Wyplujcie to zioło!

Administracja Busha powinna zaprzestać gróźb wobec kanadyjskiego rządu, który zatwierdził dekryminalizację posiadania małych ilości marihuany

Anonim

Kategorie

Źródło

cannabisnews.com

Odsłony

4156
Kanadyjczycy wprowadzili prawo, które istotnie będzie traktować palaczy zioła niemal tak, jak się traktuje przechodniów łamiących ruch drogowy. Jednocześnie prawo będzie surowiej traktować nielegalnych hodowców i handlarzy, poza tym uruchomiona zostanie kampania edukacyjna na temat niebezpieczeństw spożywania narkotyków.

Administracja Busha skrytykowała ten plan i zrobiła aluzję, że od tego momentu stosunki handlowe między USA a Kanadą mogą się pogorszyć. Tak bezkompromisowe podejście mocno dotknęło wielu Kanadyjczyków. Najpierw byli zbyt delikatni w sprawie Saddama Husseina. Teraz są zbyt delikatni w sprawie zioła.

Władze amerykańskie martwią się, że poluzowane prawa narkotykowe w Kanadzie mogą prowadzić do wzrostu przypadków przemytu oraz przekraczania granicy tylko po to, by palić marihuanę. Może, może nie. O wiele łatwiej jest kupić i palić tutaj, nawet jeśli narkotyk jest nielegalny. Co do wzrostu przemytu, władze Kanady spierają się o to, czy policja będzie teraz miała więcej pracy przy sprawdzaniu, na ile więksi hodowcy zrezygnowali z handlu. Mogłyby się także poskarżyć o narkotyki przenikające do nich ze Stanów.

Władze USA czują, że muszą wykonać jeszcze jeden krok w kierunku granicy, którą wzmocniono po 11 września. Niech tak będzie. Jednak Kanada jest suwerennym narodem i tak powinna być traktowana. Wyobraźcie sobie reakcję, gdyby inny kraj chciał wpływać na narkotykową politykę USA.

Kanada jest dobrym sąsiadem i partnerem handlowym o dziennym obrocie miliard dolarów, o czym ludzie z Michigan dobrze wiedzą. Nie ma powodu, by nadwerężać te stosunki w sprawie, którą tylko sama Kanada może rozwiązać.


Detroit Free Press, 30 maja 2003

źródło: cannabisnews.com

tłum. luxx

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

- (niezweryfikowany)
Co taki biedny Kanadyjczyk ma kurwa robic, he? Wyjdzie na dwor - pizdzi, zimno, na kurwy nie pojdzie, bo tez za zimno, zeby na rogu wsytawaly, ziola na ulicy tez nie kupi bo mroz, w morde nawet nie dostanie bo wszedzie ta zawszona Kanadyjska Konna Krolewska Jazda na uslugach najswietszej marii pany czy jak to tam sie u nich nazywa. Raz do roku przyjedzie kuzyn z Jamajki, przywiezie jakas dobra bzite i maja jedyna rozrywke w zyciu. Za jakimis karibu czy losiami maja sie uganiac? Nawet do pieskow preriowych czy ptakow pewnie nie moga strzelac dla rozrywki. W golfa sobie nie pograja ani nic. Dajcie im sie przynajmniej w spokoju nacpac w tych ich kanadyjskich chalupkach.
CPS.MNT (niezweryfikowany)
nie ma co napierdalac w nieskonczonosc - poczytac "Sklepy cynamonowe " , "1984 " Orwella i wszystko jasne o co Bushowi chodzi , jeszcze "Brasil " Monty Phytona - tam to juz zajebiscie widac polityke Busha :)
Stanczyk (niezweryfikowany)
co te uamerykance sobie mysla ? ze wladaja calym swiatem <br>mi to troche zalatuje wójkiem stalinem <br> <br>pierdolić USA !!!!!!!
QrA (niezweryfikowany)
jakie te stany zjednoczone są popierdolone!!! na miejscu kanady bym ich zlał (no i kanada tak zrobiła :D) <br> <br>KANADA &amp; KANABA RULES!!!! (heh,jakie podobienstwo nazw :))
CPS.MNT (niezweryfikowany)
nie ma co napierdalac w nieskonczonosc - poczytac &quot;Sklepy cynamonowe &quot; , &quot;1984 &quot; Orwella i wszystko jasne o co Bushowi chodzi , jeszcze &quot;Brasil &quot; Monty Phytona - tam to juz zajebiscie widac polityke Busha :)
Zajawki z NeuroGroove
  • AM-2201
  • Bad trip
  • Odrzucone TR

Nastawienie pozytywne i zbliżające się wakacje.

 

Godzina: 16:00

Razem z ziomkiem wychodzę ze szkoły wszystko ogarnialiśmy i ruszamy do lasku. Słonecznie, byłem wtedy jeszcze początkujący jeżeli chodzi o MJ, worek dosyć dobry pachnie na kilometr.

Godzina: około 17:00

Nakówam 1 lufę palę palę, i po chwili wjazd na głowę, nawet miło było na początku ale jak zajaraliśmy jeszcze lufę nie wiedziałem co jest pięć. Pamiętam że stałem i jakbym zasnął na stojąco, strasznie mnie zmuliło. Posiedziałem jeszcze trochę z kumplem i poszedłem w stronę przystanku.

  • GBL (gamma-Butyrolakton)


Boje sie, ze zostane posadzony o pisanie kolejnego trip

reportu z zazycia liscia laurowego czy wypalenia pol

papierosa mentolowego, ale co tam. Subiektywnych opisow

dzialania GBL ci u nas niedostatek, to sprobuje cos

splodzic.



Wczoraj mialem okazje przywalic troche GBL. A wygladalo

to tak:


  • 16:40 2ml

  • 17:00 1ml



  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

noc, las, ognisko, 03.2008r nastawieni na UPY rozpoczynamy kampanie RPG

Panuje już ciemność w zimowy wieczór (temp. spadała już niżej 10C), docieram szynobusem do moich towarzyszy, obaj czekają na opustoszałej stacji PKP tuż przy porcie. Gościnnie mnie witają, mówiąc "przybywasz na gotowe" i kierujemy się do lasu mijając biedronkę (ostatnie zabudowania miasta) z zakupionymi już itemami.

  • Grzyby halucynogenne

Wczesniej nigdy nie mialem zamiaru jeść grzybków, choć doświadczenie z innymi Dragami mam spore bo na koncie oprócz MJ, amfetaminy, XTC, znalazły się także papierki (LSD), a przeciez to także mocne psychodeliki, a raczej najmocniejsze. Grzybków poprostu bałem się zjeść, że trafią mi sie jakieś trujące......ale do rzeczy jak już się trafiły to jeszcze w dodatku na uczelni załatwiła mi koleżanka od swojego kumpla bo akurat przywiózł świerze z południa Polski. Były świerze więc zakupiłem od niego dwie porcje (dla mnie i dla kolegi). Było ich po około 30 sztuk na głowę.

randomness