Leków nie można wysyłać przez paczkomaty

Łódzki Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny nakazał jednej z aptek zaprzestać dostarczania produktów leczniczych w ramach wysyłkowej sprzedaży leków za pomocą kuriera i paczkomatów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

SIA/ rynekaptek.pl

Odsłony

542

Łódzki Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny nakazał jednej z aptek zaprzestać dostarczania produktów leczniczych w ramach wysyłkowej sprzedaży leków za pomocą kuriera i paczkomatów.

WIF w Łodzi uznał, że dostarczanie pacjentom produktów leczniczych za pośrednictwem kuriera i paczkomatów jest nieprawidłowe. Z przeprowadzonego postępowania wynika, że naruszone zostały wymagania obrotu produktami leczniczymi mogące skutkować zagrożeniem życia dla pacjentów.

Dlatego inspektor nakazał spółce dokonywać wysyłki produktów leczniczych w warunkach zapewniających jakość produktów leczniczych oraz bezpieczeństwo ich stosowania, w tym transport produktów leczniczych w wydzielonych przestrzeniach środka transportu, zapewniających utrzymanie warunków temperaturowych przewidzianych dla danego produktu leczniczego przez podmiot odpowiedzialny lub odpowiednią farmakopeę zgodnie z art. 68 ust. 3k ustawy Prawo Farmaceutyczne.

Domaga się także aktualizacji danych strony internetowej, za pośrednictwem której apteka prowadzi sprzedaż wysyłkową leków.

Decyzja łódzkiego inspektora jest wynikiem zawiadomienia złożonego przez Śląską Izbę Aptekarską do Śląskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego. Ten - ze względu na właściwość terytorialną - przekazał sprawę do Łódzkiego Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego.

Śląska Izba Aptekarska jest stroną tego postępowania.

- Ponieważ decyzja nie jest prawomocna, w razie odwołania apteki, będziemy wspierać WIF w Łodzi, w interesie zdrowia i życia pacjentów, którzy otrzymując niewłaściwie przechowywanie lub transportowane leki mogą być narażeni na ujemne dla zdrowia skutki ich zażywania - podkreśla prezes Izby, Piotr Brukiewicz.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Pewnej slonecznej soboty kumpela (G) zorganizowała ognisko w pobliskiej piwiarni leśnej, umiejscowionej na skarju lasu. Postanowiliśmy wraz z (S) i jeszcze 4 kumpelami najeść się acodinów. Skoczylismy z rana do apteki i kupilismy 2 opakowania w cenie 5,55zł za jedno.


  • Inne

co: 0,5 litra Hills Absynthe na 3 osoby


doswiadczenie: doswiadczony :]


set&setting: nastawienie na popijawe i fajne przezycia





  • LSD-25

Pamiętam mojego któregoś_już kwasa [gdyby nie otępiające piguły nie zastanawiałbym się teraz, czy było ich już ponad 15, czy 30 - w każdym razie - było dużo :) ] - czarny kryształ, na którego namówiłem się sam. No i wkręciłem w niego również T. ,która bardziej się bała, niż chciała rzeczywiście spróbować. Pamiętałem jak opowiadała o swoich niektórych bad tripach grzybowych, poza tym ma paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś wkręca ;-)

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Tripraport

Podekscytowanie nadchodzącym tripem planowanym już od dłuższego czasu i mającym odbyć się podczas pobytu w Norwegii; nadzieja na kanapowy, introspektywny trip która niestety zostaje dość brutalnie rozwiana.

Wyprawa na dworzec w Oslo od początku jawi się w moim umyśle jako coś abstrakcyjnego. Z pewnym niepokojem wyczekuję momentu, w którym poznam K – naszego kwasowego towarzysza. Dość dotkliwie odczuwam to, że jestem w całkowicie nieznanym miejscu, otoczona masą ludzi spieszącą się nie wiadomo dokąd i po co, podświadomie wyłapuję niezrozumiałe strzępki norweskich rozmów. Czekam na K razem z P, jednocześnie przecierając oczy i usiłując wyplenić z nich resztki zaspania będące skutkiem zerwania się z łóżka o nieludzkiej wręcz godzinie.