Znów głośno o dopalaczach. Zwłaszcza na kilku kaliskich ulicach

Kolorowe tabletki, pachnący proszek, skręty przypominające papierosa. W takich postaciach znane są dopalacze, które na ogół działają podobnie do nielegalnych narkotyków, niekiedy również silniej. Pierwsze tego typu używki pojawiły się w Kaliszu ponad dekadę temu, ale jak się okazuje wciąż ,,królują’’ na osiedlach.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Kaliskie

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

148

Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu od wielu lat podejmują działania skierowane przeciwko osobom handlującym środkami odurzającymi i substancjami psychotropowymi. Od jakiegoś czasu, w mieście znów dużo słyszy się o dopalaczach. Nasi czytelnicy jakiś czas temu również informowali nas o tym procederze.

– Od początku tego roku kaliscy policjanci wszczęli ponad 70 postępowań dotyczących dopalaczy. Zarzuty w tych sprawach usłyszało 79 podejrzanych. Zarzuty dotyczyły głównie posiadania, udzielania także handlu dopalaczami – powiedziała nam Anna Jaworska-Wojnicz, oficer prasowa KMP w Kaliszu

Okazuje się również, że problem nigdy nie zniknął, a wręcz przeciwnie, stale się rozwija. Pierwsze dopalacze pojawiły się w Kaliszu już 13 lat temu, a jeden ze sklepów otwarty został przy ulicy Ciasnej, w bezpośrednim sąsiedztwie szkoły.

Następnie podobne punkty pojawiły się m.in. przy ulicy 3 maja czy Legionów. Sklepy sprzedawały wówczas dopalacze jako tzw. towar kolekcjonerski. W listopadzie 2010 r. Sejm uchwalił ustawę, która zdelegalizowała ich sprzedaż w Polsce. Sklepy z dopalaczami były masowo zamykane.

Teraz sklepów już nie ma, ale dilerów nie brakuje. Najgorsza sytuacja, o której doskonale wiedzą kaliscy policjanci, ale również mieszkańcy tamtejszych osiedli jest w rejonie ulic Dworcowej, Serbinowskiej, Górnośląskiej i Podmiejskiej.

- Uważam, że jest bardzo niebezpiecznie. Kiedyś nawet spotkała mnie taka sytuacja, że ktoś nagabywał mnie w ten sposób. Ktoś chciał mi zrobić krzywdę, ten człowiek był po jakiś środkach – powiedziała nam jedna z osób mieszkających przy ulicy Górnośląskiej

Brak dokładnej specyfikacji i zaostrzonych skutków prawnych sprawia, że dopalacze są o wiele łatwiej dostępne niż narkotyki, dlatego sięgają po nie coraz młodsze osoby.

- Sądzę, że jest to ciężki temat. Patrząc na dzisiejszą młodzież, to ten problem jest dosyć duży. Młodzi sięgają po takie używki, bo są łatwo dostępne. Myślę, że jakbym chciał to szybko bym sobie coś załatwił – mówiła inna osoba

- Temat jest drażliwy. Zwłaszcza patrząc na młodzież. Dopalacze są tańsze niż narkotyki. Apelowałbym do dzielnicowego Marcina Raczkowskiego, żeby zwrócił większą uwagę na rejon ulicy Serbinowskiej. Tam wieczorami dzieją się cuda. Trzeba coś z tym zrobić – informuje nas mieszkaniec ulicy Górnośląskiej

Jak dowiedzieliśmy się od Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu, do interwencji dochodzi często jednak nie o każdej sytuacji mogą oni informować. Jedne zgłoszenia dotyczą handlu, inne natomiast to przybycie z Zespołem Ratownictwa Medycznego i udzielenie pomocy przy już widocznych skutkach.

