Zgłosił się na policję, by przetestowała jego metamfetaminę - obecnie jest poszukiwany

Mieszkaniec Flodydy, który przyjechał na posterunek policji, by przetestować posiadaną przez siebie metamfetaminę, jest obecnie poszukiwany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

thesmokinggun.com

Odsłony

767

Mieszkaniec Flodydy, który przyjechał na posterunek policji, by przetestować posiadaną przez siebie metamfetaminę, jest obecnie poszukiwany.

50-letni Douglas Kelly został w zeszłym roku aresztowany z powodu oskarżenia o posiadanie narkotyków. Po zaksięgowaniu poręczenia w wysokości 2500 $ został zwolniony z więzienia hrabstwa Putnam. Kiedy przestał się pojawiać kolejnych rozprawach sądowych, sędzia wydał nakaz jego aresztowania.

Kelly został aresztowany po tym, jak zadzwonił na policję, by powiedzieć, że wydaje mu się, że oszukał go diler narkotyków. Jak wynika z policyjnego raportu, powiedział śledczym, że chce "wnieść oskarżenie" przeciwko sprzedawcy, jeśli test ustali, że "sprzedano mu niewłaściwe narkotyki"

Kelly wyjaśnił zastępcy szeryfa hrabstwa Putnam, że poczuł "gwałtowną reakcję" po tym, jak wypalił coś, co miało być działką speeda, i co, jak podejrzewał po konsumpcji, było porcją flakki [alfa-PVP], syntetycznego stymulanta.

Po telefonicznym przedstawieniu swoich obaw, Kelly pojechał na komisariat, żeby "przetestować nielegalne narkotyki" – jak ujęli to zastępcy szeryfa. Kelly dostarczył gliniarzom zawiniątko z folii aluminiowej, zawierające "krystaliczną substancję", która po przeprowadzeniu testu okazała się metamfetaminą.

Kiedy policja zatrzyma Kelly'ego, najprawdopodobniej przedstawione zostaną mu zarzuty związane z naruszeniem warunków zwolnienia za kaucją.

Oceń treść:

Average: 6.3 (3 votes)

Komentarze

Moczymordek

Niektórzy ludzie to debile.
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa

Mój pierwszy kontakt(i chyba ostatni) z gałką.



16:15 Do szklanki wsypałem 4 paczki mielonej gałki Kamis w sumie 60g,

zalałem letnią wodą i po paru minutach zabrałem się do spożycia.


Poszło na 4 razy. Smak okrutny, popijałem herbatą. Później jeszcze zabijałem ten smak musztardą


Po 1,5h lekko zacząłem odczuwać efekty. Zaburzenia widzenia, pojawiały się jakieś niebieskie wędrujące łaty. Cały czas odbijał mi się smak gałki - ochyda, do tego jeszcze zaczął mnie boleć brzuch.

  • 2C-B
  • Pozytywne przeżycie

Brak nastawienia, lekkie zdenerwowanie. Nie przymierzałem się do doświadczenia psychodelicznego tego dnia. Wiedziałem, że istnieje możliwość, że będę zmuszony je połknąć jednak, gdyby to tego doszło myślę, że efekty 2C-B byłby akurat najmniejszym moim problemem.

Cześć i czołem. To nie będzie typowy tripraport, a raczej historia, w której takowy się znajdzie.

Z głowy jednak wspomnienia ulatują, a “papier” nie dość, że przyjmnie wszystko to i trwałość ma dłuższą. Z resztą w internecie nic nie ginie, a to jest coś, co chcę opisać sam dla siebie.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Chciałem aby ecstasy było czymś, co otworzy mnie na ludzi. Chęć otwarcia.

 

Będzie to dość osobiste, jeśli ktoś nie lubi lekko smętnego, za przeproszeniem, pierdolenia, niech sobie odpuści.

(Po 21 piszę czas "na oko", miejsca i osoby pamiętam, gorzej z chronologią i umiejscowieniem w czasie)

  • 4-HO-MET
  • Bad trip

Klub, podczas rejwu, nad ranem, trochę zmęczony, nieznacznie głodny, chillout room z czwórką znajomych, dwoje z nich również zarzyli tę substancję, jednak w ilości o połowę mniejszą. Przecież to tylko kolejny, ciekawy trip, forma spędzenia czasu, sposób zabawy na imprezie. Ciekawy działania i różnic nieznanej substancji.

Od razu przejdę do rzeczy, bo i potencjał substancji niewiele wart. 

Pierwsze pół godziny wypełnione było iskrą mdma. Na horyzoncie fala przyjemnego ciepła i rozleniwienia. Następne wydarzenia i zmiany potoczyły się bardzo szybko i nie byłem w stanie zarejestrować przedziału czasowego.