Cześć wszystkim...
W całym narazie krótkim życiu nie brałem nic innego oprócz trawki. Opisze wam moich kilka przygod ktore pamietam.
Zaczynam...
Rok: 2004
Dni: okolice jesieni
Policjanci po ich zatrzymaniu w mieszkaniu znaleźli jeszcze ponad 300 gramów marihuany.
Czy dwaj mężczyźni mogą się dziwić, że wpadli w ręce policji? Nie dość, że palili marihuanę w miejscu publicznym, to jeszcze tuż obok kamery miejskiego monitoringu. Policjanci po ich zatrzymaniu w mieszkaniu znaleźli jeszcze ponad 300 gramów narkotyku.
- Informację o dwóch mężczyznach, którzy w okolicach zamojskiego amfiteatru mogą zażywać środki odurzające przekazał dyżurnemu policji operator miejskiego monitoringu. Skierowani na miejsce policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 35 i 28 lat, mieszkańców gminy Zamość – mówi Joanna Kopeć z zamojskiej policji.
Policjanci znaleźli przy 25-latku pojemnik z ponad 3 gramami marihuany i szklaną lufkę. Mężczyźni trafili do policyjnego aresztu. Podczas przeszukania miejsca zamieszkania 35-latka, mundurowi również znaleźli marihuanę, ale w znacznie większej ilości, tym razem było to ponad 300 gramów.
W piątek mężczyźni usłyszeli zarzuty i dostali policyjny dozór. Za posiadanie środków odurzających grozi do 3 lat więzienia, natomiast za posiadanie ich znacznej ilości – 10 lat.
Cześć wszystkim...
W całym narazie krótkim życiu nie brałem nic innego oprócz trawki. Opisze wam moich kilka przygod ktore pamietam.
Zaczynam...
Rok: 2004
Dni: okolice jesieni
Postanowiłem napisać coś o rucie, co mam nadzieję przyda się innym podrożnikom, jako że
osobiscie prawdopodobnie nie spotkam sie z nią już więcej. Brałem Rute stepową (Peganum harmala)
kilka razy w dawkach 3-8g. Najpierw opiszę swoją ostatnią podróź, którą przebyłem parę dni temu.
Set: Lekkie poddenerwowanie spowodowane wypadkiem przy ekstrakcji, ale pozytywne nastawienie do tego, co miało nadejść, podekscytowanie, radość. Setting: Własny dom - kuchnia, jasne i przyjemne pomieszczenie, przytulny balkon na trzecim piętrze, mała łazienka z dużym lustrem + zgaszone światło, wizyta przyjaciółki od razu po całkowitym zażyciu substancji.
Witam, jestem początkującą - oto mój pierwszy trip po tej substancji psychoaktywnej, a zarazem i pierwszy trip mojego życia. Postaram się opisać wszystko, co miało miejsce. Proszę o wyrozumiałość - dużo się działo, a styl pisania jest dość dynamiczny.
Naczytałam się tutaj wiele na temat benzydaminy. Łatwo dostępna, tania i mocno kopie. Zdecydowałam się na spróbowanie tej "pyszności".
Gorący, parny letni wieczór/noc. Wszystko, czego potrzeba do szczęścia, czyli --> ja, kwas i las!
20:15 – Intoksykacja. Jeszcze w domu, kartonik trafia tam gdzie czuje się najlepiej, a więc pod mój język. Trwają ostatnie przygotowania – zgrywanie muzyki na mp3, pakowanie prowiantu i śpiwora do plecaka.
Pół godziny później zakładam plecak i dziarsko wychodzę – humor dopisuje, co jest zapewne już pierwszym efektem zażytej substancji.
Komentarze