REKLAMA




Wszyscy mówią o "flacce", a najbardziej popularne są inne trucizny. Zamawiają je jak pizzę

Ciekawa sytuacja: za klarowanie doniesień o "flacce" bierze sie portal, który jeszcze trzy dni temu bezmyślnie podsycał panikę :)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

naTemat.pl
Kamil Rakosza

Odsłony

887

Serwisy ogłoszeniowe to taki darknet wagi muszej. Obok lewych aktów zgonu, zwolnień lekarskich czy skanów kont bankowych, można tu także znaleźć dopalacze. Co ciekawe, nie króluje wśród nich okraszona medialną sławą "flakka". To klefedron i hex-en są najpopularniejszym "wyborem" dla imprezowiczów.

Stosowanie dopalaczy zagraża zdrowiu, a nawet życiu. Ten tekst nie ma do tego zachęcać i pod żadnym pozorem tego nie rób!

Godzina 9:25. Wybieram jeden z numerów podanych w popularnym serwisie ogłoszeniowym – Halo? Tak, podjadę. Jaka flakka, p...ło cię? Jak coś to heksa już nie mamy, ale mogę podrzucić ci czwórę (potoczna nazwa klefedronu - przyp. red.) – mówi mi głos w słuchawce. – To za ile mam być i gdzie? – pyta. W odpowiedzi wykręcam się, że muszę przegadać jeszcze sprawę z "kumplem", po czym rozłączam się i nie wracam już więcej do tematu.

Ostatnio głośno zrobiło się o "ludziach zamienionych w zombie" po zażyciu substancji o złowieszczej nazwie "flakka". Medialna interwencja, jakkolwiek słuszna, jest jednak mocno spóźniona (flakka, czyli alfa-PVP, od co najmniej dekady jest dostępna w Polsce). Poza tym w sieci o wiele łatwiej znaleźć inne substancje, które "ryją głowę" nie gorzej niż słynna trucizna. Zwłaszcza heksen, obok klefedronu, wydaje się bardzo niebezpiecznym dla zdrowia dopalaczem.

– To był jakiś sobotni melanż. Wódka zaczęła mnie już mocno targać i wtedy postanowiłem kupić jakieś dragi. Wbiłem na serwis z ogłoszeniami i zadzwoniłem po hex-en – opowiada nam Adam. – Po godzinie pod blok przyjechało białe taxi. Dostawca pobieżnie poinstruował mnie, jak to brać. Wróciłem na chatę i posypałem kreski dla siebie i kumpla. Totalnie mnie wycięło. Nie pamiętam, co się ze mną działo przez bitą godzinę. Kiedy się ocknąłem, dociągnąłem się jeszcze i choć przez chwilę czułem się lepiej, co 15 minut chciało mi się sikać. Na zjeździe w ogóle nie mogłem zasnąć. Miałem stany depresyjne, bolały mnie wszystkie kichy, a serce zapieprzało z prędkością światła. Nie polecam nikomu – podkreśla.

Tachykardia i stany depresyjne mogą mieć bardzo negatywny wpływ na zdrowie. Dodatkowo często zdarza się, że substancje podane na stronie okazują się być czymś zupełnie innym. Niestety wielu młodych ludzi bezmyślnie używa dopalaczy, kryjących się pod wspólną nazwą "kryształ". "Bo ziom powiedział, że dobrze targa" albo "wczoraj kupowaliśmy podobne" – to prosta droga na SOR. Warto pamiętać, że kiedy lekarze nie wiedzą, jaka substancja niszczy organizm zażywającego, leczenie jest bardzo utrudnione. Na większość znanych narkotyków wymyślono już antidotum, jak nalokson w przypadku heroiny. Dopalacze to jednak nadal wielka niewiadoma.

Nie wiem co to, ale wrzucam

– Był wtedy weekend, a mój diler wziął sobie urlop. Byłem zatem "zmuszony" zadzwonić po posiłki z internetu. Padło na popularną wśród drobnych ćpunów stronę z ogłoszeniami – zaczyna swoją historię Maciek. – Przyjechał golfem pan Sebix i sprzedał nam biały proszek, który rzekomo miał być klefedronem. Kolega po nim tylko wymiotował, a mi się lekko kręciło w głowie. Za drugim razem była to niedziela, godzina 13:00 i brakowało nam wrażeń na afterku. Dzwonimy zatem pod jedno z ogłoszeń i przyjeżdża pan biznesmen rodem z targowiska: okularki na głowie, skórzana kamizelka z milionem kieszeni i saszeta pod brzuchem. Sprzedał nam coś takiego, że wystrzeliło mnie jak Łajkę w kosmos. Przez 3 godziny nawijałem z kumplem przez telefon. Potem przez 2 dni nie zmrużyłem oczu, a serce chciało mi się wyrwać z klatki – mówi.

– Mój najmłodszy pacjent ma 14 lat – mówi Adam Nyk, kierownik warszawskiego Monaru. – Młode osoby, w wieku do 21-22 lat, kusi łatwość dostępu takich substancji. Również ich niska cena i brak bezpośredniego kontaktu z ciemnym światem dilerów narkotyków przekonują młodych do spróbowania dopalaczy. Niestety większość z nich jest niejednorodna chemicznie. Jest w tym duże ryzyko, nawet pewna bezmyślność, ale oczekiwanie pewnych efektów, ich potrzeba, jest czynnikiem przeważającym. Niestety – dodaje.

