Wrocław jest jednym z miast najbardziej zagrożonych narkomanią

W ciągu roku, przez poradnię profilaktyki i leczenia osób uzależnionych we Wrocławiu, przewinęło się około 4200 młodych ludzi i ich rodziców

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Wrocław
Agnieszka Czajkowska

Odsłony

8156
Wrocław jest w czołówce miast najbardziej zagrożonych narkomanią. W ciągu roku przez poradnię profilaktyki i leczenia osób uzależnionych przy wybrzeżu Korzeniowskiego przewinęło się około 4200 młodych ludzi i ich rodziców

A to zaledwie jedna z kilku tego typu poradni w mieście. Jej dyrektor, psychiatra Piotr Pazdro, twierdzi, że jeszcze kilkanaście lat temu mógł pozwolić sobie na częściowe choćby zamknięcie ośrodka w czasie wakacji. Teraz, właśnie w tym okresie, zgłasza się coraz więcej młodocianych pacjentów.

Coraz młodsi

- Lato, wyjazdy z rówieśnikami, brak nadzoru dorosłych sprzyjają eksperymentom z narkotykami - mówi Pazdro.

Ośrodek przy wybrzeżu Korzeniowskiego dzieli się na poradnię (terapia ambulatoryjna, edukacja dla rodzin uzależnionych) i oddział detoksykacyjny dla narkomanów. Jest tu dziesięć miejsc - prawie cały czas wszystkie zajęte. Na detoks czynny narkoman musi poczekać od dwóch do trzech dni. W ciągu ubiegłego roku przyjęto tu 500 osób.

- Niepokoi też obniżający się z roku na rok wiek osób, które biorą - mówi dyrektor. - I prawie zawsze prawdziwym powodem uzależnienia są złe stosunki w rodzinie.

Rozbici przez rodziny

Piotr Pazdro prowadził kiedyś własną statystykę. Okazało się, że większość bardzo młodych narkomanów pochodzi z rodzin dysfunkcyjnych. - Rozwiedzeni rodzice, brak ojca, matki albo nałogi i słabości samych rodziców. W takich rodzinach częściej niż w innych dzieci zaczynają brać - twierdzi dyrektor.

Jego zdaniem często edukacja rodziców jest ważniejsza niż praca z samym pacjentem: - Ludzie najczęściej nie mają podstawowej wiedzy na temat zachowań własnego dziecka. Zbyt późno albo w ogóle nie zauważają, że wpakowało się po uszy w narkotyki.

Doktor Pazdro twierdzi, że dziś dostępne są niemal wszystkie narkotyki, na jakie młody człowiek ma ochotę. - Ci, którzy je rozprowadzają, działają marketingowo i są świetnie przygotowani - opowiada. - Zamówienie odbywa się przez telefon, diler szybko przyjeżdża z towarem. Proponuje na początku tzw. gratisy, upusty, promocje. To kusi.

Nadal najwięcej młodych ludzi (często dzieci w wieku 10-11 lat) sięga po marihuanę, która - jak podkreśla Piotr Pazdro - jest teraz znacznie bardziej szkodliwa niż kilka lat temu. - Zawartość substancji THC w marihuanie kiedyś wynosiła np. 2 proc., dziś kilkanaście. Nastolatek, który regularnie pali, ma dużą "szansę" na halucynacje, psychozy, czyli poważne problemy psychiczne.

Przybywa pacjentów nie tylko z silnym uzależnieniem fizycznym, ale też z powikłaniami psychotycznymi, które wymagają leczenia psychiatrycznego.

- Przygotowujemy narkomanów do długoterminowej terapii. Najpierw go odtruwamy, potem proponujemy terapię. Rodzice często nie rozumieją, że detoks to nie wyleczenie z nałogu - mówi Pazdro.

Byle daleko

Stąd młodzi ludzie są kierowani do ośrodków dla uzależnionych w całej Polsce - zasada jest taka, że wysyła się narkomana jak najdalej od miejsca zamieszkania i jego środowiska.

