Zatrzymany z dopalaczami 30-latek został tymczasowo aresztowany

Policjanci z gdańskiej komendy wojewódzkiej zatrzymali 30- latka, u którego znaleźli prawie dwa kilogramy dopalaczy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KWP w Gdańsku

Komentarz [H]yperreala: 
Najpierw nie wiedzieli jakie stawiać zarzuty, teraz ładują każdemu te same, które mają może jaki taki sens w wypadku punktów sprzedaży, ale jakie "zagrożenie dla zdrowia i życia" stwarza się przewożąc substancje psychoaktywne w samochodzie?

Odsłony

298

Policjanci z gdańskiej komendy wojewódzkiej zatrzymali 30- latka, u którego znaleźli prawie dwa kilogramy dopalaczy. Mężczyzna usłyszał zarzuty sprowadzenia zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób. Został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku z wydziału zajmującego się zwalczaniem przestępczości narkotykowej zdobyli informację, że w pobliżu Gdańska młody mężczyzna ma przewozić dopalacze. Pracując nad tą sprawą w Kowalach, policjanci zatrzymali 30-latka. W jego samochodzie mundurowi znaleźli prawie dwa kilogramy dopalaczy.

Zabezpieczone substancje zostały przekazane do badań. Okazało się, że są to tzw. nowe dopalacze, będące zamiennikiem narkotyku i stanowią poważne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego. Wartość czarnorynkowa zabezpieczonych substancji to blisko 100 tys. złotych.

Na podstawie zebranych przez policjantów materiałów i uzyskanej opinii zatrzymany 30- letni mieszkaniec Gdańska usłyszał zarzuty sprowadzenia zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób. Wczoraj został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy.

To kolejna realizacja gdańskich kryminalnych, którzy na początku października w Gdyni zatrzymali innego 30- latka, u którego w samochodzie znaleźli trzy kilogramy dopalaczy.

Za popełnienie przestępstwa sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD
  • Pierwszy raz

Chęć przeżycia czegoś pięknego po dobrym przygotowaniu z lekką nutką strachu przed nieznanym, przytulny pokój w wynajętym domku w Norwegii Odrazu ostrzegam że trip raport jest bardzo długim opisem przygotowania i mnie samego. A w mniejszej części samego tripu.

Siema, coś o mnie i obecnej sytuacji

Mam dość nietypowy sposób myślenia – z perspektywy innych pewnie nawet dziwny. Emocje to dla mnie coś obcego; jedyne, co rozpoznaję, to strach i stres, kiedy zaczynam się trząść. W moim odczuciu jestem dość inteligentny, choć nie posiadam matury – nie przywiązywałem do niej wagi. Porównując się do ludzi w moim otoczeniu, widzę, że potrafię przyswajać wiedzę w sposób intuicyjny, bez wcześniejszego zetknięcia się z danym tematem. O wielu rzeczach wiem trochę, ale specjalizuję się w działaniu elektryczności.

  • Powój hawajski

Chociaż minęło już sporo czasu od tamtej jazdy pamiętam ją w miarę

dokładnie (tzn. te momenty, które pamiętam : )) Zacznę od tego, że

nasiona kupiłem w Budynku AR w Krakowie (ktoś dał ten namiar w

komentarzach do opisu powoju). Zowią się Heavenly Blue i jest ich 3 g

w opakowaniu (90-100 szt.), cena 2,20. Wysypałem zawartość trzech

paczek do młynka do kawy. Niestety młynek okazał się za cienki, a

nasiona za twarde, więc zalałem je wrzątkiem (nie w młynku of

  • Marihuana

Doświadzczenie: Pół roku regularnego palenia konopii


Set & Setting: U kupla w domu, w atmosferze podniecenia i oczekiwania


  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Miejsce akcji - mój pokój Czas akcji - środowe popołudnie (6.08.14) Czas trwania - około 2 godzin Osoby towarzyszące - brak Sposób zażycia i wielkość dawki - 1 lufka (ok. 6-7 buchów)

To bedzie krótki opis tego jak MJ "przeprowadziła" mnie przez pewne trudne doświadczenie. Kilka obserwacji...

Po kilku godzinach siedzenia i płakania nad zakończeniem pewnej znajomości, stwierdziłam, że może dla relaksu zapalę. Wczesniej jednak napisałam do kolegi czy warto w takim stanie próbować. Powiedział, że bywa różnie i wariant "bardzo dobrze" i "bardzo źle" jest równie możliwy. Pomyslalam, że po tej stracie ja i tak się już niczego nie obawiam. Zapaliłam.

To było coś w typie haze'a, nie wiem dokładnie, ale dostawca sprawdzony.