Wrocław jest jednym z miast najbardziej zagrożonych narkomanią

W ciągu roku, przez poradnię profilaktyki i leczenia osób uzależnionych we Wrocławiu, przewinęło się około 4200 młodych ludzi i ich rodziców

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Wrocław
Agnieszka Czajkowska

Odsłony

8152
Wrocław jest w czołówce miast najbardziej zagrożonych narkomanią. W ciągu roku przez poradnię profilaktyki i leczenia osób uzależnionych przy wybrzeżu Korzeniowskiego przewinęło się około 4200 młodych ludzi i ich rodziców

A to zaledwie jedna z kilku tego typu poradni w mieście. Jej dyrektor, psychiatra Piotr Pazdro, twierdzi, że jeszcze kilkanaście lat temu mógł pozwolić sobie na częściowe choćby zamknięcie ośrodka w czasie wakacji. Teraz, właśnie w tym okresie, zgłasza się coraz więcej młodocianych pacjentów.

Coraz młodsi

- Lato, wyjazdy z rówieśnikami, brak nadzoru dorosłych sprzyjają eksperymentom z narkotykami - mówi Pazdro.

Ośrodek przy wybrzeżu Korzeniowskiego dzieli się na poradnię (terapia ambulatoryjna, edukacja dla rodzin uzależnionych) i oddział detoksykacyjny dla narkomanów. Jest tu dziesięć miejsc - prawie cały czas wszystkie zajęte. Na detoks czynny narkoman musi poczekać od dwóch do trzech dni. W ciągu ubiegłego roku przyjęto tu 500 osób.

- Niepokoi też obniżający się z roku na rok wiek osób, które biorą - mówi dyrektor. - I prawie zawsze prawdziwym powodem uzależnienia są złe stosunki w rodzinie.

Rozbici przez rodziny

Piotr Pazdro prowadził kiedyś własną statystykę. Okazało się, że większość bardzo młodych narkomanów pochodzi z rodzin dysfunkcyjnych. - Rozwiedzeni rodzice, brak ojca, matki albo nałogi i słabości samych rodziców. W takich rodzinach częściej niż w innych dzieci zaczynają brać - twierdzi dyrektor.

Jego zdaniem często edukacja rodziców jest ważniejsza niż praca z samym pacjentem: - Ludzie najczęściej nie mają podstawowej wiedzy na temat zachowań własnego dziecka. Zbyt późno albo w ogóle nie zauważają, że wpakowało się po uszy w narkotyki.

Doktor Pazdro twierdzi, że dziś dostępne są niemal wszystkie narkotyki, na jakie młody człowiek ma ochotę. - Ci, którzy je rozprowadzają, działają marketingowo i są świetnie przygotowani - opowiada. - Zamówienie odbywa się przez telefon, diler szybko przyjeżdża z towarem. Proponuje na początku tzw. gratisy, upusty, promocje. To kusi.

Nadal najwięcej młodych ludzi (często dzieci w wieku 10-11 lat) sięga po marihuanę, która - jak podkreśla Piotr Pazdro - jest teraz znacznie bardziej szkodliwa niż kilka lat temu. - Zawartość substancji THC w marihuanie kiedyś wynosiła np. 2 proc., dziś kilkanaście. Nastolatek, który regularnie pali, ma dużą "szansę" na halucynacje, psychozy, czyli poważne problemy psychiczne.

Przybywa pacjentów nie tylko z silnym uzależnieniem fizycznym, ale też z powikłaniami psychotycznymi, które wymagają leczenia psychiatrycznego.

- Przygotowujemy narkomanów do długoterminowej terapii. Najpierw go odtruwamy, potem proponujemy terapię. Rodzice często nie rozumieją, że detoks to nie wyleczenie z nałogu - mówi Pazdro.

Byle daleko

Stąd młodzi ludzie są kierowani do ośrodków dla uzależnionych w całej Polsce - zasada jest taka, że wysyła się narkomana jak najdalej od miejsca zamieszkania i jego środowiska.