Doktor Pazdro uważa, że rezultaty leczenia są znacznie lepsze, jeśli do grupy wsparcia albo grupy terapeutycznej chodzą też rodzice dziecka. - Zdarza się, że ludzie oddają nam dziecko jak zepsuty odkurzacz, a reszta ich nie interesuje - opowiada. - A bez współpracy z nimi nie będzie sukcesu.

Co biorą pacjenci poradni i oddziału detoksu? Palą marihuanę, biorą amfetaminę, ecstasy, heroinę, kompot, barbiturany.

Podobnie jak inni specjaliści Piotr Pazdro alarmuje, że marihuana, rzekomo nieuzależniająca, może być wstępem do dalszej edukacji narkomana: - Rodzice bezwzględnie nie powinni litować się nad dzieckiem i ułatwiać mu ćpania w komfortowych warunkach.

Na młodych narkomanów mobilizująco działa też strach przed dilerem. Jeśli nastolatek jest zadłużony u dilera, może obawiać się zemsty (ciężkie pobicia, często nawet ze skutkiem śmiertelnym). - Niektórzy narkomani starają się jak najdłużej u nas pozostać - mówi Pazdro. - Byleby nie wpaść w ręce dilera.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Adam Małysz (niezweryfikowany)

&quot;Co biorą pacjenci poradni i oddziału detoksu? Palą marihuanę, biorą amfetaminę, ecstasy, heroinę, kompot, barbiturany. &quot; <br> <br>Jezus Maria, rodzice! Nie wysyłajcie swoich dzieci na detoks! Chcecie, żeby bez przerwy ćpały?? <br>
Moniula (niezweryfikowany)

<p>&nbsp;</p><p>&nbsp;Może to nie jest miejsce na takie docinki, ci co chcą ćpać niech nie wypisuja tutaj bzdur, zobaczcie jakimi jestescie</p><p>&nbsp;niewolnikami ... Młodzi ludzie, fundament naszego społeczeństwa.... A cmentarniane żniwo obfite,&nbsp; psychiatryki zapełnione oto realia naszego społeczeństwa.</p>
.chudy. (niezweryfikowany)

&quot;Zamówienie odbywa się przez telefon, diler szybko przyjeżdża z towarem. Proponuje na początku tzw. gratisy, upusty, promocje. To kusi. &quot; - czemu ja nie mam nigdy żadnych promocji i gratisów ??
Mały (niezweryfikowany)

&quot;Zamówienie odbywa się przez telefon, diler szybko przyjeżdża z towarem. Proponuje na początku tzw. gratisy, upusty, promocje. To kusi. &quot; - czemu ja nie mam nigdy żadnych promocji i gratisów ??
pio-k (niezweryfikowany)

- Rodzice bezwzględnie nie powinni litować się nad dzieckiem i ułatwiać mu ćpania w komfortowych warunkach. <br> <br>nalezy im spuszczac wpierdol i wyrzucac je z domu oraz wszystkiego zabraniac, sukces murowany..
Później (niezweryfikowany)

K;;;a to jest CHORE. Mówia że coraz młodsi wpadaja w dragi, a w holendi więk przeciętnego narkomana to około 40 lat:) Nie pamiętem gdzie to przeczytałem. <br> <br>ŻYJE W CHORYM PAŃSTWIE <br>NIE UCIEKAJCIE <br>SPRÓBUJMY GO UZDROWIĆ
AleX (niezweryfikowany)

- Rodzice bezwzględnie nie powinni litować się nad dzieckiem i ułatwiać mu ćpania w komfortowych warunkach. <br> <br>nalezy im spuszczac wpierdol i wyrzucac je z domu oraz wszystkiego zabraniac, sukces murowany..
kampand (niezweryfikowany)

nie lubie marihuany <br>za to dalsza edukacja bardziej mnie kusi ;) <br> <br>adieu
Zieleniak (niezweryfikowany)

