Żona i córka pomagały dilerowi gwiazd. CBŚ podsłuchiwało ich rozmowy

Okazuje się, że słynny diler gwiazd Cezary P. do swojego procederu zaangażował również żonę Iwonę P. oraz córkę Patrycję. Obie panie usłyszały zarzuty pomocnictwa.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Wiadomości
Sylwester Ruszkiewicz

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

313

Okazuje się, że słynny diler gwiazd Cezary P. do swojego procederu zaangażował również żonę Iwonę P. oraz córkę Patrycję. Obie panie usłyszały zarzuty pomocnictwa. Ze stenogramów podsłuchanych rozmów wynika, że doskonale wiedziały, czym zajmuje się gospodarz domu.

Historia Cezarego P. mogłaby posłużyć za scenariusz do niejednego filmu. Na liście jego klientów byli. m.in. Filip Wiśniewski - były działacz PiS z Poznania; Szymon S. - syn byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego; Piotr B., syn byłego premiera polskiego rządu, Tomasz M. - były senator PO; A także muzycy, aktorzy, telewizyjni prezenterzy, celebryci, przedsiębiorcy i prawnicy.

Ten niespełna 50 – letni mężczyzna, mieszkaniec warszawskiej Woli, niczym specjalnie się nie wyróżniał. No może, poza wypasionym, czarnym mercedesem ML. Z zawodu mechanik maszyn, pracował jako zaopatrzeniowec i zarabiał oficjalnie 2 tys. zł na rękę. Nie wiadomo, kto namówił go na dilerkę i kto za nim stoi – przed sądem Cezary P. milczy jak grób; wiadomo, że szybko orientuje się, że sprzedaż kokainy jest równoznaczna bajońskim zarobkom.

Jak ujawnia w swojej książce "Diler Gwiazd" autor Piotr Krysiak, najwięcej pracy Cezary P. ma w weekendy. Wtedy najwięcej osób imprezuje i potrzebuje chemicznych wzmacniaczy. Cezary P. nierzadko kładzie się spać w soboty ok. 7 rano i wstaje o 14. Rejon, w którym działa to najczęściej ulice w centrum stolicy: Mazowiecka, Nowogrodzka, Hoża. Pojawia się też pod konkretnymi klubami: Enklawa, Na Lato czy Platinium. Można u niego zamówić dwa rodzaje kokainy: lepszą za 500 złotych i gorszą za 300 złotych. Klient nasz pan…

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego podsłuchują jego rozmowy od lipca 2015 do kwietnia 2016 r. W tym okresie, diler gwiazd miał sprzedać ponad 1,5 kg zarabiając na tym procederze grubo ponad milion złotych. Podkreślmy - tylko w tym okresie. Bowiem swój proceder miał prowadzić już znacznie wcześniej – od 2010 roku.

W kwietniu 2016 roku, funkcjonariusze CBŚ zatrzymują na ul. Hożej Cezarego P. Jadą z nim do domu na warszawskiej Woli. W mieszkaniu znajdują ukryte narkotyki. Zastają też jego żonę Iwonę i córkę 23-letnią Patrycję. Zostają one zatrzymane i zawiezione na przesłuchanie. Szybko okazuje się, że wiedziały o przestępczym procederze gospodarza domu.

17 października 2015 r. Fragment policyjnych podsłuchów ( z książki „Diler Gwiazd” Piotra Krysiaka).

Iwona P. Halo
Cezary P. Słuchaj. Rzucisz mi dwie takie płaskie?
I.P Te duże?
C.P. Te, te. No tam… W niebieskim na początku. Na niebieskim tym, po gumach
I.P. Dobra
C.P. No. Ja już jestem. Zaraz będę pod…

4 listopada 2015. Fragment policyjnych podsłuchów ( z książki „Diler Gwiazd” Piotra Krysiaka).

Iwona P. Halo
Cezary P. Słuchaj, zniosłabyś mi tą czerwoną i fioletową?
I.P. Kurde, Patrycja muszę powie…bo ja jestem w koszuli już
C.P. A Patrycja sama jest?
I.P. Dobra. A gdzie ty jesteś? Nie jest sama
C.P. No ja już zaraz z tyłu podjadę
I.P Czerwoną i jaką?
C.P. Czerwoną
I.P. No
C.P. I fioletową
I.P. Ale od podwórka podjedziesz?
C.P. Tak
I.P. Dobra. Na razie

Na przesłuchaniu, żona Cezarego P. opowiedziała prokuratorowi o procederze. – Mąż handluje narkotykami. Nie pamiętam dokładnie, ale mogło tak być, że ja podałam osobom narkotyki (…) Nie wiem, ile mąż na tym zarabiał. Mąż dużo rzeczy przede mną ukrywał. Ja mężowi dołożyłam z 50 tysięcy złotych do samochodu. Ten samochód kosztował 200 tys. zł (mercedes ML – przyp. red). Mąż wygrał te 150 tys. zł w kasynie (…) Nie wiem dlaczego mąż wysyłał do mnie niektóre osoby po narkotyki – zeznawała Iwona P.