Doktor Pazdro uważa, że rezultaty leczenia są znacznie lepsze, jeśli do grupy wsparcia albo grupy terapeutycznej chodzą też rodzice dziecka. - Zdarza się, że ludzie oddają nam dziecko jak zepsuty odkurzacz, a reszta ich nie interesuje - opowiada. - A bez współpracy z nimi nie będzie sukcesu.

Co biorą pacjenci poradni i oddziału detoksu? Palą marihuanę, biorą amfetaminę, ecstasy, heroinę, kompot, barbiturany.

Podobnie jak inni specjaliści Piotr Pazdro alarmuje, że marihuana, rzekomo nieuzależniająca, może być wstępem do dalszej edukacji narkomana: - Rodzice bezwzględnie nie powinni litować się nad dzieckiem i ułatwiać mu ćpania w komfortowych warunkach.

Na młodych narkomanów mobilizująco działa też strach przed dilerem. Jeśli nastolatek jest zadłużony u dilera, może obawiać się zemsty (ciężkie pobicia, często nawet ze skutkiem śmiertelnym). - Niektórzy narkomani starają się jak najdłużej u nas pozostać - mówi Pazdro. - Byleby nie wpaść w ręce dilera.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Adam Małysz (niezweryfikowany)

&quot;Co biorą pacjenci poradni i oddziału detoksu? Palą marihuanę, biorą amfetaminę, ecstasy, heroinę, kompot, barbiturany. &quot; <br> <br>Jezus Maria, rodzice! Nie wysyłajcie swoich dzieci na detoks! Chcecie, żeby bez przerwy ćpały?? <br>
Moniula (niezweryfikowany)

<p>&nbsp;</p><p>&nbsp;Może to nie jest miejsce na takie docinki, ci co chcą ćpać niech nie wypisuja tutaj bzdur, zobaczcie jakimi jestescie</p><p>&nbsp;niewolnikami ... Młodzi ludzie, fundament naszego społeczeństwa.... A cmentarniane żniwo obfite,&nbsp; psychiatryki zapełnione oto realia naszego społeczeństwa.</p>
.chudy. (niezweryfikowany)

&quot;Zamówienie odbywa się przez telefon, diler szybko przyjeżdża z towarem. Proponuje na początku tzw. gratisy, upusty, promocje. To kusi. &quot; - czemu ja nie mam nigdy żadnych promocji i gratisów ??
Mały (niezweryfikowany)

&quot;Zamówienie odbywa się przez telefon, diler szybko przyjeżdża z towarem. Proponuje na początku tzw. gratisy, upusty, promocje. To kusi. &quot; - czemu ja nie mam nigdy żadnych promocji i gratisów ??
pio-k (niezweryfikowany)

- Rodzice bezwzględnie nie powinni litować się nad dzieckiem i ułatwiać mu ćpania w komfortowych warunkach. <br> <br>nalezy im spuszczac wpierdol i wyrzucac je z domu oraz wszystkiego zabraniac, sukces murowany..
Później (niezweryfikowany)

K;;;a to jest CHORE. Mówia że coraz młodsi wpadaja w dragi, a w holendi więk przeciętnego narkomana to około 40 lat:) Nie pamiętem gdzie to przeczytałem. <br> <br>ŻYJE W CHORYM PAŃSTWIE <br>NIE UCIEKAJCIE <br>SPRÓBUJMY GO UZDROWIĆ
AleX (niezweryfikowany)

- Rodzice bezwzględnie nie powinni litować się nad dzieckiem i ułatwiać mu ćpania w komfortowych warunkach. <br> <br>nalezy im spuszczac wpierdol i wyrzucac je z domu oraz wszystkiego zabraniac, sukces murowany..
kampand (niezweryfikowany)

nie lubie marihuany <br>za to dalsza edukacja bardziej mnie kusi ;) <br> <br>adieu
Zieleniak (niezweryfikowany)