&quot;Zawartość substancji THC w marihuanie kiedyś wynosiła np. 2 proc., dziś kilkanaście. Nastolatek, który regularnie pali, ma dużą &amp;#8220;szansę&amp;#8221; na halucynacje, psychozy, czyli poważne problemy psychiczne. &quot; <br> <br>koles sam ma psychozy i urojenia piszac takie bzdety!!!!!! <br> <br>Jak ktos ma problemy ze soba to i tak bedzie mial psychozy i koles wypowiadajacy takie opinie pewnie sam na sobie przetestowal mj i potem zrzucil wszystko na nia odrzucajac prawde ze jest debilem z urojonymi halucynacjami psychiczno - psychotycznymi!!!!!!!!!!!!! <br>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>I tak własnie broni sie nałogu... odtłumaczanie.</p>
Włądziu (niezweryfikowany)

ty kurwa luju,jak nie wiesz gdzie sie patrzyc to tam sie patrz -----&gt;&gt;&gt;&gt; <br>i nie pierdol <br>nara
Agi (niezweryfikowany)

Mam z kumplami małą plantacje gandzi...Jaramy sobie, ale to nie to samo co taka no wiecie!Musisz sie dużo napalić żeby sie zbakać!
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne

To jest. To jest zdanie. To jest ten krótszy przekaz będący wstępem dla tego dłuższego przekazu z drugiej strony innej strony lustra, odczuwanej pesymistycznie jako odbicie w pierwszej stronie takiej samej strony lustra, zorientowanej jako subiektywna, rzeczywistości Redakcji, przez Ciebie, Czytelniku...Niestety, nie jesteśmy w stanie poinformować Cię, po której stronie lustra { Ty } jesteś Naprawdę, bo mamy za krótkie Rączki aby dokonać Aktu Podziału. Pogódź się z tym, albo zrób coś wprost przeciwnego, na przykład zjedz mandarynkę lub wypij mleko względnie przeciwnie wprost.

  • Dekstrometorfan


450mg DXM [Acodin] 170cm, 65kg.

[txt pisany na "zejściu" DXM...12 godzin po całym zajściu]


  • 4-HO-MIPT
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Słoneczne popołudnie, najlepszy skład - czwórka przyjaciół (Ja, M, G oraz J), chęć przeżycia najlepszej podróży jakiej dotychczas mieliśmy okazje doświadczyć, stanu który kończy i rozpoczyna nowy etap naszego życia. Miejsce – początek pod lasem, później powrót do centrum naszej miejscowości i ogromna ilość przygód jakie podczas tripu nas spotkały.

Popołudnie: W tym momencie miała zacząć sie nasza podróż, niestety z pewnych wzgledów musielismy poczekać do około godziny 17 na pełną ekipe bez której podróz ta nie miała by sensu, ale o tym później. W między czasie zrobilismy małe zakupy, chipsy, sok, baterie do głosniczków. Rozeszliśmy sie do domów przygotowac sie mentalnie gdyz dzieliły nas minuty od podrózy. Wraz z Jahem przyszlismy do mnie, wybraliśmy odpowiednia muzykę (Shpongle, Total Eclipse, Cell, Bluetech, Asura, Zero Cult) może coś pominałem ale to szczegół, oczywiscie najlepiej wyselekcjonowane tracki.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Byłem otwarty na nowe doświadczenie, z lekkimi obawami. Podróż miała miejsce w drewnianej chatce w górach, pod lasem z dala od cywilizacji. Moi dwaj towarzysze, doświadczeni w przyjmowaniu tej substancji, otaczający ciepłem, i dający poczucie bezpieczeństwa. Muzyka pozytywna, snująca się powoli. Album solowy "Fever Ray", którego już nigdy nie zapomnę.

 

Doświadczenie nadchodziło bardzo wolno, jak na palcach po jakiejś godzinie od wzięcia pierwszej dawki. Zaczęło się od dziwnego kojarzenia rzeczy znajdujących się w pomieszczeniu. Tylko gra wyobraźni i skojarzeń. Majtki na sznurku miały coś wspólnego z twarzą, albo napis na butelce Sprite bardzo domagał się przeczytania. Brzmiał on „DUŻO, DUŻO”. Potem zobaczyłem, że łóżka nie są do siebie równolegle. To wszystko można określić jako niesamowite wyostrzenie uwagi na szczegóły z otoczenia.