REKLAMA




Za posiadanie dopalaczy - więzienie. Resort zdrowia przygotowuje ostrzejsze przepisy

Zmiany są znaczące: "Nowe przepisy mają zapewnić też większą pomoc uzależnionym od dopalaczy. Będą oni traktowani jak uzależnieni od dopalaczy"

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

rmf24.pl
mpw

Odsłony

486

Trzy lata więzienia za posiadanie dopalaczy. Nawet do dwunastu lat więzienia za handel takimi substancjami. Takie zmiany wprowadzi nowa ustawa zaostrzająca walkę z dopalaczami. Według planów Ministerstwa Zdrowia, nowe, ostrzejsze przepisy wejdą w życie pierwszego listopada. Wtedy też ma zacząć działać rejestr zgonów i zatruć spowodowanych przez dopalacze. „Takie substancje będziemy traktować jak narkotyki” – zapowiada w rozmowie z RMF FM szef resortu zdrowia Łukasz Szumowski. W najbliższych tygodniach nad ustawą pracować będzie Komitet Stały Rady Ministrów.

Zgodnie z przygotowywanymi przepisami, dopalacze będą traktowane przez prawo na równi z narkotykami. Dotychczas karom finansowym podlegali tylko dystrybutorzy dopalaczy. Od listopada szpitale, które podejrzewają, że ich pacjent stosował dopalacze, będą musiały przekazać taką informację do sanepidu. Teraz takiego obowiązku nie ma.

Informacje o osobach, które trafiają do szpitala z powodu zatruć dopalaczami, zostaną przekazane Głównemu Inspektorowi Sanitarnemu. Do końca marca każdego roku będzie zobowiązany przygotować raport podsumowujący zgłoszenia z całej Polski. "Do tej pory nie mieliśmy wiedzy, ile osób umiera z powodu zatruć dopalaczami" - tłumaczy minister zdrowia.

"Koniec zabawy w kotka i myszkę z chemikami"

Nowe przepisy mają zapewnić też większą pomoc uzależnionym od dopalaczy. "Będą oni traktowani jak uzależnieni od dopalaczy. Będą podlegali leczeniu i rehabilitacji, dostaną pomoc psychologiczną, tak jak uzależnieni od narkotyków" - tłumaczy w rozmowie z RMF FM minister zdrowia Łukasz Szumowski. Zmieni się sposób rozpoznawania dopalaczy. "Będziemy opierać się o rdzeń chemiczny substancji, a nie jej dodatki. Do tej pory była to zabawa w kotka i myszkę. Rejestrowana była cała substancja, a zmiana nieistotnych chemicznie komponentów, które się w niej znajdują, sprawiała, że ta substancja stawała się dozwolona. Znowu powodowała zatrucia i zgony. To chcemy zmienić. Teraz sam rdzeń będzie wystarczał, żeby ocenić substancję jako zakazaną. Zabawy chemików nie zmienią oceny dotyczącej tej substancji" - tłumaczy Łukasz Szumowski.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

mysliciel (niezweryfikowany)
Substancje i tak muszą być wpisane na listę zakazaną, by móc to karać. Rdzeń substancji? Za ile setek leków karać będą jako dopalacze? :) Ok czekamy na nowe struktury i jakieś pojebane "rdzenie" i nieistotne komponenty haha ;)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

W sumie brak oczekiwań, humor bardzo dobry, spokój we własnym pokoju, noc

Dzisiejszy trip-raport będzie dość długi, tak jak i długie jest pasmo potencjału mózgu ludzkiego i spektrum możliwości tego, co można doświadczyć. Za każdym razem mówię sobie "Chcę więcej" i za każdym razem zaskakuje mnie substancja, którą biorę. Czasem pozytywnie, czasem negatywnie. I mam tak, że zawsze się dziwię, ileż jeszcze zaskoczenia na mnie czeka. Ale zawsze po tripie znowu pojawia się chęć na "więcej". Tym razem jednak tak mnie poskładało, że w pewnym momencie obiektywnie stwierdziłem "Za dużo bodźców. Za dużo wszystkiego. Chcę mniej!".

  • DOC
  • Katastrofa
  • Klonazepam
  • N2O (gaz rozweselający)

Humor dobry, gotowy na pierwsze od 7 miesięcy doświadczenie z psychodelikami, jednak trochę zmęczony podróżą i głodny. | Impreza typu psytrance w Gdańsku.

Po kilku miesiącach uprawiania sajkoszamanizmu, postanowiłem dać sobie spokój. Zauważyłem, że to nie jedyna dobra ścieżka w życiu oraz, że pod pretekstem niszczenia swojego ego, budowałem je coraz to większe. Mimo to, po siedmiu miesiącach od ostatnich grzybów, postanowiłem spróbować DOCa - substancji, która obrosła w legendy.

T+0

  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Domowe zacisze, gdzie czuję się najbezpieczniej. Chęć odkrycia nowej substancji, radosne podniecenie z możliwości tripowania, samotność, chęć tworzenia sztuki, chęć głębszych przemyśleń, ale też staranie się by nie nastawiać się na nic konkretnego - tak doradził mi przyjaciel.

Do psychodelicznych substancji już od dawna czułam wielkie pożądanie, ale nie było mi dane spróbować ich wcześniej. Gałka i marihuana chyba się nie liczą, prawda? Psychodelia fascynuje mnie już od dłuższego czasu, nie tylko ze względów czysto-narkotycznych, ale także ze względów kulturowych, historycznych, filozoficznych. Obecnie piszę pracę licencjacką dotyczącą sztuki psychodelicznej - więc aż grzechem by było nie spróbować jakiegokolwiek psychodelika. ;) Tak naprawdę to marzyły mi się od dwóch lat grzybki, ale niestety nie mam ani dostępu do nich, ani też nie jestem dobrą grzybiarką.

randomness