantów (przede wszystkim różnego rodzaju dronów) oraz tych którzy jeszcze kontrolują uzależnienie (lub tak im się wydaje), aby jeszcze kilka razy zastanowić się nad rodzajem substancji, którą wybrali. Zatem nie będzie tu opisów działania, przeżyć pod wpływem, czy sytuacji w których przyjmowałem dane narkotyki.

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Chęć doświadczenia Cienia dostrzeżonego podczas poprzedniej podróży. Nie pierwszy raz taka dawka. Środek lasu, dom.

Jest 03.03.2019, 17:56. 

Powykręcanymi z bólu palcami, stawiając czerwone stemple o metalicznym zapachu zaczynam pisać sprawozdanie z podróży. Każde uderzenie w klawiaturę wysyła przez ciało falę ognia i lodu. Smak palonego mięsa i łez, ból w kościach, ogień w płucach.

Zacznę od tego czym kończę podróże, od dialogu z samym sobą.

- Jak myślisz czym to jest?

- Ciężko powiedzieć. Autonomicznym bytem, częścią jakiegoś większego, może całkowicie nieświadomym tworem.

- Wydaje mi się raczej, że to druga strona medalu, yin, brakujące ogniwo...

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

bardzo pozytywny nastrój jak i oczekiwania, otoczenie równie sprzyjające

Swoją przygodę z grzybami zaczynałem od skromnych dawek, pierwszy raz zjadłem ich 13 toteż nie odczułem najmniejszego efektu, za drugim razem przekroczyłem rzekomy próg odczuwalności i zjadłem ich 20, niestety nie odczułem ich działania lub po prostu mi się tak wydawało - wpływ na to może mieć wypalenie sporej ilości marihuany zapijając równie sporą ilością alkoholu, dlatego błędnie uznałem iż 40 grzybów nie wywoła u mnie jakiegoś niesamowitego efektu i szybko zajmę się innymi substancjami zapominając o tym że zjadłem kilka grzybków, na szczęście pomyliłem się i to bardzo.