Bytom rozpoczyna krucjatę przeciwko dopalaczom

20 tys. ulotek, 20 tys. wklejek, 20 tys. listów do mieszkańców, plakaty w szkołach, bilbordy i zebrania z rodzicami. W Bytomiu rusza kampania informacyjna o dopalaczach.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Portal Samorządowy

Komentarz [H]yperreala: 
W Imię Boże!

Grafika

Odsłony

56

20 tys. ulotek, 20 tys. wklejek, 20 tys. listów do mieszkańców, plakaty w szkołach, bilbordy i zebrania z rodzicami. W Bytomiu rusza kampania informacyjna o dopalaczach.

Z inicjatywy Anety Latacz, wiceprezydent Bytomia, zaangażują się w nią wszystkie bytomskie szkoły, policja, Centrum Interwencji Kryzysowej i Przeciwdziałania Uzależnieniom, Środowiskowy Dom Samopomocy Integracja oraz Fundacja Dom Nadziei.

Od 14 do 18 września we wszystkich bytomskich szkołach odbędą się wywiadówki z udziałem terapeutów i policjantów. Rodzice będą mogli dowiedzieć się, jak rozpoznać czy dziecko miało do czynienia z dopalaczami, a także, jakie są prawne skutki ich posiadania i dystrybuowania.

- Chcemy uświadomić rodzicom, że problem dopalaczy dotyczy przede wszystkim ich. To oni muszą rozpoznać zagrożenie i ustrzec przed nim dzieci – mówi Aneta Latacz i dodaje, że rodzice często wypierają ze świadomości, że ich dziecko może mieć do czynienia z substancjami psychoaktywnymi. Kiedy okazuje się, że to prawda, nie mogą w to uwierzyć.

- Nie wszyscy wiedzą, że dopalacze są bardzo tanie i łatwo dostępne. Ten owiany medialną sławą „mocarz”, który w lipcu zebrał śmiertelne żniwo kosztował zaledwie 5 złotych – mówi Jarosław Więcław, naczelnik Wydziału Polityki Społecznej UM w Bytomiu. - Dzieciaki zażywają czasem substancje, które nierzadko powstają w domowych laboratoriach ich kolegów ze szkoły albo podwórka. A efekt tego jest porażający. Tylko w lipcu do izby przyjęć naszego szpitala trafiły 73 osoby, z czego 23 zostały na oddziale, 4 przekazano na detoks do innych szpitali, a jedna osoba zmarła..

- Młodzi ludzie najczęściej sprowadzają dopalacze z zagranicy, kupują w Internecie, następnie puszczają w obieg. I nie zdają sobie sprawy, że mogą trafić za to za kratki. Po tym, jak w lipcu zmieniła się Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii, dopalacze znajdują się na liście substancji zakazanych – ostrzega sierż. szt. Anna Lenkiewicz z Miejskiej Komendy Policji.

Ich posiadanie grozi karą do trzech lat pozbawienia wolności, a rozprowadzanie – do 10 lat. Zarzuty za posiadanie dopalaczy mogą zostać postawione już nawet trzynastolatkom.

Anna Lenkiewicz przyznaje, że w Bytomiu problem z dopalaczami jest spory. Zdarza się, że próbują ich nawet 10-latki. Tylko w lipcu, za posiadanie dopalaczy, bytomska policja zatrzymała 5 osób. Troje z zatrzymanych trafiło do aresztu.

Przygodę z dopalaczami mieli też podopieczni Fundacji Dom Nadziei, zajmującej się pomocą osobom uzależnionym od substancji psychoaktywnych. Dorota Walas z fundacji podkreśla, że często młodzi ludzie zaczynają od papierosa czy piwa, a potem potrzebują coraz silniejszych bodźców. W naszym ośrodku praktycznie większość pacjentów miała do czynienia z dopalaczami – mówi Walas. U nas próbują się uwolnić od uzależnienia i wrócić do normalnego życia, ale wielu ich kolegów nie miało szczęścia. Dopalacze sieją ogromne spustoszenie w organizmie, ich skład nie jest znany. Zdarza się, że jednorazowe zażycie dopalacza grozi przeszczepem nerek.