Walka z trucizną

Wojna policji z dopalaczami przypomina walkę z hydrą. Utnij łeb, a wyrosną kolejne cztery. Funkcjonariusze doskonale wiedzą o procederze dziejącym się na portalach z ogłoszeniami. Nie chcą jednak ujawniać, jak wygląda przeciwdziałanie tego rodzaju przestępczości z uwagi na prowadzone działania operacyjne.

– Oczywiście dla nikogo nie jest tajemnicą, że zamieszczane ogłoszenia są monitorowane przez policjantów, a mnóstwo z nich w rzeczywistości nie umożliwia zakupu zakazanych substancji - są to tzw. ogłoszenia puste, czy próba wyłudzenia pieniędzy – mówi naTemat mł. inspektor Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji. – Warto podkreślić, że dzięki działaniom podejmowanych przez policję wspólnie z Inspekcją Sanitarną sprzedaż detaliczna w "punktach sprzedaży" substancji zastępczych została wyparta do minimum. Duże zmiany, według naszej opinii ułatwiające walkę z handlarzami substancji trujących wprowadzi nowelizacja prawa przewidziana we wrześniu br. – podkreśla Ciarka.

Korzystne zmiany?

Zakłada się, że nowa ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii, w której dopalacze zostaną zrównane przez prawo z narkotykami, wejdzie w życie 1 listopada 2018 roku. – Do tej pory za handel dopalaczami groziła jedynie kara finansowa, a przepisy w tym zakresie były nieskuteczne, gdyż karom podlegali tylko dystrybutorzy dopalaczy – mówiła w środę sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia - Józefa Szczurek-Żelazko. – Według znowelizowanych przepisów za samo posiadanie znacznych ilości dopalaczy będzie groziła kara nawet do trzech lat, a za handel nimi nawet do lat 12 więzienia – dodała.

Czy tym razem rządowi i funkcjonariuszom uda się zablokować drogę białym taksówkom z dopalaczami? – Przeciwdziałanie tej przestępczości musi mieć wymiar co najmniej dwutorowy - z jednej strony działania prewencyjne (pogadanki, prelekcje, uświadamianie itp.), a z drugiej strony zwalczanie tej przestępczości poprzez rozpoznanie, akcje policyjne i eliminowanie grup przestępczych – wyjaśnia rzecznik Komendy Głównej Policji.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Zolpidem

pewnego wieczoru zapodałam sobie JEDNĄ tabletke Stilnoxu mając nadzieję tylko i wyłącznie na to, że zasnę w końcu po czwartym dniu walenia fetki. Nie spodziewałam się żadnych "atrakcji dodatkowych". Rzeczywiście, z zaśnięciem nie miałam żadnych problemów, z małym zastrzeżeniem. Obudziłam się po ok. godzinie i to co się ze mną później działo pamietam jakby ze snu. Dookoła mnie było mnóstwo ludzi, moich znajomych. Mówili cos do mnie. Dookoła migające kolorowe światła.

  • Szałwia Wieszcza

Autor: electrofreak

Set & settings: własny pokój, sam w domu, paliłem przez okno

Dokładne dawkowanie: SD ekstrakt x10, ile nie wiem dokładnie - więcej w TR

Wiek: 21

Doświadczenie: salvia po raz pierwszy, tzn. paliłem susz brak efektów, wcześniej MJ, pixy, benzydamina, GBL, LSD, najróżniejsze stymulanty, różne mixy, sporo w szpitalu na różnych opiatach, coś tam jeszcze było, generalnie różnorodne, ale bez szału

  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)

S&S: Wolna chata, większość czasu siedzieliśmy w małym (7,5m2) pokoju z zasłoniętymi firanami i ze zgaszonym światłem, podczas tripu raz wyszliśmy kupić browary

Dawka: 1,5g Benzydaminy, 225mg DXM i 2 piwa

O mnie: 16lat, 175cm, 55kg

Doświadczenie: THC, Amfetamina, Mefedron, Metedron, DXM, Alkohol, Datura, Gałka, Kodeina, Inhalanty, sporo shitu z dopalaczy

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Słoneczny, wakacyjny dzień, wolna chata (z wyjątkiem kumpla z, którym zażyłem benze)

Początkowo mieliśmy w planie zapalić z kumplem, ale niestety dostawca zawiódł. Rozczarowani postanowiliśmy skorzystać z oferty apteki. Zdecydowaliśmy, że można stestować cieszącą się złą sławą benzydaminę. Na początku trochę się obawiałem, ponieważ po jej zażyciu miały wystąpić jakieś przerażające, nieprzyjemne halucynacje i przywidzenia. Jednak ciekawość działania tego specyfiku nie dała za wygraną. Postanowiłem spróbować sobie z kumplem po dwie saszetki na głowę. Po krótkim zapoznaniu się z FAQ dotczącym dawkowania itd., udaliśmy się do apteki. Kolega kupił 4 szaszetki.