REKLAMA




Zmiany w MONAR

Nowa siedziba, nowy szef...

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Krakowska

Odsłony

2107

Dorota Gurgul została nową kierowniczką poradni MONAR w Nowym Sączu. Zastąpiła na tym stanowisku Jarosława Jarzynę, kierującego placówką od 10 lat. Został on odwołany z pełnionej funkcji po kontroli przeprowadzonej w poradni przez Biuro ds. Narkomanii w Warszawie, finansujące ośrodek.

Oprócz kierowania poradnią Dorota Gurgul pracuje jako wychowawca w Ośrodku Resocjalizacyjno-Readaptacyjnym Dom MONR-u Kraków, filia w Ochotnicy Dolnej.

- Zarzuty dotyczyły nie realizowania punktów programu finansowanego przez wspomniane biuro - mówi Dorota Gurgul. - Placówka działa jako niepubliczny zakład opieki zdrowotnej, a od wielu lat nie były spełnione odpowiednie warunki lokalowe i kadrowe.

Szefowa poradni zamierza zmienić lokal z jednopokojowego (mieszczącego się obecnie w budynku Sądeckiego Centrum Interwencji Kryzysowej) na trzypokojowy. Planuje też poszerzenie liczby osób pracujących w MONAR. Będą one najprawdopodobniej zatrudniane na umowę zlecenie. Pierwsza w nich to Maria Lelito, psycholog z I Liceum Ogólnokształcącego w Nowym Sączu.

- W lepszych wrunkach lokalowych będzie można prowadzić terapię grupową osob uzależnionych od narkotyków i profilaktykę, skierowaną do młodzieży ze szkół podstawowych i średnich - mówi Dorota Gurgul. - Zależy mi na dotarciu z tymi formami pracy do szerokiej grupy ludzi, na kontaktach z młodzieżą i rodzicami. Będę również współpracować z działającą od początku roku poradnią dla dzieci eksperymentujących ze środkami uzależniającymi przy nowosądeckim Centrum Leczenia Uzależnień, którym kieruje Iwona Bodziony.

Dorota Gurgul przygotowała też program lekcji dla uczniów klas VI szkół podstawowych. Ma również zamiar wspierać rodziny osób uzależnionych. Chce zająć się nie tylko osobami uzależnionymi od narkotyków, ale także ludźmi, którzy eksperymentują ze środkami psychoaktywnymi.

- Nowością w działaniu będzie praca z ludźmi w terenie - dodaje. - Partyworkerzy mają pracować w lokalach rozrywkowych w mieście. Będą tłumaczyć ludziom, już zdecydowanym na wzięcie narkotyku jak to zrobić aby nie uczynić sobie krzywdy. Podobne działania prowadzone są przez krakowski MONAR.

Poradnia działa w SOIK. Czynna jest w poniedziałki, czwartki i piątki od godz. 9 do 17. Kontakt telefoniczny 443-74-44. (rob)

Narkomania ukryta

Narkomania w Nowym Sączu jest zjawiskiem ukrytym. Jest tutaj obecny typ narkomana zażywającego narkotyki syntetyczne. Są to też osoby eksperymentujące ze środkami psychoaktywnymi. Takich ludzi jest najwięcej. Duża część z nich jest uzależniona, choć jeszcze o tym nie wie. Skala zjawiska jest bardzo duża. Trudno jest ją określić liczbowo ponieważ w mieście nie były prowadzone żadne badania socjologiczne tego zjawiska. Najpopularnieszym narkotykiem jest marihuana, w drugiej kolejności amfetamina. Od czasu do czasu pojawiają się inne narkotyki

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Damiana
  • Mieszanki "ziołowe"
  • pFPP

pokój, ciemno, forum-dopalacze i mega dobry humor, muzyka,

Info o mnie - 20 lat, 72 kg, 176 cm

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Chęć umilenia popołudnia wyrażona Tęsknotą za Utraconym.

 

Minęło już kilkadziesiąt minut odkąd wyciumkany papier znalazł się w moim żołądku. Głowa zaczęła przeczuwać nadchodzący obłąkańczy stan. Ciało zaczyna drżeć, motam się chwilę; szukam odpowiedniego rytmu z którym mogłabym popłynąć; Hallucinogen – The Lone Deranger. Widzę odbicie samej siebie.

  • 2C-I

22:30





Wciągnąłem do nosa około 5mg 2C-I. Dawka mała, ale ten sposób działa 2x silniej niż doustne podanie, a niektórzy są zadziwiająco wrażliwi na 2C-I, więc wolałem nie ryzykować z całymi 20mg doustnie.


Po około 5 minutach nos zaczął strasznie piec. To zupełnie coś innego niż przy podaniu doustnym, fenetyloaminy nie są chyba przeznaczone do takiej absorbcji.





22:45

  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

Nastrój dość dobry. Słoneczny, umiarkowanie ciepły dzień. Przyciemniony pokój we własnym domu. Spodziewane silne doświadczenie po wcześniejszych testach, z tym samym materiałem, przeprowadzanych na przełomie 5-6 miesięcy. Mieszanka suszu Salvi Dividorum z niewielkim dodatkiem ekstraktu 5x. Zaufany opiekun, chociaż niedoświadczony. Otoczenie spokojne. Brak zakłóceń zewnętrznych.

Od kilku lat zaglądam do zawartych na tych stronach opisów, chociaż do tej pory nie udzielałem się aktywnie. Ale teraz, po doświadczeniach z Salvią, postanowiłem dołączyć swój raport.

Zaintrygował mnie ostatnio pewien opis na hypperreal.info, którego autor wspomniał o wrażeniu zapinającego suwaka. Ja opisuję to jako wir mocy, ale rzeczywiście można to widzieć jak coś w rodzaju wiro-suwaka ;-)