14 lipca 2015. Fragment policyjnych podsłuchów ( z książki „Diler Gwiazd” Piotra Krysiaka).

Córka Patrycja P. Halo
Cezary P. Patrycja, rzuć mi tych spłaszczonych pięć, co
P.P Co mam zrobić
C.P. Spłaszczonych tych pięć, takich
P.P Jak ci rzucę
C.P. Ja jestem pod okn…Albo znieś
P.P Rzucę
C.P. Dobra. Na razie.

Podczas przesłuchania Patrycja P. mówiła, że podawała ojcu narkotyki jeden raz, właśnie w lipcu 2015 roku. Przyznała, że leżały one w domu, w podłużnym kolorowym pudełku po gumach. – Były zwinięte w kulki i opakowane srebrną folią – ujawnia.

- Prosiłam ojca, żeby tego nie robił. Mówiłam, że będą z tego same problemy. On na to nic nie mówił. Mama też pewnie obawiała się tej sytuacji, nie miała na niego wpływu, skoro on widział w tym zysk – wyjaśniała córka dilera. Obie panie usłyszały w warszawskiej prokuraturze zarzuty pomocnictwa. Obie przebywają na wolności. Cezary P. od 2,5 roku przebywa w areszcie.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Powój hawajski
  • Powoje

s&s: las – pole – las – dom; ciepły, sierpniowy dzień; dobry nastrój; chłopak (L.) jako opiekun (trzeźwy)
dawka: 6 kapsułek Druid’s Fantasy
wiek: 19
doświadczenie: LSA, ruta stepowa, dxm, mj, benzydamina

17:18 Połknięcie kapsułek tuż po wejściu do lasu. Przez jakieś dwie godziny spacerowaliśmy po ścieżkach robiąc zdjęcia owadom i myśląc nad tym, gdzie się rozłożymy. Jak zwykle, zanim LSA weszło, minęły jakieś dwie godziny, przy czym po połowie tego czasu – również jak zwykle – zaczęłam wątpić w powodzenie wyprawy, tak w sensie dosłownym, jak i metaforycznym. Ponieważ obecność ludzi w lesie lekko mnie irytowała, nie mówiąc już o postępujących nudnościach, chłopak zaprowadził mnie w jedno sprawdzone miejsce, pas zieleni pomiędzy dwoma polami. Cicho, spokojnie, ładnie.

  • Inhalanty

poziom doswiadczenia:


-marysia duuuzo razy :]


-hasz jak wyzej


-efedryna w zyciu zjadlem dwa opakowania czyli 40 tablet


-speed 4 moze 5 razy


-extaza jeden raz


-grzybki jeden raz


-gaz Ronson jedna 2 godzinna sesja :]





Cel zazycia :


-chec przezycia czegos niesamowitego :]


-badanie tajnikow mojego umyslu :]


-ciekawosc

  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

wszystko opiszę w tripie

Od małego miałem problemy ze sobą, a właściwie z rodziną. Napierdalali mnie ojciec, matka, siostra, brat, i w chuj osób w szkole. Bałem się wszystkiego i wszystkich, a wystarczyło żeby ktoś krzyknął i prawie sikałem w majtki. Szukałem miłości, akceptacji i ciepła. Chciałem pomagać, a czasami jak widziałem jak komuś dzieje się krzywda czułem niemal fizyczny ból. Byłem jednym z tych gości, którym zabieraliście kanapki, podstawialiście nogę w szkole na korytarzu, laliście w pysk, wyrzucaliście rzeczy do kibla w akademiku. Pizdą.

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Tripraport

dobre nastawienie przychiczne, chęć przeżycia przygody na kwasie i sprzyjająca ku temu okazja z powodu wolnej chaty przyjaciela

Jakoś kilka tygodni temu zakupiłem cztery blotery LSD: po jednej dla mnie, dwóch przyjaciół i jednej przyjaciółki. Jeden z kumpli akurat wtedy miał na całą noc wolną chawirkę, więc szybko nadarzyła się okazja, żeby ten kwas przetestować. Początkowo kupujemy czteropak i idziemy do domu, gdzie połykamy blotery, które koło 20 wszystkim już się dobrze rozpuściły. Oglądamy Brickleberry i trochę się denerwujemy, bo upływa sporo czasu, a efektów nadal nie widać. Mija 40 minut i odczuwam potworny bodyload.