Za posiadanie dopalaczy - więzienie. Resort zdrowia przygotowuje ostrzejsze przepisy

Zmiany są znaczące: "Nowe przepisy mają zapewnić też większą pomoc uzależnionym od dopalaczy. Będą oni traktowani jak uzależnieni od dopalaczy"

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

rmf24.pl
mpw

Odsłony

494

Trzy lata więzienia za posiadanie dopalaczy. Nawet do dwunastu lat więzienia za handel takimi substancjami. Takie zmiany wprowadzi nowa ustawa zaostrzająca walkę z dopalaczami. Według planów Ministerstwa Zdrowia, nowe, ostrzejsze przepisy wejdą w życie pierwszego listopada. Wtedy też ma zacząć działać rejestr zgonów i zatruć spowodowanych przez dopalacze. „Takie substancje będziemy traktować jak narkotyki” – zapowiada w rozmowie z RMF FM szef resortu zdrowia Łukasz Szumowski. W najbliższych tygodniach nad ustawą pracować będzie Komitet Stały Rady Ministrów.

Zgodnie z przygotowywanymi przepisami, dopalacze będą traktowane przez prawo na równi z narkotykami. Dotychczas karom finansowym podlegali tylko dystrybutorzy dopalaczy. Od listopada szpitale, które podejrzewają, że ich pacjent stosował dopalacze, będą musiały przekazać taką informację do sanepidu. Teraz takiego obowiązku nie ma.

Informacje o osobach, które trafiają do szpitala z powodu zatruć dopalaczami, zostaną przekazane Głównemu Inspektorowi Sanitarnemu. Do końca marca każdego roku będzie zobowiązany przygotować raport podsumowujący zgłoszenia z całej Polski. "Do tej pory nie mieliśmy wiedzy, ile osób umiera z powodu zatruć dopalaczami" - tłumaczy minister zdrowia.

"Koniec zabawy w kotka i myszkę z chemikami"

Nowe przepisy mają zapewnić też większą pomoc uzależnionym od dopalaczy. "Będą oni traktowani jak uzależnieni od dopalaczy. Będą podlegali leczeniu i rehabilitacji, dostaną pomoc psychologiczną, tak jak uzależnieni od narkotyków" - tłumaczy w rozmowie z RMF FM minister zdrowia Łukasz Szumowski. Zmieni się sposób rozpoznawania dopalaczy. "Będziemy opierać się o rdzeń chemiczny substancji, a nie jej dodatki. Do tej pory była to zabawa w kotka i myszkę. Rejestrowana była cała substancja, a zmiana nieistotnych chemicznie komponentów, które się w niej znajdują, sprawiała, że ta substancja stawała się dozwolona. Znowu powodowała zatrucia i zgony. To chcemy zmienić. Teraz sam rdzeń będzie wystarczał, żeby ocenić substancję jako zakazaną. Zabawy chemików nie zmienią oceny dotyczącej tej substancji" - tłumaczy Łukasz Szumowski.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

mysliciel (niezweryfikowany)

Substancje i tak muszą być wpisane na listę zakazaną, by móc to karać. Rdzeń substancji? Za ile setek leków karać będą jako dopalacze? :) Ok czekamy na nowe struktury i jakieś pojebane "rdzenie" i nieistotne komponenty haha ;)
Zajawki z NeuroGroove
  • Ketamina
  • Pierwszy raz

Kolejna randka z moja ukochaną, chcieliśmy uczcić ją czymś szczególnym, gdy cały apartament mieliśmy dla siebie. Bardzo dużo szczęścia i ekscytacji wokoło.

Wybiegamy z budynku, trzymając się za ręce. Chwila, czy mam na sobie spodnie? Uff, tak, dobrze, nie zapomniałem i ubrałem nawet majtki, choć nie moje, a mojej dziewczyny, i na lewą stronę, ale to już nieważne. Przecież nikt nie zobaczy. Pewnym krokiem wkraczamy na dworzec i oblewają nas światła wychodzące z każdej strony. Witryny sklepików są najjaśniejsze na świecie, tłum ludzi jest tak różnorodny i głośny, a przecież mijają nas tylko garstki osób. Nie zanotowałem która godzina, ale zdaje mi się, że czas zupełnie przestał istnieć.

  • Dekstrometorfan
  • Uzależnienie

Acodin biorę od kilku lat. Zaczęło się po prostu od chęci spróbowania czegokolwiek. Był pierwszym lekiem, który brałam w celach rekreacyjnych. Szczerze? Nienawidzę fazy po tym specyfiku. Nie lubię tego zamieszania w głowie, tego panującego wokół chaosu. Lek nie wyostrza zmysłów. Czasem zdarza się, że powoduje miłość do całego świata i chęć czynienia dobra.  Jednak więcej ma wad niż zalet. Nigdy więcej.

  • Szałwia Wieszcza

Jako substancji do wyzwalania stanow odpowiednich uzylem ekstraktu x5

z holenderskiego Smartlabu. Do dziobka fajki wodnej zalozylem tzw. screenek

zeby mi

salvia nie wpadala do wody. Odmierzylem analogowo ilosc dostateczna i

zaczalem przygotowywac sie do tripa.

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Miejsce akcji - mój pokój Czas akcji - środowe popołudnie (6.08.14) Czas trwania - około 2 godzin Osoby towarzyszące - brak Sposób zażycia i wielkość dawki - 1 lufka (ok. 6-7 buchów)

To bedzie krótki opis tego jak MJ "przeprowadziła" mnie przez pewne trudne doświadczenie. Kilka obserwacji...

Po kilku godzinach siedzenia i płakania nad zakończeniem pewnej znajomości, stwierdziłam, że może dla relaksu zapalę. Wczesniej jednak napisałam do kolegi czy warto w takim stanie próbować. Powiedział, że bywa różnie i wariant "bardzo dobrze" i "bardzo źle" jest równie możliwy. Pomyslalam, że po tej stracie ja i tak się już niczego nie obawiam. Zapaliłam.

To było coś w typie haze'a, nie wiem dokładnie, ale dostawca sprawdzony.