&quot;Zawartość substancji THC w marihuanie kiedyś wynosiła np. 2 proc., dziś kilkanaście. Nastolatek, który regularnie pali, ma dużą &amp;#8220;szansę&amp;#8221; na halucynacje, psychozy, czyli poważne problemy psychiczne. &quot; <br> <br>koles sam ma psychozy i urojenia piszac takie bzdety!!!!!! <br> <br>Jak ktos ma problemy ze soba to i tak bedzie mial psychozy i koles wypowiadajacy takie opinie pewnie sam na sobie przetestowal mj i potem zrzucil wszystko na nia odrzucajac prawde ze jest debilem z urojonymi halucynacjami psychiczno - psychotycznymi!!!!!!!!!!!!! <br>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>I tak własnie broni sie nałogu... odtłumaczanie.</p>
Włądziu (niezweryfikowany)

ty kurwa luju,jak nie wiesz gdzie sie patrzyc to tam sie patrz -----&gt;&gt;&gt;&gt; <br>i nie pierdol <br>nara
Agi (niezweryfikowany)

Mam z kumplami małą plantacje gandzi...Jaramy sobie, ale to nie to samo co taka no wiecie!Musisz sie dużo napalić żeby sie zbakać!
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

Do testów podszedłem ambitnie.

Pierwsza próba około godziny 14 1/10 grama inhalacja na spółę z kolegą. Efekt marny aczkolwiek odczuwalny intensywnie. wrażenie przechodzenie przez ciało jakiejś płaszczyzny.

Druga próba około godziny 16 efekt jak wyżej. Trzecia i ostatnia w tej sesji godzina 20. Ilość trochę większa od poprzednich.

Róznica tylko taka, że tym razem spaliłem cały materiał za jednym machem. Paliłem z lufy szklanej otwartej z obu stron.

Hmm, ściągnąłem chmurę odłożyłem lufę i zapalniczkę, usiadłem i już mnie nie było.

  • 2C-B
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Set - dobry nastrój, ekscytacja przemieszana z lekkim niepokojem związanym z tego typu flipem Setting - przepełniony ludźmi klub z muzyką rockowo-klubową, bliscy znajomi, większość czasu spędzona z dziewczyną (trzeźwą)

Hej! To mój pierwszy post tutaj, i zarazem pierwszy raport. Podjąłem decyzję, że opiszę swoje przeżycia z tzw. nexus flipa, czyli połączenia MDMA z 2C-B. Naczytawszy się na reddicie o tej kombinacji stwierdziłem, że pora wreszcie spróbować.

  • Grzyby halucynogenne
  • Inne
  • Marihuana
  • Tripraport

Na wstępie pragnę zaznaczyć, że nie był to mój pierwszy kontakt z psylocybina. Rok temu testowałem na sobie kołpaczki. Prawda jest, że mają śladowe ilości psylo, ale w większej ilości dają bardzo ciekawe efekty, ale do rzeczy...

W miniony weekend postanowiłem sprawdzić, jak działają Holenderskie magiczne trufle. Te, które przyjąłem w swoje ciało nosiły nazwę „Atlantis".
15 gram trufli, które to swoim wyglądem przypominają rodzynki w czekoladzie, a smakiem orzechy.

  • Szałwia Wieszcza

Ja: 19 lat, 185cm, 60kg.

Set & Setting: noc z 28 na 29 sierpnia, godzina około 2-3. Mój pokój. Ja i dwoje znajomych którzy pilnowali mnie żebym sobie krzywdy nie zrobił.

Co/ile: Salvia Divinorum, ekstrakt x10. Około jedna nabitka cybucha o średnicy 1cm. Spalona dwoma zaciągnięciami, jeden po drugim.

Exp: alkohol, amfetamina, benzydamina, DXM, ecstasy, grzyby, haszysz, kodeina, marihuana, mieszanki ziołowe, pigułki ze smartshopów, pseudoefedryna, Salvia Divinorum.