Znaleziono „pijany” gen

Niedawne badania pokazały, że alkoholizm jest dla społeczeństwa bardziej szkodliwy, niż najmocniejsze nawet narkotyki: heroina i kokaina.

Konkormir

Kategorie

Źródło

BBC News
KopalniaWiedzy.pl

Odsłony

2280

Niedawne badania pokazały, że alkoholizm jest dla społeczeństwa bardziej szkodliwy, niż najmocniejsze nawet narkotyki: heroina i kokaina. Od dawna uważa się, że predyspozycje do popadania w nałogi są w znacznym stopniu genetyczne. Znalezienie genu, który zmniejsza ryzyko upijania się dla przyjemności, nie tylko potwierdza to mniemanie, ale daje też szansę na powstanie w przyszłości medykamentów.

Kirk Wilhelmsen, pracownik University of North Carolina i kierujący projektem połączył badania ankietowe z testem genetycznym. Wybrano do niego dwieście par bliźniaków, których jeden z rodziców miał problem z nałogiem alkoholowym; sami badani byli jednak od niego wolni. Wszyscy dostali jednakową dawkę alkoholu, podawaną w takim samym tempie i musieli cały czas określać swój stan trzeźwości, senność, pobudzenie, itd. Badanie genetyczne pozwoliło znaleźć gen (wariant genu CYP2E1), który odpowiada za szybsze działanie alkoholu. Osoby szybko odczuwające negatywne skutki picia są znacznie mniej skłonni do nałogu, niż posiadacze „mocnej głowy", więc ten wariant genu pełni swego rodzaju funkcję ochronną.

Jak ten gen działa? Alkohol jest u ludzi w większości rozkładany przez wątrobę, pewna jego część jednak ulega rozpadowi w mózgu, powodując znane wszystkim efekty. Znaleziony wariant CYP2E1 przyspiesza rozpad alkoholu w mózgu, przyspieszając efekt upicia.

Dalsze badania będą miały na celu sprawdzenie, czy odpowiednia terapia pozwoliłaby wywołać ten efekt u ludzi bez „pijanego" wariantu genu. Nie w celu szybszego upijania się, jak półżartem mówi odkrywca, ale właśnie w celu zmniejszenia ryzyka lub nawet leczenia istniejącego już uzależnienia.

Oceń treść:

Average: 10 (2 votes)

Komentarze

Alkohol (niezweryfikowany)
<p>W pełni się zgadzam, że jest bardziej groźny. Jednak pamiętajmy, że ten argument nie powinien być wykorzystywany do legalizacji narkotyków. A często niestety bywa.</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nastawienie było takie by poznać siebie. Moją intencja były pytania : Kim jesteś ? oraz Po co tu jesteś ?

Umówiłem się z kumplem, że przyjdę do niego na cały dzień ( niedziela ). Wcześniej oczywiście zrobiłem zakupy byśmy mieli coś do jedzenia na obiad oraz jakieś picie. Jest godzina 9 rano, wstępnie umówiliśmy się, że od razu po przyjściu zarzucamy kwasa i czekamy na efekty. Jednak zleciało nam trochę czasu i ostatecznie zażyliśmy go ok 9:40. Według K. miał on wyraźny gorzki smak, z tego co wyczytaliśmy wcześniej to gorzkość świadczy o tym, że nie jest on czysty, natomiast ja smaku w ogóle nie poczułem. Może dlatego, że wcześniej wypiłem kubek kawy.

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie kolegi, ekscytacja, kilka godzin wewnętrznej pracy przygotowującej do wejścia w kontakt z nową substancją....

Opisane wydarzenia miały miejsce około 3 lata temu, po około 8 letnim okresie intensywnej praktyki buddyzmu tybetańskiego, w czasie którego tylko jakieś 2 razy zjadłem grzybki psylocybki i z 3 razy zapaliłem trawkę...

Niespodziewanie okazało się, iż kolega buddysta, który mnie nocuje ma ekstrakt Salvi Divinorum. Wczesniej tego dnia miało miejsce kilka znaczących koincydencji, które jak później zobaczyłem przygotowywały mnie na spotkanie z Boską Salvią.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Słoneczny dzień nad morzem, nastawienie pozytywne, chęć spróbowania nowej substancji

Hometową podróż planowałam już od dawna. W końcu, gdy warunki pogodowe zaczęły sprzyjać (mam na myśli słońce) postanowiłam zamówić z przyjaciółką ''Z.'' wizytę proroka. Paczka przyszła bardzo szybko, podekscytowane  faktem zbliżającej się podróży ustaliłyśmy jak najszybciej termin. Jako że był to pierwszy raz z tryptaminami zabrałyśmy ze sobą ''opiekunkę'' , która będzie nazywała się ''S.''. Dołączyła do nas jeszcze jedna osoba, ''K.'' , która jednak zrezygnowała z tripowania i była obecna jako towarzysz. A więc do rzeczy. 

  • Amfetamina
  • Uzależnienie

Siemanko! 

Chcę podzielić się z Wami swoją przygodą z białą damą i opisać szczegółowo spowodowane przez nią uszczerbki na zdrowiu fizycznym i, przede wszystkim, psychicznym. Z dwóch powodów: uświadomienie innym, którzy mają podobny problem, że nie tylko oni się z nim borykają,  uzyskanie w komentarzach porad, jak maksymalnie zmniejszyć go bądź wyeliminować. Chcę też przybliżyć świat osoby uzależnionej i to, z czym się boryka na codzień. 

randomness