Fundacja Dom Nadziei również przyłączyła się do organizowanej przez miasto kampanii informacyjnej. Terapeuci uzależnień wezmą udział w spotkaniach z rodzicami, a od 14 do 20 września odbędą się dni otwarte poradni.

Tematem dopalaczy będą we wrześniu żyły bytomskie szkoły. O zdrowotnych i prawnych skutkach ich zażywania nauczyciele będą rozmawiali nie tylko z rodzicami, ale i z uczniami. Zorganizują dla nich spotkania ze specjalistami uzależnień, a także z osobami, które przeszły terapię wychodzenia z nałogu. Uczniowie będą mogli wziąć również udział w różnych konkursach na temat zgubnego wpływu dopalaczy.

Aneta Latacz, wiceprezydent Bytomia podkreśla, że choć miasto użyje wszystkich dostępnych środków, by przestrzec młodzież przed zażywaniem substancji psychoaktywnych, to jednak największą rolę mają tu do odegrania rodzice: Nic nie zastąpi dzieciom poczucia bezpieczeństwa i ciepłego domu – mówi. W wielu domach rodzice na pewno omawiają ten problem ze swoimi pociechami. Mam nadzieję, że dzięki naszej akcji takich rozmów będzie jeszcze więcej.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Praktycznie cały dwupiętrowy dom dla siebie z jednym domownikiem na prochach śpiącym smacznie na antresoli. Spokój, zadowolenie, całkiem pozytywne nastawienie. W planach półgodzinna gra na komputerze, potem w telewizji miał lecieć jakiś thriller (a jestem miłośniczką oglądania filmów na DXM, szczególnie w kinie).

Waga 49 kg.

Może nikogo nie interesują już TR z DXM, bo jak wszyscy wiemy to stara bajka. Wciąż mam jednak jakąś nadzieję, że "początkujących" zaintrygują paradoksy mojego organizmu, a "stali użytkownicy" pokuszą się na skrytykowanie mojej fantazyjnej fazy.

  • 2C-P
  • Tripraport

spotkanie ze zdołowanym znajomym, z którym znamy się jak stare konie. Chęć otwarcia się na niecodzienność, wyabstrahowanie się z zelżałych wglądów. Całość tripa: bezpiecznie mieszkanie, dobra muzyka, park nocą.

Shulgin pisał, że 8 mg to mało, że się wymęczył fizycznie, ale zaskoczony był łatwością komunikacji z drugą osobą w trakcie tripa. Z grubsza potwierdzam.

Spotkaliśmy się wieczorem, zrobiliśmy zakupy, w tym jakiś nabiał na czas "po". Od znajomego dostaliśmy wcześniej 32 mg 2-CP. Proszek w domu rozpuściliśmy zgodnie z regułami sztuki w małej wódeczce, podzieliliśmy na pół, i znów na pół, co dawało 8 mg w ćwiartce płynu (nie w ćwierce wódki, bo nie chcieliśmy się najebać, tylko w jednej czwartej tego, co było, a było jakieś 100 ml). W smaku wódka oczywiście obrzydliwa.

  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Chill, piątek, moje 4x4

Preludium

Podróż z października ub. roku, więc całość nie jest idealna, odrobinę pisana na kolanie bez absolutnie żadnych zdolności do ładnego i zgrabnego ubierania tekstu. Piątek, popołudnie, ja i 2 kumpli, nazwijmy ich X i Y.

X jest zawodowym testerem trunków wysokoprocentowych, ma lekkie doświadczenie w ryciu sobie bani najróżniejszymi specyfikami z najgłębszych otchłani tego świata

Y, poszkodowany, zielony w temacie gość, który przyszedł na spotkanie po paru miechach, a wyszedł bogatszy o wspomnienia z innego świata

  • Amfetamina

Jako, że poniższy tekst jest niejako spowiedzią człowieka, który przeszedł wiele z amfetaminą, pozostawię go w niezmienionej formie, chociażby po to, żeby pokazać, jak zmienia się sposób myślenia/pisania po długotrwałych ciągach z tego typu stymulantami. Jeśli pojawią się takie prośby, mogę spróbować wyedytować ten tekst i zamieścić go obok oryginału.

Pozdrawiam i życzę miłej lektury.

mod.