Proces handlarzy dopalaczami dopiero jesienią. On zachorował, ona wyszła z sądu

Proces pary handlującej dopalaczami rozpocznie się dopiero jesienią. Jakub G. zachorował i nie mógł zasiąść w ławie oskarżonych. Z kolei Patrycja M. wyszła z sądu na chwilę przed rozprawą.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Wschodni
Jacek Szydłowski

Odsłony

363

Proces pary handlującej dopalaczami rozpocznie się dopiero jesienią. Jakub G. zachorował i nie mógł zasiąść w ławie oskarżonych. Z kolei Patrycja M. wyszła z sądu na chwilę przed rozprawą.

Obrońca Jakuba G. przysłał do sądu zwolnienie lekarskie. Wynika z niego, że jego klient nie będzie mógł uczestniczyć w procesie co najmniej przez trzy miesiące. – Sąd zweryfikuje informacje o stanie zdrowia oskarżonego – zapowiedziała sędzia Marcelina Kasprowicz. – Zwrócimy się w tej sprawie do biegłych, którzy przygotują stosowną opinię.

Oskarżona w tej samej sprawie Patrycja M. czekała w sądzie na rozpoczęcie procesu. Kiedy jednak pojawili się dziennikarze, nie zdecydowała się wejść na salę rozpraw i wyszła z budynku. W tej sytuacji rozprawa została odroczona do 28 września.

Jakub G. prowadził sklep przy ul. Furmańskiej w Lublinie. Patrycja M. była tam ekspedientką. W „Hindu Point” można było kupić dopalacze, m.in. „Cząstkę Boga” – bardzo silną substancję psychoaktywną. Klienci sklepu poczęstowali dopalaczami swoich znajomych.

Dwie z tych osób poważnie się zatruły i trafiły do szpitala. Jakub G. i Patrycja M. zostali później oskarżeni o sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób. Nie przyznali się do winy. Podczas pierwszego procesu ich obrońca wniósł o umorzenie sprawy. Przekonywał, że ofiary dopalaczy przyjmowały je z własnej woli.

– Co więcej, wbrew ostrzeżeniom na opakowaniu, które mówiły, że produkt nie nadaje się do spożycia – dodawał w sądzie mec. Piotr Krystoń, obrońca oskarżonych.

Jakub G. zapewniał, że środki, którymi handlował, służyły do tylko rozstawiania w glinianych misach. Miały zapewniać dobrą atmosferę w domu. W grudniu ubiegłego roku Sąd Rejonowy Lublin – Zachód umorzył sprawę. Uznał, że sprzedaż substancji, jakie oferowano przy ul. Furmańskiej, nie jest przestępstwem.

– Na opakowaniach jest wyraźne ostrzeżenie, że substancje te nie nadają się do spożycia – skwitował sędzia Artur Jakubanis. Dodał, że skoro „Cząstką Boga” zatruły się tylko dwie osoby, to nie można mówić o sprowadzeniu zagrożenia na większą skalę.

Śledczy zaskarżyli rozstrzygnięcie z pierwszej instancji. Sąd Okręgowy w Lublinie przyznał rację prokuraturze. Uchylił rozstrzygnięcie sądu rejonowego i skierował sprawę do ponownego rozpoznania. Patrycji M. i Jakubowi G. grozi nawet do 8 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan


Nazwa substancji:



Bromowodorek Dekstrometorfanu



Specyfik:



Acodin w tabletkach 30x15 mg



Dawka całkowita:



450 mg na 79 kg masy ciała



Poziom doświadczenia użytkownika:



MJ, Amfetamina, Extasy, LSD, Bezydamina (Tantum Rosa)



Stan umyslu:


  • Efedryna


Nazwa substancji - Tussipect (tabletki)



Poziom doświadczenia - kilkanaście razy konopia, alkohol; nałogowy palacz tytoniu\' efedryna pierwszy raz



Dawka, metoda zażycia - 10 tabletek (150 mg), doustnie, popite colą i kawą :)



Efekty:

Po wypiciu kawy kawy i zaprawieniu się tabletkami nic się nie działo, dlatego przyjąłem doustnie 0.5 l coli (ok. 40 mg kofeiny, bąbelki potęgują działanie).

  • LSD-25

jestem teraz z moim chlopakiem. Troche sie juz uspokoilam. Co prawda nic nie pisalam, ale on zakreslil kilka slow. Nie wiem, czy wypada, ale postanowilam sie z wami tym podzielic. W pelni sie zgadzam z tym, co napisal. Zreszta, przeczytajcie sami: niedziela, 30 sierpnia 1998, 21:37. Jak pisal Tokien: "Niebezpieczne sa narzedzia wiedzy glebszej, niz ta ktora sami posiadamy." Właśnie odbyłem pierwszą psychodeliczną podróż. Nie wiem co o niej pisać. To że była wspaniała, to fakt, który nie sposób jest opisać. Coś tak niezwykłego, fantastycznego. Oszustwo. Wszystko oszustwo.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Tripraport

Prawie pusty żołądek. Miejsce: miasto, później mój pokój. Substancje zeżarte rano tego dnia: Loratadyna 10mg, Fenspiryd 80mg. Za oknem pada deszcz, noc ma dobry klimat do tripowania. [edit]: Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że jadłem tego dnia również 600mg Piracetamu.

21:10 Pada deszcz, noc jakoś dziwnie sprzyja tripowaniu. Przypominam sobie, że zawsze chciałem spróbować kody. Wchodzę na hypka, czytam metody ekstrakcji, po czym stwierdzam, że dziś nie mam na to warunków i odłożę to na inny dzień. Ale chęć na tripa pozostała. Wybrałem się więc do apteki po coś co zdąrzyłem już dobrze poznać- Acodin.

21:45 Kupiłem paczkę i zacząłem zarzucać po 1. Poszedłem spotkać sie ze znajomymi.

22:30 Zarzuciłem już 20 tabsów, popiłem kilkoma łykami Harnasia. Dobrze mi się rozmawia.