- Łącznie od początku tego roku kaliscy policjanci zabezpieczyli 2 kilogramy różnego rodzaju dopalaczy – dodaje Anna Jaworska-Wojnicz

Zgodnie z Ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii, za to przestępstwo grozi kara nawet 3 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Alkohol
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • Nikotyna
  • Retrospekcja
  • Yerba mate

Kilkudniowa wycieczka, nastroje bojowe. Postawa z kategorii "Świat jest nasz, hasta la vista. Będę się dobrze bawił a wy możecie mi naskoczyć i oblizać".

Lęk i Odraza w Województwie Małopolskim, czyli historia o tym jak dwóch młodych adeptów sztuk narkotycznych przemierzało niewielki kawałek świata. Od tatrzańskich łąk przez brudne, zatłoczone ulice aż po pokoje bez klamek. W euforii i ekstazie, a także w niepokoju i desperacji, cały czas będąc tylko pionkami na kosmicznej planszy.

 

Akt 1 - Bezdomność fundamentalna na przekór ustawowym myślokształtom:

  • TMA 2 (trimetoksyamfetamina)

Wcześniej na specjalnej lekkiej diecie, przed zażyciem zrobiłem ceremonię oraz przygotowałem zasilające przedmioty.

Tekst pisany w wieku 41 lat, waga: 90 kg.

Zjadłem 4 duże kartoniki, które nie wiem ile zawierały, ale spróbuję się dowiedzieć.

Zażyłem o 17, o 18 zaczęło działać...

Było bardzo mocno. Działanie było tak silne, że stwierdziłem, iż mogę się tylko poddać procesowi i pozwalać się wszystkiemu dziać naturalnie i spontanicznie uczestniczyć.

Byłem pod mocnym wpływem substancji do jakiejś 24 - kiedy poczułem, że właśnie chce mi zejść z moczem - złapałem wszystko do kubka i spożyłem jeszcze raz, co spowodowało iż miałem dalszą podróż do 9 rano...

  • Mefedron
  • Uzależnienie

Witam.

To już mój trzeci trip raport na tym forum. Chciałbym, żeby zwrócili na niego uwagę głównie nowi użytkownicy i zastanowili się tyle razy ile to potrzebne czy warto brać kryształ w ciągach. Opiszę głównie ostatni dzień mojej podróży bo jest to myśle najciekawsze przeżycie, chociaż sam chciałbym żeby nigdy się to nie wydarzyło. Zapraszam do uważnego przeczytania.

  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

Świeżo po przeprowadzce na drugi koniec kraju. W trakcie nieco trudnej aklimatyzacji do nowego miejsca, w obcym mieście, z dala od praktycznie wszystkich bliskich mi osób. Po trzech tygodniach nieskutecznych prób zapoznania się z ludźmi z nowych studiów, nareszcie koleżanka z roku zorganizowała dużą domówkę, w trakcie której miał miejsce cały trip. To, że znalazłem się na imprezie będąc na grzybowej fazie, było spontaniczne i niezaplanowane. Tego samego dnia z Bieszczad wracał kumpel - D, z którym wcześniej miałem okazję jeść grzyby. Chcąc upiec dwie pieczenie na jednym ogniu (spotkać się z D a jednocześnie nie ominąć imprezy) zgarnąłem go na domówkę do niejakiej M. Z D był również jego kolega, którego znałem z widzenia - W. Pod wpływem namowy D, zjedliśmy grzyby, które w założeniu miały nas puścić zanim pójdziemy do M. Stało się jednak inaczej.

Wprowadzenie: Niniejszy raport jest retrospekcją sięgającą ok. 3 lat wstecz. Po złotym okresie z psychodelikami trwającym dobrze ponad pół roku, podczas którego zaliczałem praktycznie same bardzo udane i zapadające w pamięć tripy, przyszedł czas na serię nieco gorszych podróży. TR opisuje pierwszy z serii już-nie-złotych psychodelicznych wypraw. Żadna z nich nie skończyła się bad tripem. Nie wspominam ich jako złych. Zwyczajnie nie były one najlepsze (w nie-eufemistycznym znaczeniu tego słowa).