Sąd Najwyższy uwzględnił kasację pomówionego o posiadanie marihuany Andrzeja Dołeckiego

Gazeta Wyborcza informuje, że wyrok w sprawie zadośćuczynienia za niesłuszny areszt dla Andrzeja Dołeckiego został w czwartek uchylony przez Sąd Najwyższy, co oznacza, że Sąd Apelacyjny będzie musiał zająć się sprawą raz jeszcze.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Redakcja [H] na podstawie Gazety Wyborczej

Odsłony

335

Gazeta Wyborcza informuje, że wyrok w sprawie zadośćuczynienia za niesłuszny areszt dla Andrzeja Dołeckiego został w czwartek uchylony przez Sąd Najwyższy, co oznacza, że Sąd Apelacyjny będzie musiał zająć się sprawą raz jeszcze.

Przypomnijmy o co chodzi: w roku 2012 jedynie na podstawie pomówienia dwóch plantatorów, którzy twierdzili, jakoby miał nabyć od nich 3 kg marihuany, Andrzej Dołecki został zatrzymany i osadzony w areszcie, gdzie przesiedział 3 miesiące (dokładnie - 84 dni). Został całkowicie oczyszcozn z zarzutów po tym, jak zostało udowodnione, że plantatorzy kłamali.

Za niesłuszny areszt Andrzej Dołecki domagał się 9 tys. odszkodowania za utracone zarobki i 126 tys. zadośćuczynienia. W sądzie pierwszej instancji przyznano mu jedynie 18 tys. zadośćuczynienia, dlatego Dołecki złożył apelację, po rozpatrzeniu której sąd odwoławczy przyznał mu żądane 9 tys. odszkodowania, ale nie podwyższył zadośćuczynienia.

Uzasadnienie, sformułowane przez sędziego Pawła Rysińskiego, przedstawiało się wówczas wielce rzeczowo:

Nie jest pan trzykrotnym mistrzem olimpijskim w skoku wzwyż. Ani laureatem Konkursu Chopinowskiego. Laureatem Nagrody Nobla, o ile sądowi wiadomo, też pan nie jest. Trochę skromności!

toteż właśnie do braku uzasadnienia odniósł się Sąd Najwyższy, przychylając się tym samym do argumentacji mec. Marcina Antoniaka, który reprezentował Dołeckiego, iż wobec lakoniczności czterozdaniowego uzasadnienia trzeba się domyślać, czym właściwie Sąd Apelacyjny się kierował. Mecenas Antoniak podkreślał także, że pobyt w areszcie wiązał się dla niesłusznie osadzonego Dołeckiego z utratą wiarygodności, niebędnej przecież do prowadzenia działalności publicznej w ramach stowarzyszenia Wolne Konopie.

Sąd Apelacyjny nie zrobił nic [by uzasadnić swój wyrok]. Można się tylko domyślać, co sąd myślał
ocenił w czwartek sędzia Tomasz Grzegorczyk, przewodniczący składu sędziowskiego.

Powrót sprawy do Sądu Apelacyjnego nie musi wpłynąć na zmianę wysokości zadośćuczynienia, bo nie tego dotyczyła kasacja, oznacza jedynie, że ten musi jeszcze raz przeprowadzić rozprawę odwoławczą i szczegółowo uzasadnić wydany werdykt.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tripraport

Całkowity spontan, Nastawienie w miarę pospolite gdyż byłem świadomy jak ów narkotyk działa

Witam już po raz drugi zacnych forumowiczów, dzisiaj chciałbym wam opowiedzieć o swoim doświadczeniu z dopalaczami 

(w tym konkretnym przypadku chodzi mi o syntetyki czytaj: Mocarz etc.)

Jak wspomniałem w poprzednim TR mieszkam w uk. Jeszcze jak mieszkałem w PL miałem sporadyczne doświadczenia z tym syfem ale co dopiero w uk popadłem w to troszke mocniej.

 

  • Inhalanty

Odpowiednio nastawiony psychicznie, podekscytowanie przed kolejnym zażyciem specyfiku z którym się "przyjaźnię" od kilku miesięcy. Dom, moje osiedle, miasto, plenery, podwórko. Czasami ćpałem sam, ale częściej zdarzało mi się zażywać z ziomeczkiem.

Witam! Chciałbym zaprezentować Wam mój tripraport dotyczący kilku najciekawszych "misji" po zażyciu dezodorantów, ale najpierw krótki wstęp.

Nie widziałem wielu tr o tej substancji, więc postanowiłem się pochwalić własnymi doświadczeniami. Wiem, że ćpanie dezodorantów stawia mnie w złym świetle. Dla wielu z Was, osoby wdychające odświeżacze powietrza kojarzą się z ludźmi z marginesu społecznego, głupiej gimby, zer itd. Nie obchodzi mnie to jak mnie odbierzecie. Mi osobiście jest głupio i czuję się źle z tym faktem, lecz czasu nie cofnę...

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Jak zwykle podniecenie i ciekawość przed zarzuceniem czegoś nowego, nastrój pozytywny. Miejsca: Dom koleżanki, początkowo ja + 3 kumpli i 2 koleżanki, potem kumple się zwinęli zostaliśmy we 3 (na dole brat koleżanki robił grubą imprezę). Ogólnie decyzja podjęta w 5 minut (niespodziewanie możliwość nie wrócenia do domu na noc) aczkolwiek do bezny przygotowywałem się już od jakiegoś czasu.

Ok. Godziny 21:00 rozpuściłem 2 saszetki w połowie kubka wody (jak się potem dowiedziałem troche za dużo tej wody dałem ale nieistotne) 
Dużo się nasłuchałem o paskudnym smaku benzy, jednak nie zrobił na mnie większego wrażenia – oczywiście paskudny ale nie taki zły jak sobie wyobrażałem. Miałem na zagryzanie zrobioną zupkę chińską – pomysł okazał się spalony do zupka była słona, a słone rzeczy to ostatnie na co miałem ochotę po wypiciu 1/3 szklanki. 

  • LSD-25
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo pozytywne nastawienie. Idealny klimat i towarzystwo.